Reklama

Reklama

Uwaga: angina i inne letnie problemy z gardłem

Silny ból gardła może się nam zdarzyć także w środku upalnego lata. Co wywołuje takie kłopoty, jak im zapobiec i szybko się wyleczyć?

Gardło to część układu zarówno pokarmowego, jak i oddechowego. To miejsce, do którego w pierwszej kolejności trafiają (wraz z wdychanym powietrzem, a także pokarmami i płynami) wirusy i bakterie. Nie czynią one zazwyczaj dużej szkody, ponieważ ślina ma działanie antybakteryjne, a wyścielająca gardło błona śluzowa stanowi część układu odpornościowego i barierę chroniącą przed chorobotwórczymi drobnoustrojami.

Przyjęło się, że to jesienią i zimą owa bariera słabnie i dlatego w tym okresie częste są infekcje gardła i górnych dróg oddechowych. Ale latem również mamy problemy z gardłem. Dlaczego? Często na letni wypoczynek wyjeżdżamy zmęczeni ponad miarę, a to bardzo osłabia odporność. Ale nie tylko to.

Reklama

Latem na nasz układ odpornościowy czyha nadmierne nasłonecznienie, szok termiczny (wejście do zimnej wody z nagrzanej plaży, ale także wyjście ze schłodzonego pojazdu na gorąca ulicę, picie lodowatych napojów). Efekt? Ból gardła i choroba.

1. Angina - atak uśpionych bakterii

Wystarczy, że rozgrzani na słońcu bardzo szybko wejdziemy do zimnej wody. Szok termiczny spowoduje gwałtowne namnażanie się bakterii w migdałkach. To najczęściej ropne paciorkowce Streptococcus pyogenes. Zazwyczaj żyją w naszym organizmie, nie powodując żadnych szkód. Do czasu, aż coś je obudzi: np. szok termiczny albo... gazowane napoje. Bąbelki rozpulchniają śluzówkę, do której łatwiej wnikają bakterie.

Angina bakteryjna atakuje bardzo szybko. Rano czujemy się dobrze, a nagle pojawia się gorączka (powyżej 39°C), silny ból gardła, wręcz nie do zniesienia oraz biało-żółty nalot na migdałkach. Czasem mamy nudności, wymiotujemy. Wizyta u lekarza jest konieczna. Bo potrzebna będzie recepta na antybiotyki. Czasem wystarczy teleporada. Na podstawie objawów (czasem zdjęcia gardła) lekarz może stwierdzić, co nam dolega i wystawi e-receptę.

Niestety, nie pomogą domowe środki (mogą tylko wspomóc leczenie). Nie leczmy się na własną rękę antybiotykami, które zostały z poprzedniej infekcji. To niebezpieczne. Trzeba dostosować dawkę i rodzaj leku do konkretnych bakterii. Poza tym potrzebne będzie całe opakowania leków, bo anginę leczy się około tygodnia. Kurację trzeba przeprowadzić do końca. Angina może bowiem mieć poważne konsekwencje, m.in. ropnie okołomigdałkowe, zapalenie mięśnia sercowego, stawów, nerek.

2. Zapalenie gardła - gdy wirusy szaleją

Czasem osłabione błony śluzowe i układ odpornościowy są atakowane przez wirusy. Wówczas ból gardła i trudności w przełykaniu są pierwszymi objawami. Potem pojawia się gorączka, ale niższa niż przy anginie, a także ogólne osłabienie. Błona śluzowa gardła jest przekrwiona, ale bez ropnych nalotów.

Zapalenie gardła, czyli tzw. wirusową anginę, leczy się objawowo. Antybiotyki nie pomogą, mogą jedynie osłabić układ odpornościowy. Przyczyniają się też do narastania lekooporności bakterii. Warto wypróbować domowe środki.

Gardło można płukać naparem z szałwii. Pomoże też napar z tymianku: łyżeczkę ziela zalewamy szkl. wrzątku, parzymy 5 minut, przecedzamy. Pijemy dwa razy dziennie po szkl. naparu.

Polecany jest też olejek z oregano. Zażywamy 10 kropli na łyżeczce wody, trzy razy dziennie.

3. Mononukleoza - skutek używania wspólnych kubków

Chorobę wywołuje wirus Epsteina-Barr, jeden z wirusów Herpes. Zarazić się można przez kontakt ze śliną chorego, np. pijąc z tego samego kubka czy jedząc tymi samymi sztućcami. Można ją pomylić z anginą, bo mononukleoza objawia się podobnie: gorączką do 40°C, silnym bólem gardła, nalotem na migdałkach. Węzły chłonne w pachwinach, pod pachami, na szyi i pod żuchwą są twarde, wrażliwe na dotyk.

Mononukleoza jest chorobą wirusową, dlatego zwykle wystarczy odpoczynek, leki przeciwgorączkowe oraz na ból gardła, by zwalczyć objawy. Ważne przy tym, aby pić lekko ciepłe napoje, np. herbatki z lipy. Lepiej unikać soku pomarańczowego, bo niekiedy może dodatkowo podrażniać gardło.

4. Refluks żołądkowy - czyli błędy w diecie

Latem częściej jemy potrawy z grilla, zwłaszcza dość tłuste i ciężkostrawne mięsa. To może powodować dolegliwości nie tylko trawienne. Gdy kwaśna treść żołądka cofa się do dolnego odcinka przełyku i gardła, kwas zaczyna drażnić śluzówkę krtani i gardła. Stąd ból i pieczenie.

Pomoże nieprzejadanie się oraz... prawidłowa pozycja podczas jedzenia. Gdy jemy skuleni, siedząc na kocu, na leżaku: z nogami podciągniętymi pod brodę, na przeładowany żołądek wywierane jest dodatkowe ciśnienie, a wtedy zwieracz przełyku nie zabezpieczy przed cofnięciem się treści żołądkowej do gardła.

Szybka pomoc: płukanka z szałwii

Napar z tego ziela działa antyseptycznie, szybko przyniesie ulgę przy bólu gardła. 1 łyżeczkę szałwii zalewamy 1 szkl. gorącej wody, parzymy 5 minut. Przecedzamy. Płuczemy gardło przestudzonym naparem trzy razy dziennie.

Ból... ze stresu

Nawet na urlopie może nas dopaść. U niektórych osób silne napięcie nerwowe objawia się pokasływaniem, które powoduje chrypkę, ciągłą potrzebę chrząkania. W efekcie błona śluzowa wysycha i pojawia się ból.

Co robić? Można ssać cukierki melisowe. To uspokaja, a także nawilża gardło.

Zobacz również:

Naj
Dowiedz się więcej na temat: angina | ból gardła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy