Reklama

Reklama

​Najwięksi projektanci mody na swoich wybiegach lansują grzywkę

Grzywka niewątpliwie stała się bohaterką fryzjerskich metamorfoz wykonywanych samodzielnie w trakcie izolacji. Spoglądając na najnowsze trendy lansowane przez dom mody Prada, nie można mieć wątpliwości, grzywka z pewnością zostanie z nami na dłużej.

W czasie izolacji grzywka stała się sposobem, czasem desperackim, na zmianę swojego wyglądu, kiedy to salony fryzjerskie były zamknięte. Lato przyniosło jej kolejną odsłonę i wśród najgorętszych trendów triumfy święciła tzw. grzywka francuska. Kolejną interpretację tego trendu ujawnił pokaz Prady na sezon wiosna/ lato 2021, zapowiadając, że grzywka nie odchodzi do fryzjerskiego lamusa.

Reklama

Można przypuszczać, że Guido Palau, który był odpowiedzialny za fryzury na pokazie Prady, mógł czerpać inspiracje z izolacyjnych cięć. Na wybiegu pojawiły się modelki z nieco odrośniętymi, okalającymi twarz grzywkami, zakrywającymi oczy. Pojawiły się również cięcia inspirowane już mocno odrastającą grzywką sięgającą kości policzkowych. Interpretacje dalekie od lekkiej dziewczęcej, francuskiej grzywki. Zatem jeśli wśród dokonanych metamorfoz pojawiła się grzywka, warto pozostawić ją samą sobie, w stylu Prady.

Sam stylista fryzur przyznał, że wiele z tych cięć i stylizacji odnosi się do izolacyjnych doświadczeń. 

- W pewnym sensie te fryzury są proste i praktycznie można je wykonać samodzielnie. Patrząc na to, co dzieje się na świecie, ludzie chcą mieć możliwość robienia rzeczy w domu - przyznał na łamach "Vogue'a" Palau.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje