Kosmetyki, które nie są "grzeszne"

Layla Mandi stworzyła pierwszą na świecie linię kosmetyków, które są halal - "czyste" w świetle nauki Koranu. Przeznaczone specjalnie dla muzułmanek, nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego ani pochodnych alkoholu.

Jako była wizażystka i osoba nawrócona na islam, Layla Mandi doznała szoku, kiedy odkryła, jak wiele kosmetyków zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego i pochodne alkoholu.

Reklama

Zarówno jedne, jak i drugie, są zabronione w islamie. Layla, Kanadyjka obecnie mieszkająca w Dubaju, postanowiła wypuścić na rynek własną linię kosmetyków halal - czyli "czystych" w świetle Koranu.

Kosmetyki otrzymały certyfikat halal dopiero po dwóch latach starań Layli - ale efekt wart był zachodu. W dodatku rynek ten czeka, by go podbić. W Indonezji - najludniejszym muzułmańskim kraju świata - jedna trzecia ankietowanych potencjalnych klientek wyraziła chęć zakupu szminek i kremów, które są halal.

Dla niektórych firm kosmetycznych etykieta halal to klasyczny marketing religijny. W chwili obecnej słowo halal dotyczy jedynie produktów spożywczych.

Zobacz film:
""

Tłum. KK na podst. AFP

Dowiedz się więcej na temat: kosmetyki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje