Reklama

Reklama

Sól - biała śmierć i... lek

Masz ją w swojej kuchni. Ale czy wiesz, że oprócz przyprawiania potraw sól może pomóc, gdy boli gardło, ząb czy chorują zatoki?

Nie ma nic złego w stosowaniu soli, pod warunkiem, że są to małe ilości. Dziennie nie powinnaś spożywać jej więcej niż płaską łyżeczkę - dotyczy to łącznie tej sypanej z solniczki i pochodzącej z gotowych produktów.

Nadużywanie tej substancji skutkuje nadciśnieniem, większym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, przeciąża nerki i wpływa na rozwój raka żołądka i cukrzycy typu II. Sprzyja udarom, osteoporozie (wypłukuje wapń). Z tych powodów często nazywana jest białą śmiercią.

Dobra wiadomość jest taka, że gdy ograniczysz jej spożycie, ryzyko tych chorób znacząco zmaleje. Nie wyrzucaj jednak solniczki. Sól (chlorek sodu) jest dobrym konserwantem. Ma też właściwości lecznicze. Działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo, odkaża.

Reklama

Okład z soli pomaga przy zapaleniu zatok i korzonków. Jest skuteczny przy zapaleniu ucha, bólach stawów, mięśni i reumatycznych. 2-3 szklanki soli gruboziarnistej (kamiennej lub morskiej) podgrzej na patelni lub w piekarniku. Gorącą wsyp do bawełnianej skarpetki, woreczka czy na ściereczkę; zawiąż tak, by się nie wysypywała. Przyłóż do bolącego miejsca (wcześniej zwilż je wodą). Po zabiegu zostań 3-4 godziny w domu.

Płukanki z solą na bolące gardło, zęby i chore dziąsła. Do szklanki z letnią wodą dodaj łyżeczkę soli (najlepiej morskiej). Wymieszaj i płucz gardło lub całą jamę ustna trzy razy dziennie. Gdy boli gardło, zamiast tabletki do ssania możesz położyć pod język kryształek soli i ssać powoli do rozpuszczenia.

Przy kłopotach z dziąsłami lub paradontozie, gdy zęby są rozchwiane, wcieraj solankową papkę - łyżeczkę drobnoziarnistej soli wymieszaj z 2 łyżkami miodu. Napój przy gorączce i biegunce. Te uciążliwe dolegliwości narażają nas na odwodnienie i utratę ważnych dla funkcjonowania organizmu elektrolitów, m.in. jonów sodu i chlorku. W ich uzupełnieniu pomoże wypicie szklanki letniej, przegotowanej wody ze szczyptą soli. Najlepiej morskiej lub himalajskiej, jeżeli akurat mamy taką w kuchni.

Czy jej rodzaj ma znaczenie?

Warzona: To czysty chlorek sodu. Podczas produkcji jest całkowicie pozbawiana mikroelementów występujących naturalnie w pokładach solnych. Ma tylko walor smakowy.

Kamienna: Wartościowsza od warzonej. Nie jest oczyszczana, dzięki czemu zawiera także minerały.

Morska: Powstaje przez odparowanie wody morskiej. Zachowuje sporo mikroelementów. Bardziej słona od kamiennej - stosuj ją w mniejszej ilości.

Himalajska: Wydobywana w Pakistanie, reklamowana jako najzdrowsza. Pod względem wartości zdrowotnych nie przewyższa jednak innych - jej główny składnik to chlorek sodu. Różowy kolor świadczy, że ma nieco więcej żelaza. Ale nie jest to ilość, która uzupełni jego niedobory w diecie.

Domowa sól rozmarynowa

Zmiel w młynku lub utrzyj w moździerzu szklankę gruboziarnistej soli morskiej, łyżkę skórki otartej z cytryny i 2-3 łyżeczki listków świeżego rozmarynu. Wyłóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Susz w piekarniku w temp. 100°C, aż sól stanie się sypka i błyszcząca.

Dobry Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje