Mam rozszerzone pory na twarzy

Domową pielęgnację warto oprzeć na oczyszczaniu skóry, złuszczaniu nadmiaru komórek warstwy rogowej naskórka, regulacji wydzielania łoju oraz nawilżaniu - mówi Ilona Kiraga.

Pytanie: "Prawie nie mam zmarszczek, za to przeszkadzają mi powiększone pory m.in. w okolicy nosa. Jak ukryć je pod makijażem? Czy jest sposób na to, by je zmniejszyć?". Elżbieta, 42 lata, Katowice

Reklama

Odpowiedzi:

Ilona Kiraga, Bandi Cosmetics: Widoczne pory i zaskórniki zmniejszą się dzięki złuszczaniu naskórka. Tego typu problemy wiążą się z nadprodukcją sebum przez gruczoły łojowe i kumulacją zanieczyszczeń w ich ujściu. Domową pielęgnację warto oprzeć na oczyszczaniu skóry, złuszczaniu nadmiaru komórek warstwy rogowej naskórka, regulacji wydzielania łoju oraz nawilżaniu. Na co dzień radzę stosować żele myjące o beztłuszczowej formule, toniki i kremy z kwasami o niskim stężeniu. Pomogą też maski ściągające oparte na glinkach i wyciągach roślinnych bogatych w garbniki oraz preparaty nawilżające o lekkiej formule.

Błędem jest stosowanie kosmetyków silnie matujących i odtłuszczających, które wysuszają skórę (co zwiększa produkcję sebum i nasila problem). Niezbędne jest dostarczenie skórze substancji zatrzymujących wodę np. kwasu hialuronowego. Najlepsze efekty przynosi połączenie pielęgnacji domowej z wizytami w gabinecie kosmetycznym. Głównymi zadaniami profesjonalnych zabiegów (od 120 zł) są: dogłębne oczyszczenie ujść gruczołów łojowych, złuszczenie martwego naskórka i regulacja wydzielania sebum. Warto polecić: mikrodermabrazję, peeling kawitacyjny, eksfoliację chemiczną, zabiegi seboregulujące.

Kamil Frankiewicz, Oriflame: Puder mineralny pomoże w zamaskowaniu niedoskonałości cery mieszanej. Skóra z rozszerzonymi porami ma zwykle skłonność do przetłuszczania się w strefie T (czoło i nos). Jeśli weźmiemy to pod uwagę, to przy wykonywaniu makijażu możemy znacznie przedłużyć jego świeżość. Nim nałożymy make- -up, radzę wklepać w skórę krem normalizujący o beztłuszczowej formule. Kolejny krok to zastosowanie bazy wygładzającej cerę. Zmniejsza ona widoczność porów i wydłuża trwałość makijażu. Ładnie wyrównuje skórę np. baza One Illuskin.

Kolejny krok to dobrze dobrany podkład. Właściwy poziom krycia zapewni nam beztłuszczowy podkład mineralny, np. Giordani Gold Mineral Long Wear. Dzięki formule odbijającej światło taki kosmetyk optycznie zmniejsza widoczność porów, ale ich nie zapycha. Stosując go, uzyskujemy długotrwałe krycie oraz matowienie cery. Oprócz tego skóra z rozszerzonymi porami wymaga pudrowego wykończenia. Możemy przypudrować twarz matującym pudrem w kompakcie lub mineralnym sypkim, który pielęgnuje cerę problemową. W ten sposób utrwalimy podkład, zmniejszymy widoczność porów i nadamy aksamitne wykończenie makijażu.

Edyta Engländer, www.englander.com.pl: Peelingi medyczne dokładnie oczyszczają skórę, pomagają obkurczyć pory. Dermatolog indywidualnie dobiera rodzaj oraz stężenie peelingu do potrzeb skóry. Najważniejszym zadaniem zabiegu jest normalizacja pracy gruczołów łojowych oraz zmniejszanie zaskórników i zapobieganie ich powstawaniu. Dodatkowo, w zależności od formuły nawilża i rozjaśnia przebarwienia. Nowością w gabinetach medycyny estetycznej są zabiegi na rozszerzone pory na bazie kwasów, m.in. salicylowego i glikolowego, oraz bogatego w beta-karoten wyciągu z dyni. Zmniejszają one łojotok i hamują tworzenie się zaskórników.

Inny peeling zalecany do skóry z rozszerzonymi porami to płyn Jessnera, który odblokowuje ujście gruczołów łojowych. Skuteczny jest też peeling TCA (kwas trójchlorooctowy) wyrównujący i odświeżający naskórek oraz peeling pirogronowy. Efekt zabiegu to zwężenie porów, złuszczenie naskórka i nawilżanie skóry. Dobroczynne działanie mają zabiegi laserowe, np. laser frakcyjny CO2. Najlepsze efekty osiągniemy, łącząc specjalistyczne zabiegi (od 200 zł) z pielęgnacją, m.in. preparatami oczyszczającymi z kwasem glikolowym o niskim stężeniu (5 proc.).

Opracowanie: Jolanta Markowska-Grodecka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje