Reklama

Reklama

Fleksitarianizm - kolejny, po "clean eating", dietetyczny trend

W żywieniowych trendach mijający rok upłynął pod hasłem "clean eating". Nurtem żywieniowym na nadchodzącego sezonu będzie fleksitarianizm, czyli częściowe rezygnowanie z produktów pochodzenia zwierzęcego.

Zwolennicy tego nurtu podkreślają, że jest to swego rodzaju kompromis, który nie wymaga wielkich wyrzeczeń, jest on również bardziej osiągalną alternatywą dla osób, które nie chcą w pełni rezygnować z mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Tym bardziej, że w ciągu ostatnich kilku lat liczba osób, które rezygnowały ze spożywania mięsa rosła.

Reklama

Fleksitarianizm, jak zwykło się nazywać sposób odżywiania polegający na spożywaniu ograniczonej ilości posiłków mięsnych w tygodniu, odnosi się również do osób, które na co dzień stosują dietę wegańską lub wegetariańską, a mięso spożywają okazjonalnie. Pojęcie to zostało użyte po raz pierwszy przez Lindę Anthony w latach 90., jest ono szczególnie bliskie tym, którzy nie stawiają sobie za cel przejście na wegetarianizm, a jedynie chcą się zdrowiej odżywiać.

Choć sposób odżywiania, który eksperci Whole Foods uznają za trend na 2017 rok, nie jest nowy, z pewnością zyska on dużą popularność. Tym bardziej, że nie brakuje osób, które wspierają ideę ograniczania ilości spożywanego mięsa. Bycie jaroszem przez kilka dni nie jest niczym nowym. Do tego od kilku lat zachęca kampania "Poniedziałek bez mięsa", która nie tylko namawia do niejedzenia mięsa przez jeden dzień, ale również pokazuje, że wegetarianizm to niesamowite doświadczenie kulinarne.

Nie trzeba całkowicie zmienić rezygnować z mięsa, żeby wprowadzić do swojego stylu życia nowe nawyki żywieniowe. Jak podkreślają zwolennicy akcji "Poniedziałek bez mięsa" wystarczy jeden dzień wege, żeby nieco poprawić swoja kondycję fizyczną, urozmaicić swoje codzienne menu o nowe smaki i potrawy, a co najważniejsze zdobyć wiedzę na temat zdrowej diety.

Bezmięsny poniedziałek to międzynarodowa kampania zachęcająca ludzi do ograniczenia spożycia mięsa, zadbania o zdrowie swoje i planety. Współczesna idea bezmięsnych poniedziałków sięga 2003 roku dołączając do amerykańskiej inicjatywy "Zdrowy poniedziałek". We współpracy z Johnsem Hopkinsem z Bloomberg School of Public Health Center i USAD opracowano podstawowe wytyczne diety wegetariańskiej, które zaadaptowano do ponad 20 publicznych szkół.

Dzisiaj bezmięsne poniedziałki to popularna inicjatywa obecna w wielu innych krajach na terenie całego świata. W Wielkiej Brytanii głównym ambasadorem akcji jest Paul McCartney, który w 2009 roku z pomocą córki Stelli i Mary rozpoczęli kampanię w internecie pod adresem meatfreemondays.com.

"Bezmięsne poniedziałki to doskonały pretekst, aby w pełni skoncentrować się na niesamowitej różnorodności warzyw - ich smaków, tekstur i całej palecie potraw jakie można z nich przyrządzić. Zachęcam nie tylko do bezmięsnych poniedziałków, wtorków również" - zachęca Jamie Oliver.

Badania wykazały, że rezygnacja z mięsa ma wiele korzyści zdrowotnych, w tym zmniejszenie ryzyka cukrzycy, raka i choroby serca, a fleksitarianizm daje ludziom możliwość poprawy ich zdrowia bez całkowitego rezygnowania z mięsa. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje