Reklama

Reklama

Jak odżywiają się Polacy?

Związek pomiędzy zbilansowaną dietą, a stanem zdrowia populacji jest znaczący - wiemy to z licznych badań naukowych. Nieprawidłowa dieta może być przyczyną ok. 80 jednostek chorobowych. Jednocześnie dane CBOS wskazują, że około 80 proc. obywateli naszego kraju jest przekonanych, iż odżywia się zdrowo. W rzeczywistości sytuacja wcale nie wygląda jednak tak dobrze.

Jak wynika z danych zebranych przez CBOS, nawyki żywieniowe Polaków są dość konserwatywne i utrwalone. Od kilkunastu lat niemal nie zmienia się skala, jak i regularność spożywania podstawowych posiłków. Większość dorosłych jada minimum trzy posiłki w ciągu dnia, w tym codzienny obiad i śniadanie, przy czym główny ciepły posiłek spożywany jest w najczęściej w domu. 

Ankietowani na ogół oceniają swoje posiłki jako podobne do tych spożywanych przez swoich rodziców - to od starszych pokoleń czerpiemy najczęściej nawyki, które potem wdrażamy w dorosłe życie. Mimo iż świadomość dotycząca zdrowego, racjonalnego odżywiania w naszym kraju, na przestrzeni kilkunastu lat znacząco się poprawiła, niestety spora część społeczeństwa nie umie odróżnić żywności wartościowej od tej szkodliwej. Brak dostatecznej wiedzy o konsekwencjach płynących z toksycznego modelu odżywiania sprawia, że złe nawyki przekazujemy też często dzieciom.

Reklama

Czego jemy za dużo, a czego za mało?

Dane Głównego Urzędu Statystycznego z 2018 roku wykazały, że przeciętny Polak zjada średnio ok. 0,98 kg cukru miesięcznie. Jednocześnie spożycie sacharozy cechuje tendencja wzrostowa. Według danych po słodycze i ciasta regularnie sięga aż 24 proc. Polaków, a po napoje słodzone - 10 proc. przebadanych. Aktualne zalecenia żywieniowe mówią zaś, że cukier prosty nie powinien stanowić więcej niż 10 proc. wartości energetycznej posiłków dostarczanych do organizmu w ciągu każdej doby. Jego źródło to nie tylko białe kryształki czy słodycze. Cukier to również pieczywo, wyroby mięsne, przyprawy oraz dodatki jak ketchup, gotowe sosy itp.

Podobnie jest w przypadku soli - jej spożycie w Polsce nie należy do tych nacechowanych umiarem. Jak donosi Instytut Żywności i Żywienia, statystyczny Polak spożywa 11,5 g soli na dobę, z czego aż 7 g zjadamy w postaci soli kuchennej, reszta natomiast pochodzi z innych produktów. Zalecenia Instytutu oraz Światowej Organizacji Zdrowia jednoznacznie dowodzą, że soli w naszej diecie jest zdecydowanie za dużo, bowiem rekomendowana dzienna dawka to 5 g na dobę.

Jeśli chodzi o tłuszcze, zaleca się, aby stanowiły one nie więcej niż 20-35 proc. wartości energetycznej codziennej diety. Jednocześnie istotne jest ich źródło - nasyconych kwasów tłuszczowych i izomerów trans nienasyconych kwasów tłuszczowych powinno być jak najmniej, z czego wciąż zbyt mało osób zdaje sobie sprawę. Coraz częściej w naszym społeczeństwie niekorzystne dla zdrowia tłuszcze zwierzęce są zamieniane na te pochodzenia roślinnego, jednak wciąż ich średnie spożycie nie należy do zadowalających wyników. W przeciętnej racji pokarmowej Polaka szkodliwe, nasycone kwasy tłuszczowe stanowią aż 15 proc. wartości energetycznej diety, przy czym miesięczna dawka tłuszczów to ok. 1,071 kg - 0,26 kg to samo masło.

Polacy uwielbiają rodzimą kuchnię, która nie jest najzdrowsza. Mimo iż świadomość dotycząca zdrowego odżywiania wzrasta, ikoną polskiego stołu wciąż pozostaje schabowy z zasmażaną kapustą. Dieta Polaków ciągle jest zbyt uboga w warzywa oraz owoce, a obfituje w żywność przetworzoną. Jemy zbyt mało ryb, kasz i naturalnych produktów zbożowych, za to z chęcią sięgamy po codzienną porcję mięsa, wędlin oraz pieczywa niewiadomego pochodzenia. Co więcej, wielu Polaków przyznaje, że przesadza ze słodyczami, kawą czy napojami słodzonymi. Ponadto w wielu Polskich domach to produkty mączne grają pierwsze skrzypce.

Konsekwencje nadmiaru cukru, soli i produktów mięsnych w diecie

To, z czym na ogół nie umiemy sobie poradzić, to ograniczenie ilości cukru, soli, mięsa, alkoholu oraz nieregularność posiłków przy jednoczesnych deficycie warzyw i owoców. Taki model żywienia w perspektywie czasu nie wróży nic dobrego, co więcej może przyczynić się do obniżenia odporności i rozwoju wielu poważnych chorób zagrażających życiu, w tym nowotworów.

Zbyt wysoka ilość cukrów prostych w diecie, zwłaszcza tych spożywanych w postaci wysoko przetworzonych produktów może w łatwy sposób prowadzić do otyłości, zaś nagminne przekraczanie zalecanej dziennej dawki soli skutkuje bardzo często nadciśnieniem tętniczym, rakiem żołądka lub udarem mózgu. Nadmiar soli w diecie przyczynia się również do rozwoju kamicy nerkowej i osteoporozy. Nieoficjalne badania mówią także o prawdopodobnym jej wpływie na ryzyko zachorowania na raka przełyku. Tłuszcze nasycone to kolejny "cichy zabójca", mogący przyczynić się do chorób układu krążenia czy nowotworów jelita grubego, gruczołu sutkowego i krokowego.

Mając na uwadze powagę sytuacji, warto przyjrzeć się naszej codziennej diecie i ulepszyć nieco wiedzę na temat tego, jak faktycznie powinna wyglądać. Nawyki najlepiej jest kreować już od najmłodszych lat - wtedy łatwiej będzie wybierać wartościowe produkty w życiu dorosłym. Konieczne jest czytanie etykiet oraz wybieranie produktów ze sprawdzonych źródeł. Nie zaszkodzi też obserwacja własnego organizmu, samopoczucia czy nastroju. Dość istotne są też regularne badania, które pomogą określić, czego brakuje w naszej diecie, a z czego powinniśmy zrezygnować. 

Warzywa owoce oraz produkty zbożowe jak kasze czy pełnoziarniste ryże są uznawane za podstawowe składniki zdrowej, odżywczej i dodające energii diety. Warto też zaznaczyć, że rezygnacja czy ograniczenie czerwonego mięsa oraz tłuszczy pochodzenia zwierzęcego nie powinna być kojarzona z niedoborami czy gorszym samopoczuciem. Prawidłowo skomponowana dieta roślinna z uwzględnieniem niewielkiej ilości chudego mięsa czy ryb uznawana jest bowiem za pełnowartościowy i najzdrowszy model żywienia człowieka, na każdym etapie życia.  

 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy