Reklama

Reklama

Jak opanować nadciśnienie

Na tę chorobę układu krążenia cierpi co trzecia osoba, ale nie każda z nich o tym wie.

Pojawia się znienacka. Nie wywołuje bólu, nie zakłóca codziennego życia. A jednak jest bardzo niebezpieczne. Do niedawna zwykle występowało u ludzi po 60. r. życia, teraz coraz częściej dotyka ludzi młodszych, także 20- i 30-latków.

Rozwija się w ukryciu

Przez lata zazwyczaj nie daje żadnych specyficznych objawów. Tylko u niewielu chorych manifestuje się porannymi bólami i zawrotami głowy, szumami usznymi, mroczkami przed oczami, krwawieniami z nosa, bezsennością, obrzękiem łydek, szybszym męczeniem się po wysiłku fizycznym. Zwykle jest wykrywane przypadkowo, przy okazji wizyty u lekarza, na którą przychodzimy z innego powodu. Nieleczone prowadzi do niewydolności serca, przyspiesza rozwój miażdżycy, która prowadzi do choroby wieńcowej, zawału serca, udaru mózgu. Zwiększa ryzyko niewydolności nerek, zaburzeń widzenia czy demencji. By nie dopuścić do powikłań, trzeba znać swoje ciśnienie. Należy więc mierzyć je przynajmniej raz, a najlepiej kilka razy w roku. Osoby chore np. na cukrzycę czy stosujące leki ze sterydami, muszą to robić częściej. Przy ciśnieniu wyższym niż 140/90 mmHg trzeba rozpocząć terapię.

Reklama

Jakie leczenie?

Medycyna dysponuje lekami skutecznie obniżającymi ciśnienie krwi. Są one tanie i dobrze tolerowane przez organizm. W większości przypadków terapia jest prosta (może ją zastosować lekarz rodzinny), nie wolno jej jednak przerywać. Przepisane środki trzeba brać ściśle według wskazań do końca życia. Jednak wielu pacjentów, zwłaszcza młodych, odstawia leki, gdy tylko ciśnienie wróci do normy.

Nie wolno tego robić!

Niektóre ze stosowanych leków mogą powodować np. senność, zmęczenie, zaburzenia snu czy kaszel. Trzeba zawsze o tym poinformować lekarza prowadzącego i szukać specyfiku, który nie daje takich niepożądanych działań. Osoby z wykrytą chorobą powinny rano i wieczorem sprawdzać, czy ich ciśnienie jest w normie. Ciśnieniomierz najlepiej kupić w aptece. To daje pewność, że będzie dobrze działał.

Zmień nawyki

W leczeniu nadciśnienia (i w zapobieganiu tej chorobie) bardzo istotne są też właściwe nawyki żywieniowe i tzw. zdrowy styl życia. Częstą przyczyną nadciśnienia są zbędne kilogramy. Osoby otyłe cierpią na tę chorobę dwa razy częściej niż te z prawidłową wagą. Dlatego tak ważne jest zgubienie nadwagi. Dzięki utracie nadmiaru tłuszczyku wartości ciśnienia mogą obniżyć się na tyle, że przyjmowanie leków nie jest konieczne. Gdy ciężar ciała spada, wzrasta skuteczność leków. Konieczna jest więc racjonalna dieta, zawierająca dużo warzyw, owoców, chudego mięsa, olejów roślinnych (zamiast tłuszczów zwierzęcych). Filiżanka kawy dziennie osobie z nadciśnieniem nie zaszkodzi. Natomiast alkohol podnosi ciśnienie. Podobnie działa sól. Spożywamy jej 4-5 razy więcej niż powinniśmy. Zapominamy, że duże jej ilości są w wielu potrawach (konserwy, wędliny, zupy w proszku, pieczywo, jedzenie typu fast food). Zamiast soli możemy doprawiać potrawy ziołami. Dbajmy o to, by w naszej diecie było dużo potasu: jego brak też wpływa na rozwój nadciśnienia. W profilaktyce tej choroby ważny jest ruch. Jednak wysiłek fizyczny, by przyniósł pożądany efekt, musi być uprawiany regularnie. Niewskazane jest palenie papierosów. Ważne jest unikanie i łagodzenie stresu, bo pod jego wpływem ciśnienie tętnicze zawsze wzrasta.
Kons.: dr n. med. Jolanta Kunikowska, spec. chorób wewn.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje