Podcinanie włosów - fryzjerski mit?

Wraz z nadejściem wiosny, odczuwamy potrzebę zmian - diety, zawartości szafy, a także fryzury. - To nieprawda, że po zimie włosy trzeba bezwzględnie obciąć - przekonuje Marta Klowan. Dermofryzjer radzi natomiast zaszaleć z modną w tym sezonie grzywką, która szybko odrasta.

Jak przyznaje Marta Klowan - dermofryzjer, ekspert pielęgnacji włosów i autorka książki "Włosy w świetnej formie przez cały rok. Proteiny, humektanty i reszta potworów" - wraz z nadejściem wiosny, rośnie w nas potrzeba zmian.

Reklama

- Gdy tylko pojawiają się jej pierwsze oznaki, tnę setki grzywek, włosy długie do krótkich, cieniuję te zapuszczane do tej pory na równo, rozjaśniam włosy ciemne, a przyciemniam jasne... Po ciemnym czasie ukrywania włosów, każda z nas chce wejść w nowy sezon z czymś nowym - wylicza.

Ekspertka zauważa jednak, że zwykle po chwilach uniesienia przychodzi moment skruchy i żalu... 

- Łatwo jest obciąć zapuszczane przez jesienno-zimowe miesiące włosy, ale dosztukować się nie da. Zanim zrobisz szalony krok, ogranicz się do drobnych zmian, które cieszą, zaspokoją potrzebę metamorfozy, ale nie powodują powstania nieodwracalnych efektów - pisze w swojej książce.

Jednym z pomysłów na odświeżenie fryzury jest podcinanie włosów - pokutuje przekonanie, że taki zabieg pomaga zregenerować włosy. 

- To nieprawda, że po zimie włosy trzeba bezwzględnie obciąć. Jeśli dbałaś o swoją czuprynę, zapuszczasz włosy, wystarczy podcinać końcówki co kilka miesięcy i nie musi to wcale wypaść w okresie wiosennym - tłumaczy.

Ekspertka zmianę fryzury radzi zacząć od metody małych kroków. 

- Jeśli nosisz grzywkę na bok, wypróbuj grzywkę na prosto lub ciętą w półokrąg, możesz ją też wypiórkować, będzie lżejsza i zmieni charakter twarzy - sugeruje.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje