Reklama

Reklama

Sól - najlepiej ją ograniczyć

Sól, podobnie jak cukier, to "biała śmierć". Solimy za dużo, zbyt często i chętnie sięgamy po mocno solone przekąski. Skutki często bywają opłakane. Nadużywanie soli może, bowiem prowadzić do poważnych chorób układu krążenia - ostrzega ekspert.

Sól, obok cukru to dietetyczny wróg?

Dietetyk dr inż. Katarzyna Okręglicka: - Na pewno spożywamy za dużo soli. Rekomendowana, dzienna dawka soli wynosi 5 gram, z badań wynika, że tę zalecaną ilość soli przekraczamy trzykrotnie, spożywając jej dziennie od 13 do 15 gram. Nie do końca potrafimy również wskazać produkty, które są źródłem soli.

Reklama

Raz, że sporo solimy w trakcie przygotowywania potraw, druga sprawa jest taka, że spożywamy za dużo produktów, które zawierają sól, dodaną przez producenta np. słone przekąski. Ale nie tylko. Źródłem soli są również wędliny, sery żółte czy pieczywo. Nie mówiąc już o produktach wysoko przetworzonych, czy daniach w restauracjach.

Jakie konsekwencje zdrowotne niesie ze sobą nadmierne spożycie soli?

- Nadmierne spożycie soli przede wszystkim wpływa niekorzystnie na układ krążenia. W Polsce 50 proc. zgonów jest wynikiem chorób serca. Jest to bardzo duży problem wśród osób po 40. roku życia, które teoretycznie powinny cieszyć się pełnią zdrowia.

Ponad to nadmierne spożycie soli sprzyja zatrzymaniu się wody w organizmie. Stąd też, kobiety często uskarżają się na wszelkiego rodzaju obrzęki, opuchnięcia. Mówi się, że to woda jest tym "winowajcą", a w rzeczywistości, to właśnie nadmierne spożycie soli przyczynia się do powstawania wszelkiego rodzaju obrzęków. W takim wypadku nie należy zmniejszać ilości spożywanej wody, a właśnie ilość soli. Ograniczenie wody nie przyniesie żadnych korzyści, wręcz przeciwnie.

Czyli im więcej soli spożywamy tym więcej wody pijemy?

- Najlepiej tę sól ograniczyć. Jednak, jeśli dzienne spożycie soli przekracza zalecane normy, powinniśmy wypijać minimalną, rekomendowaną ilość wody, najlepiej niskozmineralizowanej, która nie będzie dodatkowym źródłem sodu. Należy również pamiętać, że przy dużym spożyciu soli i sodu wydalanie go z organizmu wiąże się też z wydalaniem wapnia.

Więc w takim wypadku powinniśmy również zwiększyć ilość produktów tj. fermentowane napoje mleczne - jogurty, kefiry. Warto również do menu dodać jarmuż czy brokuły, które są źródłem potasu, który pomaga bilansować elektrolity w naszym organizmie.

Gdy mówimy o zagrożeniach nadmiernego spożycia pewnych produktów szukamy ich zdrowszych zamienników. Czy dotyczy to również soli?

- Substytutów dla soli raczej bym się nie doszukiwała. Oczywiście są różne rodzaje soli, które mogą okazać się nie tyle zdrowszą alternatywą, ale nieco bardziej wartościową. Przykładem jest sól potasowa, którą zaleca się osobom z nadciśnieniem tętniczym. Są osoby, u których ta dolegliwość jest lekoodporna i w ich przypadku dieta i aktywność fizyczna jest kluczowa w trakcie leczenia. Sól potasowanie nie jest to tylko chlorek sodu, ale także chlorek potasu. Można korzystać również z soli morskiej. Jednak niezależnie od tego, po jaką sól sięgniemy, musimy pamiętać, aby zachować zalecane normy. Nie ma dobrego zamiennika soli.

Dr inż. Katarzyna Okręglicka - dietetyk specjalista w zakresie żywienia człowieka i dietetyki. Pracownik naukowy w Zakładzie Medycyny Zapobiegawczej i Higieny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Autorka wielu publikacji naukowych i popularnych. Ekspert w kampaniach edukacyjnych.

Rozmawiała: Monika Dzwonnik

Dowiedz się więcej na temat: sól | biała śmierć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje