Reklama

Reklama

Smakowe serki: kiedy i jak bardzo mogą nam zaszkodzić?

Wszyscy bardzo chętnie po nie sięgają, smarując kanapki na śniadanie czy kolację. Czy są jednak dla nas dobre?

Idealny smakowy serek do smarowania może w swoim składzie zawierać serek śmietankowy lub mleko pasteryzowane, kultury bakterii kwasu mlekowego, sól, białka mleka, przyprawy, suszone zioła oraz naturalne aromaty. Wszystkie pozostałe substancje są zbędne. Mają na celu podkreślenie smaku lub poprawę wyglądu produktu, ale mogą niekoniecznie dobrze wpływać na zdrowie. Zwłaszcza jeśli oprócz serków smakowych sięgamy także po inne produkty przetworzone. 

Uwaga na stabilizatory kwasowości i substancje zagęszczające. Nawet jeśli nie są uznane za szkodliwe, to jedzone często mogą się kumulować w organizmie i powodować np. kłopoty żołądkowe.

Reklama

Uważaj na te składniki

Cukier: nie ma żadnego dietetycznego powodu, aby dodawać do serka cukier. W tym produkcie jest on zbędny, tym bardziej że zwiększa kaloryczność, sprzyja otyłości i próchnicy. 

Guma guar: oznaczana też jako E-412. To roślinna substancja, która ma właściwości wiążące wodę, podwyższające lepkość i stabilizujące. W nadmiarze zaburza równowagę flory jelitowej. 

Mleko w proszku: w procesie jego produkcji powstają szkodliwe związki, tzw. oksysterole - utlenione pochodne cholesterolu. Udowodniono, iż zwiększają one ryzyko zachorowania na miażdżycę. Szkodliwe są też substancje przeciwzbrylające z mleka w proszku.

Hydrolizaty białka roślinnego: stosuje się je, aby wzmocnić smak wywarów mięsnych i grzybowych lub w ich zastępstwie, np. w serkach. Mogą powodować takie reakcje jak glutaminian sodu, czyli np. uporczywe bóle głowy.

Przepis na domowy serek ziołowo-paprykowy

1 litr niepasteryzowanego tłustego mleka podgrzewamy do 92°C (niezbędny jest termometr!). 

Odstawiamy mleko i dodajemy sok z połowy cytryny. n Mieszamy i odstawiamy na 30 minut. 

Przecedzamy serek przez gazę. Wyciskamy i wstawiamy na noc do lodówki. 

Serek wkładamy do miseczki, dodajemy posiekane zioła (wg uznania) i ew. 1 łyżeczkę mielonej papryki. 

***

Hania ma 17 miesięcy i SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Innowacyjna terapia genowa kosztuje ponad 9 milionów złotych. Środki potrzebne są jak najszybciej, bo warunkiem przystąpienia do leczenia jest rozpoczęcie go przed ukończeniem drugiego roku życia. Niestety, w prowadzonej od sześciu miesięcy zbiórce, nadal brakuje ponad czterech milionów złotych.

JEŚLI MOŻESZ, WESPRZYJ ZBIÓRKĘ: www.siepomaga.pl/haneczka

Przeczytaj historię Hani: Bez terapii genowej Hania nie ma szans. Pomóż dokończyć zbiórkę



Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje