Reklama

Reklama

Gdy odpoczynek już nie pomaga

Przepracowanie i długotrwały stres powodują kłopoty ze zdrowiem. To sygnał, że trzeba iść do lekarza i zmienić dotychczasowy tryb życia.

Nadmiar obowiązków zawodowych i rodzinnych, nieustanny pośpiech i napięcie nerwowe, brak czasu na relaks, sen czy regularne posiłki, szybkie tempo życia - w takich warunkach człowiek funkcjonuje stale na wysokich obrotach, na granicy fizycznej i psychicznej wydolności. W końcu następuje kres zdolności adaptacyjnych, załamanie i... organizm wystawia rachunek za przesadną eksploatację.

Reklama

Zaczyna się od ciągłej senności, znużenia i trudności z koncentracją. Najpierw traktujemy je jako objawy zwykłego zmęczenia, które minie, jeśli wreszcie się wyśpimy podczas weekendu lub wyjedziemy na krótki urlop. Pocieszamy się, że gdy tylko uporamy się z nawałem obowiązków w pracy czy trudną sytuacją w życiu prywatnym, wszystko wróci do normy i odzyskamy dawną formę.

Stopniowo czujemy się coraz gorzej. Gdy rano dzwoni budzik, nie mamy siły podnieść się z łóżka. Pogarsza się wydajność pracy, pojawiają się kłopoty ze snem. Sięgamy po alkohol lub środki uspokajające, by się odprężyć. Czujemy się wyczerpani, apatyczni, coraz mniej rzeczy nas cieszy, a zwykłe, codzienne obowiązki wykonujemy z coraz większym trudem. W takiej sytuacji mamy już do czynienia z syndromem przewlekłego zmęczenia.

Uważany on jest za schorzenie cywilizacyjne, zwane w skrócie CFS (od angielskiego terminu chronic fatigue syndrome). Definiowany jako stałe lub często nawracające uczucie wyczerpania fizycznego i psychicznego, które utrzymuje się ponad 6 miesięcy, nie ma związku z porą roku (nie pojawia się np. zimą) oraz nie znika nawet po dłuższym odpoczynku. Zmęczenie to jest określane przez dotknięte nim osoby jako skrajne, obezwładniające, totalne.

CFS ma negatywny wpływ na wszystkie dziedziny życia. Powoduje spadek efektywności, pogorszenie wyników i często ma związek z wypaleniem zawodowym, kiedy dotychczas lubiana praca zaczyna być ciężarem i przykrym obowiązkiem, któremu trudno podołać. W życiu prywatnym wpływa na zmniejszenie zainteresowania sprawami domowników, większą nerwowością i niechęcią do wspólnych działań. W życiu towarzyskim prowadzi do stopniowego wycofywania się ze spotkań lub wręcz przeciwnie: sprawia, że w poszukiwaniu odprężenia sięgamy po używki lub nawet podejmujemy ryzykowne zachowania.

Na opisanych powyżej dolegliwościach problem się nie kończy. CFS prowadzi także do konkretnych zmian chorobowych w naszym ciele. Co ciekawe, syndrom przewlekłego zmęczenia dotyka nie tylko osoby przepracowane, żyjące w ciągłym biegu i prowadzące niezdrowy tryb życia. To nie jest wyłącznie choroba nadmiernie ambitnych karierowiczów czy pracowników korporacji. Dotyka zarówno ludzi wykształconych, jak i prostych, pojawia się u wszystkich ras na całym świecie.

Szczególnie narażeni na zespół chronicznego zmęczenia są ci, których praca wymaga dużego zaangażowania emocjonalnego: lekarze, pielęgniarki, ratownicy, strażacy, psychoterapeuci, nauczyciele. Jednak CFS może wystąpić również u bardzo młodych i zdrowych osób, np. u uczniów czy studentów przemęczonych i zestresowanych przygotowaniami do egzaminów czy u intensywnie trenujących sportowców. Jest także obserwowany w zaawansowanym wieku - na przykład u tych, którzy właśnie przeszli na emeryturę. W tym przypadku objawy wywołuje stresogenna sytuacja związana z radykalną zmianą dotychczasowego trybu życia.

Obecnie nie ma leku na zespół przewlekłego zmęczenia. Próbuje się stosować antydepresanty i leki psychotropowe, taka terapia nie daje jednak oczekiwanych efektów.

Zdaniem eksperta

Dr Krystyna Knypl, spec. chorób wewnętrznych: Nim lekarz rozpozna zespół przewlekłego zmęczenia, powinien wykluczyć choroby, których jednym z objawów jest zmęczenie i osłabienie. Należą do nich m.in. niedokrwistość, niedożywienie (np. wskutek radykalnego odchudzania), cukrzyca, choroby serca, płuc, stany zapalne nerek i wątroby, borelioza, nowotwory, SM, zakażenie HIV, uzależnienie od środków psychoaktywnych i alkoholu.

Jak łagodzić dolegliwości

Zadbaj o higieniczny tryb życia. Ograniczaj sytuacje stresogenne, nie bierz na siebie zbyt wielu obowiązków. Dbaj o to, by się wysypiać. Umiarkowana aktywność fizyczna i znalezienie czasu na ulubione zajęcia niezwiązane z pracą poprawią ci nastrój.

Skorzystaj z psychoterapii i fizjoterapii. Pomagają też masaże, ćwiczenia oddechowe, relaksacja.

Zrezygnuj z kawy, napojów energetyzujących i śmieciowego jedzenia. Wzbogać menu w produkty zawierające probiotyki i prebiotyki, by poprawić stan bakteryjnej flory jelitowej (mikrobiomu). Jogurty i kefiry z żywymi kulturami bakterii, kiszone ogórki i kapusta oraz preparaty probiotyczne z apteki poprawiają pracę układu pokarmowego i mają działanie przeciwzapalne.

Zmień dietę na antystresową. Dostarczaj organizmowi witaminy B poprawiającej stan układu nerwowego (jest ona w jajkach, zieleninie, migdałach, grzybach, mięsie) oraz kwasów omega-3 (znajdziesz je w makreli, sardynkach, oleju, orzechach włoskich). Uzupełniaj niedobory magnezu - w stresie tracimy go. Dostarcza go szpinak, fasola, kakao, gorzka czekolada.

Skutki CFS dla ciała

Zespół przewlekłego zmęczenia to nie tylko wyczerpanie, znużenie i spadek witalności. Także dolegliwości somatyczne. Należą do nich: ból gardła, bolesne i powiększone węzły chłonne (zwłaszcza szyjne i pachowe), silne bóle głowy, mięśni i stawów (którym nie towarzyszą obrzęki czy inne objawy zapalenia).

Inne symptomy to zaburzenia pamięci i uwagi. Mimo skrajnego wyczerpania źle śpimy, budzimy się nad ranem, a po wstaniu z łóżka czujemy się bardziej zmęczeni niż przed pójściem spać.

Źle tolerujemy wysiłek fizyczny. We krwi osób z CFS są podwyższone wskaźniki stanu zapalnego, np. OB i poziom białka CRP. Od normy odbiega także skład mikroorganizmów bytujących w układzie pokarmowym. To powoduje często stany zapalne i dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje