Reklama

Reklama

Czego domaga się organizm, gdy masz ochotę na konkretne potrawy?

Nieodparta ochota na zjedzenie czegoś to niekoniecznie znak, że jesteś łasuchem bez krztyny silnej woli.

Gdybyśmy uważnie wsłuchiwały się w swoje ciało, podpowiedziałoby nam, czego mu potrzeba. 

Reklama

Słodka przyjemność

Organizm uczy się już w dzieciństwie, że zjedzenie słodyczy poprawia nastrój. Więc sięgamy po nie. 

Chętka na cukier może oznaczać też, że jesteś niewyspana lub zestresowana. Zamiast jedzenia słodyczy zdrowsza jest drzemka albo... rozmowa z przyjaciółką. 

Jeżeli często masz ochotę na makaron, bułeczki lub placki, jest to taki sam sygnał, jak potrzeba zjedzenia słodyczy. 

Nasz organizm trawi bowiem białą mąkę tak samo jak cukier. 

Jeśli kusi cię danie mączne na słono, to znaczy, że potrzebujesz zastrzyku energii (brak ci glukozy i sodu). Zdrowiej jest wtedy wypić szklankę wody lub niesłodzonej herbaty owocowej, otworzyć szeroko okno i albo chwilkę się pogimnastykować, albo poleżeć 15 min pod kocykiem. 

A jeśli już nie możesz oprzeć się pokusie, zjedz coś z mąki z pełnego przemiału (nie białej), która jest zdrowsza, m.in. dlatego że wolniej ją trawimy. 

Słone przekąski i sól

Chipsy i paluszki lubimy dlatego, że chcemy... chrupać! W ten sposób rozładowujemy stres. 

Ochota na słone przekąski może być także oznaką pragnienia. Organizm dopomina się soli, by móc zatrzymać wodę - czuje, że ma jej za  mało. 

Zamiast chrupać, napij się. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje