Reklama

Reklama

Zielony detoks na miarę XXI w.

"Rośliny na miarę XXI wieku zdobyły medycynę i gwarantują człowiekowi długie życie" - Zbigniew T. Nowak. Proponowany przez niego zielony detoks, oparty na umiejętnym stosowaniu czosnku czy aronii, ma zapewnić dobrą formę psychofizyczną.

PAP Life: W książce "Zielony detoks" przekonuje pan, że rośliny lecznicze wymiatają z organizmu wolne rodniki i gwarantują długie życie. Prowadził pan w tym kierunku jakieś badania?

Zbigniew T. Nowak: Badań osobiście nie prowadziłem. Natomiast pisząc książki czy publikacje prasowe korzystam z wiarygodnych, światowych badań. Ich wyniki często są skrywane, stąd trudno do nich dotrzeć. Jednak nigdy nie opieram się jedynie na wynikach badań, choć są one inspirujące. Od lat, zanim zacznę pisać o czymkolwiek, najpierw muszę to poznać. Zawsze staram się najpierw przetestować to na sobie. Jeśli widzę tego efekty, piszę o tym bardziej z przekonaniem, by czytelnik miał bardziej rzetelne informacje.

Na czym polega detoks roślinny, który pan proponuje?

- Na temat detoksu powiedziano już bardzo dużo, ale ta książka nie jest o zwykłym oczyszczaniu, a o detoksie na miarę XXI wieku. Wybrałem rośliny, które zdobyły medycynę i gwarantują człowiekowi długie życie, co jest podparte badaniami naukowymi. Niektóre z tych roślin znamy bardzo dobrze, np. czosnek, cebulę, aronię, czarną porzeczkę, czarną jagodę czy różę dziką. Niektóre dopiero trafiają do medycyny albo były mało znane, jak np. tarczyca bajkalska, różeniec górski, wąkrota azjatycka, bakopa drobnolistna czy cytryniec chiński, który jest modny, ale jeszcze nie na tyle, żeby ludzie stosowali tę roślinę w większych kuracjach.

Jaki wpływ na człowieka mają te rośliny?

- Swoją uwagę skupiłem na tym, żeby uchronić współczesnego człowieka przed stresorami i przed destrukcyjnym wpływem wolnych rodników. Toksyny są wszechobecne, bo spożywamy je i z jedzeniem, i z wodą, i w lekach, a nawet oddychając. Możemy się przed nimi uchronić - warunkiem jest zdrowa wątroba, bo ona ma wiele enzymów, które potrafią te toksyny zneutralizować.

Gorzej jest z wolnymi rodnikami, czyli reaktywnymi formami tlenu, które tworzą się w naszym organizmie w dzień i w nocy. To jest normalny proces metaboliczny. I tak, im więcej tlenu zużywa organizm, tym więcej wolnych rodników. Tak samo jest ich więcej, im więcej przebywamy na słońcu, jeśli palimy papierosy, jeśli godzinami rozmawiamy przez telefon, jeśli mamy stan zapalny. Jeśli ich nie zneutralizujemy, mogą nam zaszkodzić, a nawet stanowić początek dla nowotworów.

W ciągu 30 lat popularyzowania wiedzy z zakresu ziołolecznictwa, zdrowej diety nie znalazłem chociażby jednego raportu medycznego, w którym za winowajcę chorób cywilizacyjnych wini się stres oksydacyjny. On nie ma związku ze stresem emocjonalnym. To stres wywołany eksplozją wolnych rodników w organizmie i tym, że w danej chwili organizm przed tymi wolnymi rodnikami nie potrafi się uchronić. Do substancji, które mogłyby te wolne rodniki zneutralizować, należą antyoksydanty, przeciwutleniacze, które są zawarte właśnie w leczniczych roślinach.

Czym przejawia się stres oksydacyjny?

- Chociażby rozkojarzeniem, spadkiem odporności, ponieważ układ odpornościowy również ulega uszkodzeniu wskutek wolnych rodników. Ludzie często mają luki w pamięci, problemy z układem krążenia czy postępującą miażdżycę. Jesteśmy bardziej podatni na nowotwory, na alergie, na wiele różnych schorzeń, które uważa się dzisiaj za cywilizacyjne, także na cukrzycę typu drugiego. W zasadzie nigdy nie wiemy, kiedy nasz organizm powinien wymagać wsparcia i stosowania roślin, które zawierają antyoksydanty. Dlatego powinniśmy dbać o stosowanie takich roślin każdego dnia - zwłaszcza osoby, które lubiące rozmawiać przez telefon komórkowy, opalać się, palić papierosy, prowadzące niezdrowy styl życia.

Czyli włączając do diety te rośliny możemy wyleczyć się z tych chorób?

- Przede wszystkim zapobiegać stresowi oksydacyjnemu, który prowadzi do wielu chorób albo złagodzić choroby, które zaczęły się w nas tworzyć. Są rośliny, które rzeczywiście potrafią człowiekowi przedłużyć życie o 10 proc., jak np. tarczyca bajkalska, która w tej chwili jest przedmiotem badań na świecie. Z kolei czarna porzeczka, na którą teraz jest sezon, zawiera mnóstwo antyoksydantów, które potrafią zneutralizować szkodliwość wolnych rodników. Generalnie założenie z tymi roślinami jest takie, jak w przypadku leków, by mogły człowieka wyleczyć, powstrzymać proces tworzenia się pewnych chorób albo im zapobiegać.

Ze specjalistą ziołolecznictwa Zbigniewem T. Nowakiem rozmawiała Paulina Persa (PAP Life).

Reklama

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje