Przez nie na wakacjach nie jest bezpiecznie

Borelioza, anaplazmoza, babeszjoza, zapalenie mózgu - na te groźne i trudne do wyleczenia choroby możemy zapaść, kiedy zaatakuje nas kleszcz.

Celem trzyletniego projektu badawczego prowadzonego przez Zakład Parazytologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, było stworzenie mapy występowania kleszczy oraz ocena ryzyka narażenia na choroby odkleszczowe, a w konsekwencji poprawa bezpieczeństwa turystów i osób zawodowo narażonych na kontakt z kleszczami, jak leśnicy i rolnicy.

Sezon na... kleszcze

Reklama

- Nasze badania potwierdzają, że powszechny w społeczeństwie lęk przed kleszczami jest uzasadniony. Ich liczebność jest duża, zwłaszcza w miejscach, gdzie ludzie wypoczywają, a znaczący odsetek jest też nosicielami groźnych chorób - powiedział prof. Krzysztof Solarz, kierownik Zakładu Parazytologii.

Najczęstsze miejsca występowania

Ogółem badacze zebrali 17 tys. 674 kleszcze.

- Zbiera się je na flagę flanelową o powierzchni 100 na 80 cm, którą omiata się krzewy do 1 m wysokości, gdzie najczęściej przebywają. Do badań wybieraliśmy miejsca, gdzie teoretycznie może ich być dużo i tak było rzeczywiście. Kleszcze często bytują nad zbiornikami wodnymi - zarówno ze względu na podwyższoną wilgotność, bo lubią takie środowisko, jak i na dużą liczbę żywicieli. Oprócz wypoczywających w takich miejscach ludzi są zwierzęta, bo ludzie przyjeżdżają z psami, obecność ludzi przyciąga też gryzonie - mówi prof. Solarz.

Nawet zdrowy może szkodzić

Jeśli mamy odrobinę szczęścia i kleszcz, który nas zaatakował jest zdrowy jak ryba, to powodów do radości nadal nie ma. Grozi nam powiem tzw. paraliż kleszczowy.

- Niektóre kleszcze w pewnym środowisku zawierają w ślinie bardzo silną neurotoksynę, która powoduje porażenie nerwowo-mięśniowe klatki piersiowej. Jeśli nie usuniemy w porę kleszcza, może to nawet doprowadzić do uduszenia. Szczególnie niebezpieczne te przypadki paraliżu są u dzieci i osób starszych, lub gdy kleszcz lokalizuje się na szyi, w okolicy głowy - przestrzegł naukowiec.

Trzy stadia rozwoju

Kleszcze zalicza się do pajęczaków i roztoczy. Okres rozwoju wszystkich etapów cyklu życiowego kleszcza pospolitego trwa od 1 do 7 lat, w Polsce średnio ok. 3 lat. To pasożyty okresowe trójżywicielskie - każde stadium rozwojowe pasożytuje na osobnym żywicielu. Larwy, rozwijają się z 3 tysięcy jaj złożonych w ściółce przez samicę. Atakują one drobne ssaki, ptaki lub gady i żerują na żywicielu od 3 do 6  dni. Potem przekształcają się w nimfę, żerując na drobnych i średnich ssakach od 4 do 7 dni. Po zrzuceniu wylinki kleszcz przeobraża się w postać dorosłą - samicę lub samca. Człowiek może być żywicielem wszystkich stadiów rozwojowych kleszcza pospolitego.

Kilka prostych rad

Wbitego w skórę kleszcza najlepiej usunąć pęsetą, a ranę zdezynfekować. Jeśli po wyrywaniu główka kleszcza została w naszym ciele należy zwrócić się o pomoc do lekarza, również jeżeli po ugryzieniu występują reakcje alergiczne takie jak świąd, zaczerwienia, gorączka czy osłabienie. Na terenach, gdzie szczególnie narażeni jesteśmy na ugryzienia, należy odpowiednio się ubierać. Najlepsze są sztuczne tkaniny takie jak goratexy czy polary, wysokie buty, długie spodnie z nogawkami włożonymi do skarpetek. Można też używać środków na odstraszanie kleszczy, np. aerozoli, a po każdym spacerze trzeba dokładnie przejrzeć ciało i przetrzepać ubranie.


Dowiedz się więcej na temat: kleszcz | borelioza | choroby | ciało

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje