Owoce na kolację - sabotaż odchudzania?

Panuje przekonanie, że owoce - choć pełne witamin i przeciwutleniaczy - nie powinny lądować na naszych talerzach o zbyt późnej porze, gdyż mogą powodować tycie. Czy w istocie lepiej stronić wieczorem od owocowych przekąsek, czy jest to kolejny dietetyczny mit?

Obiegowa opinia głosi, że późne kolacje sprzyjają przybieraniu na wadze. Równie niekorzystne w kontekście odchudzania mają być pozornie niewinne przekąski, po które sięgamy tuż przed snem. Jeśli pragniemy pozbyć się nadprogramowych kilogramów, powinniśmy bezwzględnie oprzeć się kulinarnym pokusom - zwłaszcza w późnych wieczornych godzinach.

Reklama

Żadnych lodów. Żadnych ciastek. Żadnych słonych przekąsek. I żadnych... owoców. Czy aby na pewno? Czy sięganie wieczorem po zdrowe i, zdawałoby się, niskokaloryczne owoce w istocie spowoduje, że przytyjemy? A może to tylko kolejny dietetyczny mit?

- Nie ma dowodów na to, że jedzenie owoców w nocy prowadzi do przybierania na wadze. W rzeczywistości, jeśli masz zamiar zjeść coś przed snem, owoce są jednym z lepszych wyborów, jakich możesz dokonać - rozwiewa wątpliwości w rozmowie z "Popsugar" dietetyczka dr Ali Webster. Owoce są wszak niskokaloryczne, a zarazem bogate w błonnik, który poprawia tempo metabolizmu. Stanowią one również doskonałe źródło witamin, minerałów i przeciwutleniaczy.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje