Ulubiony hamburger nie musi być tuczący

Zjedzenie hamburgera nie musi być zgubne dla naszej wagi i zdrowia. Używając dobrej jakości chleba i nie łącząc pewnych składników śmiało można cieszyć się jego smakiem - przekonuje dietetyk Renata Ruszniak i zwraca również uwagę na dietę naszych przodków.

"Hamburger, nawet, jeśli jest tłusty, to nie musi tuczyć. Dlaczego? Bo ma niski indeks glikemiczny. Jak go położymy na chlebie żytnim 100 proc. - dalej nie tuczy. Mało tego, ponieważ zawiera błonnik, to ułatwia on wydalanie mięsa. Ono nie trawi się za łatwo, bo człowiek nie jest mięsożerny - nie mamy takich kłów jak zwierzęta drapieżne. Jak go zjemy z warzywami, to dalej nie tuczy" - tłumaczyła podczas listopadowej konferencji poświęconej zdrowiu skóry dietetyk Renata Ruszniak.

Reklama

Zatem kiedy hamburger zamienia się w bombę pustych kalorii? "Wystarczy, że zrobimy go na chlebie pszennym - nawet, jeśli on się nazywa np. staropolski, to nie nabierajmy się na to, tylko czytajmy etykiety. Przez pszenicę mocno nam poszybuje poziom cukru we krwi. Wtedy cały tłuszcz z hamburgera odłoży nam się "na boki". Do tego jak zagryziemy, czy popijemy go czymś słodkim to spowoduje to, że tego hamburgera zamienimy w produkt, który tuczy - wtedy jest szkodliwy i dla całego ciała i dla skóry" - dodała Ruszniak.

Co więcej, dietetyk radziła, żeby mieć pewność, co spożywamy warto pochylić nad składem chleba. "Zdrowym chlebem jest chleb żytni. Dobry jest też ten z mąki orkiszowej 100 proc. Jako że ta mąka jest dużo droższa od pszennej, to pokusa w piekarzach jest przeogromna, żeby je mieszać. Warto uświadomić sobie, co jadły nasze babcie przed wojną, albo Pan Tadeusz z Telimeną - kasze, chleby z mąki tylko z pełnego przemiału - wtedy mąka była tylko pszenna orkiszowa" - skwitowała dietetyk.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje