Reklama

Reklama

Zdrowie ma kształt kropli

W XXI wieku zwykle sięgamy po wodę dopiero, gdy odczuwamy silne pragnienie.

Judyta, żona Władysława Hermana, wodą mineralną z Inowłodzi tak skutecznie leczyła bezpłodność, że urodziła Bolesława Krzywoustego. I chociaż nie do końca wiadomo, ile w tym prawdy, a ile swoistego ciemnowidztwa, wodzie od dawien dawna przypisywano właściwości uzdrawiające i upiększające.

Mężczyźni piją więcej

Przeciętny Polak wypija około 60 l wody mineralnej rocznie, Włoch - 185, Niemiec - 115, a Francuz - 142. Lepszy jest od nas nawet Czech, który wypija 85 litrów. Wbrew utartym schematom, po wody mineralne częściej sięgają... mężczyźni. To oni wypijają cztery szklanki dziennie, podczas gdy kobietom wystarczają tylko trzy. Według zaleceń Rady Promocji Zdrowia, aby utrzymać prawidłowy bilans wodny organizmu, przeciętnie pracujący człowiek w naszym, tj. umiarkowanym klimacie, powinien wypijać minimum 2 l płynów (w upały nawet 3 l), w tym 1-1,5 l powinny stanowić nie herbata, kawa czy alkohol, ale wody mineralne.

Reklama

To właśnie dzięki wodzie organizm może prawidłowo funkcjonować. Jest ona bowiem rozpuszczalnikiem i nośnikiem substancji odżywczych i jako taka reguluje ciśnienie, temperaturę ciała, usuwa szkodliwe produkty przemiany materii i podnosi odporność.

Jesteś tym, co pijesz

Prof. Julian Aleksandrowicz twierdził, że zdrowie i życie człowieka w dużej mierze zależy od rodzaju i jakości wody, jaką na co dzień pije. Na pierwszy rzut oka nie powinniśmy mieć problemu z wybraniem odpowiedniej wody. Tzw. wodny rynek to jeden z najdynamiczniej rozwijających się w Polsce. Niestety to, co widnieje na etykiecie, nie zawsze jest adekwatne do tego, co zawiera dana butelka.

Niektórzy producenci promują swój produkt, powołując się na jego właściwości lecznicze, bardzo popularne jest także reklamowanie wody przez sławnych ludzi show-biznesu, m.in. Edytę Górniak, Natalię Kukulską czy Annę Marię Jopek. Woda uchodzi za tak czysta, że nic złego w jej reklamowaniu nie widzą nawet duchowni. Ks. Henryk Jankowski zadeklarował, że weźmie pod swoje skrzydła wodę Cechini Muszyna (wcześniej promował wino). Jednak spośród kilkuset dostępnych na rynku wód tylko zaledwie 30 zasługuje na miano wód mineralnych.

Źródełko pełne minerałów

Pojęcie wody mineralnej po raz pierwszy zdefiniowano na Międzynarodowym Kongresie Balneologicznym w Nauheim w 1911 roku. I tak, obecnie za wodę mineralna uznaje się taką, która ma co najmniej jeden składnik mineralny działający odżywczo na organizm człowieka.

Praktyczne i największe znaczenie dla organizmu ludzkiego mają właściwie dwa pierwiastki: magnez i wapń. Magnez decyduje o prawidłowej czynności układu immunologicznego, nerwowego i mięśniowego. Zapobiega m.in. zawałom, miażdżycy, przeciwdziała stresom, likwiduje zaburzenia pracy serca i skutki nadużycia alkoholu.

Wapń z kolei jest podstawowym budulcem kości, włosów, zębów i paznokci. Wpływa korzystnie na przemianę materii, zapobiega chorobom nowotworowym i osteoporozie. Codziennie brakuje nam ok. 100 mg magnezu i co najmniej 200 mg wapnia. Buteleczka wody mineralnej powinna te braki uzupełnić.

Skrupulatne pilnowanie, by zawsze mieć ze sobą butelkę wody mineralnej, to już więc nie tylko fanaberia kobiety, która przeszła na dietę. Owszem, dietetycy zalecają picie wody mineralnej jako napoju całkowicie pozbawionego kalorii, ale przede wszystkim podkreślają jej zalety oczyszczające organizm z toksyn, ułatwiające trawienie oraz uzupełniające wiele ważnych mikroelementów. Woda oczyszcza, upiększa, odżywia skórę i leczy.

Wcale nie nawilża

W idealnie czystej postaci jest surowcem używanym przy produkcji większości kosmetyków. Ilość wody w kosmetykach waha się od kilku do kilkudziesięciu procent (mleczka i toniki zawierają jej aż do 95 proc.). Wbrew obiegowym opiniom, nie można z zewnątrz trwale nawilżyć skóry, np. dzięki kąpieli. Woda z zewnątrz wnika bowiem w głąb skóry, ale nie jest tam zatrzymywana. Już kilkanaście minut po wyjściu z wanny odparowuje, pozostawiając skórę w tym samym stopniu suchą co przed wejściem do wody.

Co ciekawe, długie moczenie się w wodzie jest zdecydowanie niekorzystne, ponieważ powoduje... odwodnienie skory. Warstwa rogowa naskórka staje się uboższa w substancje zatrzymujące wodę. Stopień nawilżenia jest bardzo ważny, jeśli zależy nam na jędrności skóry.

Po wodę do Ciechocinka

Wody, a konkretnie wody termalne (cieplice) mają szerokie zastosowanie w lecznictwie uzdrowiskowym. Są podstawą terapii w Ciechocinku, Cieplicach Zdroju czy Lądku Zdroju. Występują też w miejscowościach wypoczynkowych: Koszutach, Krynicy Morskiej i Zakopanem. W poszczególnych uzdrowiskach leczy się m.in.: choroby narządów ruchu i reumatyczne, choroby układu krążenia, choroby układu oddechowego, choroby kobiece, choroby obwodowego układu nerwowego oraz choroby skóry.

Ewelina Wiśniewska

Alpejskie źródełka

W starożytnym Rzymie wodę źródlaną rozlewano do wielkich amfor i beczek, a następnie transportowano do domów patrycjuszy. Sprowadzano ja z Alp, bo tamtejsze źródła uchodziły za najcenniejsze.

Młodość w butelce

Legendarny lekarz cudotwórca, hrabia Alessandro Cagliostro, wytwarzał "wodę młodości", która miała zapewnić młodość i bardzo długie życie. Kupowali ja możni całego świata, ale z powodu braku działania "leku" jej wytwórca został osadzony w więzieniu.

Dzień Dobry
Dowiedz się więcej na temat: organizm | woda | choroby | wody | zdrowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje