Reklama

Reklama

Jesienne kłopoty wrzodowców

Właśnie teraz mogą dawać o sobie znać przykre objawy choroby wrzodowej. Wyjaśnimy, dlaczego tak się dzieje i przede wszystkim podpowiemy, co robić, a czego unikać, by złagodzić uciążliwe dolegliwości.

Co 10. osoba w naszym kraju zna z własnego doświadczenia to uczucie bolesnego skrobania w nadbrzuszu... Chorujemy zwykle między 25. a 55. r.ż. Dolegliwości mogą nam dokuczać przez cały rok lub okresowo, "falami". Ich bezpośrednią przyczyną są ubytki w błonie śluzowej żołądka lub dwunastnicy. Co jeszcze wiadomo o chorobie wrzodowej, które z krążących informacji są prawdziwe, a które błędne? Wyjaśniamy!

Reklama

To choroba, która dotyka osoby zestresowane i nerwowe: Mit!

Od jakiegoś czasu wiadomo, że główną przyczyną choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy są nie stresy, lecz bakterie. Odpowiadają za ok. 70 proc. owrzodzeń żołądka i aż 95 proc. - dwunastnicy. Ich szkodliwe działanie polega na tym, że wytwarzają toksyny, które uszkadzają śluzówkę, a równocześnie zwiększają produkcję kwasu solnego. To wszystko prowadzi do powstawania ranek, tzw. owrzodzeń.

Dolegliwości są częstsze, gdy spada odporność: Fakt!

Mimo że większość z nas jest zakażona H. pylori (wg badań co 2. dorosły), na ogół jakoś sobie z nią radzimy i dolegliwości pojawiają się sporadycznie. Kłopoty zaczynają się jesienią i wiosną, gdy naturalnie spada nam odporność i bakterie zaczynają wymykać się spod kontroli. Wtedy ból może dokuczać nawet kilka razy dziennie.

Nadużywanie lekarstw na przeziębienie grozi wrzodami: Fakt!

Choć bakterie H. pylorii to główny sprawca choroby wrzodowej, nie - jedyny. Takie zmiany w układzie pokarmowym mogą rozwinąć się również wtedy, gdy leczymy się z przeziębienia lub grypy za pomocą dużej ilości niesteroidowych leków przeciwzapalnych (zawierających np.: kwas acetylosalicylowy, ibuprofen, diklofenak, ketoprofen, naproksen). Środki te stosowane w nadmiarze działają drażniąco na śluzówkę. Pod ich wpływem może też zmniejszać się produkcja tzw. dobrych prostaglandyn i ochronnego śluzu, który zabezpiecza błonę śluzową przed kwasem solnym. Dlatego zawsze stosujmy leki zgodnie z ulotką!

Wystarczą testy z apteki, by je wykryć: Mit!

Testy, które można kupić w aptece, a także badania wykonywane w laboratorium pozwalają tylko stwierdzić, czy mieliśmy kontakt z bakteriami H. pylori. Pokazują, czy we krwi występują świadczące o tym przeciwciała. Natomiast nie informują, czy w wyniku tego doszło do zmian w układzie pokarmowym i rozwoju choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy. Dla sprawdzenia tego konieczne jest wykonanie specjalistycznego badania (ze skier. od lekarza).

Wrzodów nie trzeba leczyć: Mit!

Trzeba i to bezwzględnie! Zaniedbana choroba wrzodowa nie tylko sama nie minie, ale może nas narażać na naprawdę groźne powikłania. Są to m.in.: niedokrwistość (skutek krwawień z uszkodzonej śluzówki), zmniejszona drożność przewodu pokarmowego i utrudnione przesuwanie się pokarmu (spowodowane narastaniem blizn w miejscach uszkodzeń), przedziurawienie ściany żołądka lub dwunastnicy (tzw. perforacja wrzodu) i wylanie się treści pokarmowej do otrzewnej, a w następstwie zakażenie organizmu (tzw. sepsa).

Bakterią H. pylorii można się zarazić: Fakt!

Choć głównym miejscem "pobytu" drobnoustrojów są żołądek i dwunastnica, mogą one znajdować się również w jamie ustnej (zwłaszcza gdy mamy np. skłonności do refluksu). Łatwo o ich przenoszenie drogą pokarmową. Aby się zarazić, wystarczy zjeść lub napić się ze wspólnego naczynia z zakażoną osobą. Małe dziecko może zarazić się np. od mamy, która oblizuje jego łyżeczkę.

Palenie tytoniu to też czynnik ryzyka: Fakt!

Lekarze potwierdzają, że wśród palaczy tytoniu występuje zwiększona zapadalność na chorobę wrzodową, zarówno żołądka jak i dwunastnicy. Osoby palące gorzej też ją znoszą, mają silniejsze i częstsze dolegliwości, a także są bardziej narażone na nawroty schorzenia. Palenie zwiększa też ryzyko raka żołądka.

Choroba wrzodowa częściej występuje przy grupie krwi 0: Fakt!

To fakt potwierdzony wynikami badań naukowych. Stwierdzono wyraźnie, że u osób z grupą 0 ryzyko schorzenia jest większe, niż u innych, np. z grupą A. Lekarze wyjaśniają to następująco: krew grupy 0 zawiera składniki, które są korzystne dla rozwoju bakterii H. pylori. To tzw. antygeny. Gdy łączą się z pewnymi białkami (tzw. adhezynami), drobnoustroje mogą się łatwiej przytwierdzać do śluzówki w układzie pokarmowym. Lekarze zalecają osobom z grupą krwi 0, by szczególnie dbały o profilaktykę choroby.

Trochę inaczej boli, gdy choruje żołądek, inaczej - gdy dwunastnica: Fakt!

Przy chorobie wrzodowej żołądka ból pojawia się z reguły 30 min-1 godzinę po jedzeniu. Dla zmian w obrębie dwunastnicy typowe jest, że występuje w nocy lub nad ranem, a ustępuje lub zmniejsza się po spożyciu posiłku. W obu przypadkach jest zlokalizowany w nadbrzuszu, po środku i przypomina pieczenie oraz skrobanie. Niekiedy towarzyszy mu uczucie nieprzyjemnego rozpierania.

Trzeba zmienić swój sposób odżywiania: Fakt!

Niektóre pokarmy mogą się przyczyniać do nasilenia dolegliwości. Dobrze jest unikać (zwłaszcza w okresie zaostrzenia choroby): warzyw kapustnych i strączkowych, surowych owoców, ostrych przypraw, świeżego pieczywa, tłustych mięs, wędlin i serów, a także pokarmów z dużą ilością błonnika.

Nie obejdzie się bez zabiegu chirurgicznego: Mit!

Zwykle, aby wyleczyć się z choroby wrzodowej, wystarczy przyjmować antybiotyki, stosować odpowiednią dietę i zrezygnować z używek (papierosów, alkoholu). Operację robi się, m.in. gdy: wrzody utrzymują się mimo leczenia, dochodzi do krwawień lub pęknięcia wrzodu, zmiany są zlokalizowane blisko trzustki.

Fusowate wymioty lub czarne stolce to alarmujący objaw: Fakt!

Mogą ostrzegać, że doszło do uszkodzenia naczyń krwionośnych w ścianie żołądka lub dwunastnicy, występują krwawienia, a wrzód jest głęboki i za jakiś czas przedziurawi ścianę organu (tzw. perforacja). To groźne dla zdrowia, a nawet życia! Objawy te wymagają porady lekarza.

Najlepszym lekiem jest siemię lniane: Mit!

Kleik z siemienia lnianego, choć ma właściwości osłonowe, gojące i zmiękczające, nie likwiduje chorobotwórczych bakterii. Dlatego przykre objawy mogą powrócić po pewnym czasie od zakończenia kleikowej kuracji. Ale jako dodatkowy lek (skonsultowany z lekarzem) jest jak najbardziej odpowiedni. Przepis: 2 łyżki całych nasion zalej 2 szklankami wody i gotuj na wolnym ogniu do wrzenia, a potem jeszcze przez 2-3 minuty, pamiętając o częstym mieszaniu.

Przy wrzodach nie powinno się żuć gumy: Fakt!

Ten pozornie niewinny nawyk przyczynia się do wytwarzania większej ilości podrażniającego kwasu solnego (zwłaszcza jeśli guma ma silny miętowy smak). Najlepiej w ogóle zrezygnować z żucia gumy, ew. robić to rzadko i nie dłużej niż 10-15 minut.

Na skutek działania bakterii H. pylori zmienia się oddech: Fakt!

Chodzi o skład wydychanego przez nas powietrza. Zawiera ono więcej dwutlenku węgla i amoniak, co naraża nas na posiadanie tzw. nieświeżego oddechu. Można też to stwierdzić, robiąc tzw. test oddechowy. Wielu lekarzy uznaje go za bardzo pomocny w wykrywaniu zakażenia H. pylorii. Test jest prosty i niebolesny. Lekarz podaje pacjentowi do wypicia specjalny płyn. Pod wpływem działania bakterii jest on rozkładany do amoniaku i dwutlenku węgla. Następnie pacjent robi wydech do specjalnego urządzenia, które bada skład powietrza.

Anna Skoczeń



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje