Reklama

Reklama

​Głośny śmiech szybciej uwypukli mięśnie brzucha niż ćwiczenie tzw. brzuszków

Naukowcy doceniają siłę śmiechu, która poprawia fizyczne i psychiczne samopoczucie. Okazuje się, że to jednak nie wszystko. Śmiech szybciej i intensywniej aktywizuje mięsień odpowiedzialny za tzw. sześciopak niż regularne wykonywanie ćwiczeń. I to nawet tych, które są skoncentrowane na tym właśnie obszarze ciała.

O zaletach śmiechu można rozpisywać się w nieskończoność. Śmiech to jeden z najlepszych antydepresantów, remedium na stres, sprzyja również profilaktyce chorób serca i wzmacnia odporność. Jest jednak jeszcze jeden aspekt, który powinien nas skłonić do gromkiego śmiechu, od którego rozboli nas brzuch. No właśnie, śmiech okazuje się doskonałym treningiem tej części ciała.

Reklama

Nie ma wątpliwości, że śmiech zapewnia trening mięśni brzucha. Ten ból, który odczuwamy, gdy zanosimy się śmiechem jest spowodowany kurczeniem się i rozkurczaniem mięśni. Między innymi ten aspekt śmiechu wzięła pod uwagę dr Helen Pilcher, która przeanalizowała badania nad jego fizycznymi skutkami i odkryła, że prawdziwy przypływ radości i gromkiego śmiechu pozwala spalić 120 kalorii na godzinę, tyle ile spalamy w trakcie spaceru w umiarkowanym tempie.

Naukowcy odkryli również, że w trakcie śmiechu aktywowany jest mięsień, który odpowiada za tzw. sześciopak. Co ciekawe w trakcie śmiechu, jest on bardziej aktywny niż w trakcie robienia popularnych brzuszków.

Zatem jeśli nie mamy ochoty na trening, możemy z powodzeniem włączyć serial lub film, który rozbawi nas do łez. Jak wskazuje badaczka, oglądanie zabawnych programów może okazać się pomocne w kształtowaniu upragnionego sześciopaku, ale pamiętajmy, aby w trakcie tego "treningu" niczego nie podjadać.

Badacze pokusili się nawet o ciekawe wyliczenie. Aby stracić w ciągu roku ponad 6 dodatkowych kilogramów przeciętny dorosły musiałby zjadać ok 49 tys. kalorii mniej niż normalnie lub spalać o 49 tys. kalorii więcej. Cóż, a można to uczynić w bardziej przyjemny sposób - śmiejąc się do rozpuku. Godzina takiego "treningu" pozwala spalić 130 kalorii. Jeśli każdego dnia, przez rok, będziemy fundować sobie taką porcję śmiechu, bardzo radośnie, bez większego wysiłku możemy stracić kilka kilogramów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje