Reklama

Reklama

Węzły chłonne: Dlaczego są powiększone?

Są bardzo czułe. Mogą reagować zarówno na niegroźny stan zapalny, jak i na poważną chorobę. Jeśli stają się wyczuwalne, warto upewnić się, co jest tego przyczyną.

Dotykasz szyi i wyczuwasz pod palcami niewielkie guzki? To właśnie węzły chłonne. Są one rozmieszczone także w innych miejscach ciała: m.in. na karku, pod pachami, w pachwinach. Pełnią ważną rolę w układzie odpornościowym. Gdy do organizmu wtargną wirusy lub bakterie, węzły intensywnie pracują. Zwiększa się w nich ilość limfocytów zwalczających zarazki, dlatego guzki rosną. Zawsze trzeba sprawdzić, z jakiego rodzaju infekcją mamy do czynienia, by zacząć skuteczne leczenie.

Reklama

Zapalenie gardła, zatok, ucha

Nawet w czasie zwykłego przeziębienia z katarem możemy mieć powiększone węzły na szyi, karku czy za uszami, a co dopiero, gdy dopadnie nas poważniejsza choroba górnych dróg oddechowych. Guzki są miękkie, czasami bolesne, dają się łatwo przesuwać. Nie ma powodu do niepokoju. To naturalny sygnał, że układ odpornościowy intensywnie pracuje.

Po wyleczeniu infekcji węzły powrócą do poprzednich rozmiarów. Jeśli jednak po 3-4 tygodniach po chorobie nadal są powiększone, warto pokazać je lekarzowi. Zleci morfologię i OB, żeby upewnić się, czy w organizmie nie toczy się jeszcze stan zapalny.

"Choroba pocałunków" i inne choroby zakaźne

Wyczuwalne węzły na szyi, karku, pod żuchwą, a także w pachwinach i pod pachami są typowym objawem mononukleozy - choroby często mylonej z anginą. Wirus przenosi się przez ślinę, wystarczy pocałunek z chorym lub np. korzystanie z tego samego kubka. Często chorują dzieci w przedszkolu lub nastolatki lubiące dzielić się napojami czy kanapkami.

Mononukleozę można podejrzewać, zwłaszcza gdy występuje dodatkowo wysoka gorączka i ból gardła. Mogą ją potwierdzić badania krwi. Najprostsze z nich to tzw. testy szkiełkowe - miesza się kroplę krwi oraz specjalny odczynnik i czeka 3 minuty na wynik. Po przebyciu choroby węzły chłonne mogą być powiększone jeszcze długo. Mimo że na mononukleozę chorujemy tylko raz (nabywamy stałą odporność), wirus zostaje w organizmie na zawsze.

Węzły chłonne często stają się również nabrzmiałe, gdy dopadną nas inne choroby zakaźne, np. różyczka, żółtaczka, odra czy ospa wietrzna. Ponieważ zarazki krążą po całym organizmie, węzły mogą się powiększać w różnych miejscach ciała. Każdej z tych chorób towarzyszą dość charakterystyczne objawy na skórze. W razie wątpliwości lekarz może zlecić dodatkowe badania na obecność odpowiednich przeciwciał w krwi.

Stan zapalny w jamie ustnej

Powiększone węzły chłonne bardzo często towarzyszą stanowi zapalnemu wewnątrz zęba lub w jego korzeniu. Wyczuwalne są wówczas węzły pod brodą - po stronie, gdzie rozwija się choroba.

Zapalenie w zębie może dawać znać o sobie bólem, ale zdarza się, że powiększone węzły podżuchwowe są jedynym symptomem problemu. Jeśli zatem lekarz nie stwierdzi żadnej infekcji dróg oddechowych, trzeba zgłosić się do stomatologa, który może zlecić badanie RTG zębów.

Gorączka kociego pazura

Jest to niegroźne zapalenie węzłów chłonnych wywołane przez bakterie z rodzaju Bartonella. Źródłem zakażenia jest zwykle zadrapanie lub ugryzienie przez kota (rzadziej psa). Ale może być i tak, że zwierzę przeniesie mikroba po prostu liżąc właściciela - wystarczy, że skóra była wcześniej uszkodzona (otarcia, oparzenia)

Najwcześniej (zwykle po 7-12 dniach) w miejscu zakażenia pojawia się jeden lub kilka niewielkich, czerwonych, niebolesnych guzków lub pęcherzyków, które utrzymują się nawet do 4 tygodni. Później powiększają się okoliczne węzły chłonne (np. przy zranieniu dłoni - węzły pod pachą). Mogą pojawić się też złe samopoczucie i gorączka.

Lekarz stawia diagnozę na podstawie wywiadu, oględzin ewentualnych zmian skórnych z powiększeniem okolicznych węzłów chłonnych. Pomocne są też badania, wykrywające obecność przeciwciał przeciwko bakterii Bartonella. Choroba mija sama, czasem tylko podaje się antybiotyk.

Niedomaga jakiś narząd

Oprócz węzłów chłonnych, które możemy wyczuć pod skórą, mamy też węzły wewnętrzne, zgromadzone blisko narządów, np. pęcherza moczowego czy jajników. Jeśli np. w czasie rutynowego badania USG dowiedzieliśmy się, że węzły wokół narządu są powiększone, może to oznaczać, że toczy się w nim proces zapalny, który wymaga kuracji. Lekarz może zlecić dodatkowe badania, m.in. morfologię, rozmaz, OB, odczyn tuberkulinowy, test na przeciwciała przeciwko wirusom (np. EBV, CMV, HSV, HIV).

UWAGA na chłoniaka!

Powiększone węzły chłonne - zwłaszcza nad obojczykiem, twarde, zbite, niebolesne, podwyższona temperatura, nocne poty, chudnięcie, swędzenie całego ciała mogą być oznaką nowotworu, tzw. chłoniaka. Jeśli takie objawy utrzymują się dłużej niż trzy tygodnie, trzeba zgłosić się do lekarza. Oceni on, czy objawy są na tyle niepokojące, że konieczna jest dalsza diagnostyka. Nie zwlekajmy z wizyta, bo nowotwór wykryty w I stadium zaawansowania jest uleczalny aż w 95 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje