Reklama

Reklama

Ucz się piękna od gejszy

To nieprawda, że azjatyckie rytuały troski o skórę są intensywne i czasochłonne, rozłożone nawet na dziesięć czy jedenaście etapów. Wręcz przeciwnie, klasyczne rytuały piękna są krótkie i niewymagające wysiłku, a jednocześnie pozwalają na przemianę skóry i ducha. Poświęcenie czasu na pielęgnację skóry to nie luksus, lecz konieczność - przekonuje Victoria Tsai, autorka książki "Rytuał gejszy. Japoński sekret promiennej cery".

Przeczytaj fragment książki "Rytuał gejszy. Japoński sekret promiennej cery":

Reklama

Słowo "gejsza" dosłownie oznacza osobę zajmującą się sztuką. Te tajemnicze kobiety  poświęcają się całkowicie klasycznym formom sztuki, takim jak taniec, gra na instrumentach, układanie kwiatów oraz pośredniczenie w kontaktach społecznych i dyplomatycznych (przekonanie, że gejsze są czymś w rodzaju współczesnych kurtyzan, jest błędne i wywodzi się z czasów II wojny światowej).

Kultura gejsz wciąż kwitnie w wielu miastach, jednak ja spędzałam czas głównie z gejszami z Kioto. (...) Młoda kobieta zaczyna szkolenie nawet w wieku piętnastu lat. Po roku intensywnej nauki w okiya, czyli domu gejsz, przechodzi test, po zdaniu którego awansuje do roli maiko, uczennicy gejszy — tytuł ten używany jest jedynie w odniesieniu do uczennic w Kioto. Ale to dopiero początek podróży. Maiko poświęca średnio od trzech do pięciu lat na naukę i ćwiczenia, zanim może awansować do statusu gejszy, czy też geiko, jak nazywa się je w Kioto (w tej książce używam wprawdzie terminu "gejsza", ale kobiety, z którymi poznawałam te zagadnienia, tak naprawdę były właśnie geiko z Kioto).

Typowy dzień pracy gejszy zaczyna się o poranku od intensywnego szkolenia w dziedzinie sztuki, po czym przez kolejne sześć do ośmiu godzin gejsze występują i prowadzą życie towarzyskie. Oczywiście, do tego dochodzi jeszcze czas potrzebny na założenie ozdobnego, wyściełanego ceremonialnego kimona, które potrafi ważyć nawet kilkanaście kilogramów. W jego zakładaniu pomagają zawodowi garderobiani, zwani otokoshi, jedyni mężczyźni, którym wolno przebywać w okiya. Po ubraniu się gejsza nakłada swój klasyczny makijaż: matowy biały podkład, wyraźnie zaznaczone brwi i szkarłatne wydęte wargi, pokryte krystalizowanym cukrem w roli błyszczyka.

Biorąc pod uwagę to, jak długo gejsze pracują i jak bardzo wymagające fizycznie są ich występy, oraz ich pełny makijaż, który stale noszą, zapewne nie spodziewasz się, że mogą mieć piękną cerę. Jeśli jednak dopisze ci szczęście i zobaczysz gejszę w jakimkolwiek wieku bez makijażu, to zadziwi cię jej nieskazitelna skóra, niezależnie od tego, czy będzie miała lat siedemnaście, czy siedemdziesiąt.

Japońska księga piękna

Nietrudno uwierzyć, że to gejsze wyznaczały niegdyś trendy dla japońskiej społeczności. Przez wieki kobiety starały się naśladować ich modny styl, charakterystyczny makijaż i urocze manieryzmy. Jednak w odróżnieniu od gwiazd z czasów złotego wieku Hollywood, które nieustannie żyły w świetle reflektorów i chętnie zdradzały sekrety swojej urody fanom, gejsze były niczym efemeryczne istoty zamieszkujące karyukai, świat kwiatów i wierzb. Sekrety ich urody były pilnie strzeżone i przekazywane jedynie ustnie z pokolenia na pokolenie.

Tę tradycję kontynuowano aż do 1813 roku, gdy pewien przedsiębiorczy człowiek opisał sposoby pielęgnacji skóry i modę tej epoki w trzytomowym dziele znanym jako Miyakofūzoku kewaiden ("Podręcznik najważniejszych zasad piękna i stylu"). Moja niestrudzona doradczyni i współpracownica Nami wykopała wczesną kopię tego arcydzieła, gdy zaczęłyśmy zbierać informacje na temat rytuałów piękna i zdrowia gejsz. Ten ponadczasowy tekst uważany jest za najstarsze dzieło poświęcone urodzie napisane w Japonii i był wielokrotnie przedrukowywany, obecnie jednak wielu współczesnych Japończyków zajmujących się pielęgnacją urody nie ma o nim pojęcia. (...)

Zawiera ilustracje pokazujące, jak osiągnąć idealny efekt kociego spojrzenia, porady, jak kształtować brwi i kontur nosa. Nawet stosowane od wieków składniki produktów do pielęgnacji skóry — od otrąb ryżowych do oleju kameliowego — stosowane są i dziś, a nauka potwierdziła ich skuteczność. Poczynając od sekcji "Krok 1." w części "Rytuał gejszy", przyjrzymy się tym składnikom i stworzymy na ich bazie twój osobisty rytuał piękna.


Krótkie chwile o wielkim znaczeniu

Krok 1. Oczyszczanie

W świecie Zachodu ten istotny krok nie jest traktowany jako priorytetowy. Produkt do oczyszczania wybieramy często na samym końcu. W Japonii oczyszczanie skóry jest postrzegane jako kluczowe dla jej zdrowia.

Sekretny składnik: olej kameliowy, bogaty w witaminy A, B, D i E oraz kwas oleinowy

Co i jak: 20 sekund, by usunąć makijaż i spłukać lub zetrzeć kosmetyk użyty do czyszczenia.

Krok 2. Złuszczanie

Promienną cerę, którą często próbujemy osiągnąć za pomocą makijażu, miejscowo stosowanych kremów i innych specyfików, można osiągnąć z pomocą powszechnie dostępnych składników. Złuszczanie powinno być etapem pielęgnacji zarówno porannej, jak i wieczornej.

Sekretny składnik: mączka ryżowa, z której Japonki przygotowują prostą pastę złuszczającą. Po aktywowaniu wodą oczyszcza pory, rozjaśnia skórę i przygotowuje na przyjęcie substancji odżywczych w kolejnych krokach rytuału. Jeśli dodasz do niej mielonych otrębów ryżowych, dostarczysz dodatkowo  witamin A, B2, B12 i nawilżających protein.

Co i jak: 20 sekund, by zwilżyć dłonie i z użyciem pół łyżeczki mąki ryżowej wytworzyć kremową pianę, nałożyć ją czubkami palców okrężnymi ruchami na twarz i spłukać.

Krok 3. Tonizowanie

To ważny etap między oczyszczaniem i nawilżaniem. Japonki stosują w jego trakcie esencje - "wody piękności" - nasycone ekstraktami roślinnymi płyny, lekkie, wolne od zapachu jak woda źródlana. To podstawowy krok do zmiękczania i rozjaśniania skóry.

Sekretny składnik: sfermentowane substancje odżywcze, bogate w kwas mlekowy; zielona herbata, glony.

Co i jak: 7 sekund, by nałożyć esencję na suchą skórę i pozwolić jej się wchłonąć.

Krok 4. Odżywianie

Etap ważny, niezależnie od typu skóry. Tworzy na jej powierzchni ochronną warstwę. Jeśli masz suchą skórę, szukaj gęstego kremu lub olejku. Jeśli masz przetłuszczającą się cerę, wybierz lżejszy żel lub lotion.

Sekretny składnik: jedwab - ekstrakty w nim zawarte są bogate w aminokwasy i przeciwutleniacze, sprzyjają regeneracji komórek i nadają skórze elastyczność

Co i jak: 20 sekund, by równo nałożyć krem lub olejek, ruchami prowadzącymi do góry i na zewnątrz. Jeśli trzeba, dodaj 30 sekund, by delikatnie pomasować twarz i szyję.

Wskazówki i sposoby osiągnięcia najlepszych rezultatów pielęgnacji skóry

Oczyszczanie

Używając olejku do oczyszczania skóry i zmywania makijażu, lubię wykonać "test białego ręcznika". Delikatnie przesuń miękkim białym ręczniczkiem po świeżo oczyszczonej skórze, by upewnić się, że dokładnie zmyłaś makijaż. Jeśli nie, pora na inny produkt.

Złuszczanie

Na Zachodzie na ogół myślimy o złuszczaniu jako o czymś, co wykonuje się raz w tygodniu, jednak łagodny enzymatyczny środek złuszczający jest kluczowy dla wymiany i odnowy komórek. Jeśli czujesz potem napięcie lub pieczenie skóry, to znaczy, że używany przez ciebie kosmetyk jest za silny. Skóra powinna stać się czysta, miękka i gładka.

Nawilżanie

Za pomocą czubków palców lub miękkiego pędzelka nakładaj produkt na twarz ruchami skierowanymi do góry i na zewnątrz, tak by przeciwstawiać się grawitacji i pomóc skórze uwalniać się od toksyn.

Krem pod oczy

Czubkami palców kolistymi ruchami nałóż obficie krem na skórę wokół oczu aż po nasadę kości policzkowych i pod brwi. Nakładając krem, wyobrażam sobie charakterystyczne olbrzymie okulary słoneczne Jackie O. Szukaj kremu o gęstej konsystencji, zawierającego wyciągi z takich roślin jak peonia czy wiciokrzew, by dobrze odżywić skórę.

Fragment książki "Rytuał gejszy. Japoński sekret promiennej cery", Victoria Tsai. Premiera: czerwiec 2018

O autorce

Victoria Tsai jest założycielką i prezesem Tatcha — firmy, która zajmuje się pielęgnacją urody zgodnie z najlepszymi japońskimi tradycjami. Tsai to absolwentka Uniwersytetu Harvarda, jednak po kilku latach pracy w korporacjach zapragnęła mieć więcej prostoty i autentyczności w życiu. W Kioto zapoznała się z tradycyjnymi rytuałami, dzięki którym gejsze całe życie cieszą się przepiękną cerą. Urzeczona skutecznością tych zabiegów postanowiła podzielić się nimi z kobietami zachodniego świata. Dziś często podróżuje do Japonii, aby tworzyć nowe recepty kosmetyków. Pracuje wtedy wspólnie z naukowcami i... gejszą!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje