Reklama

Reklama

Zwykle niegroźne dolegliwości, które udają choroby serca

Choć przed świętami życzymy sobie nawzajem „spokojnych świąt”, nie zawsze takie są. Silne emocje (nawet pozytywne) mogą odbić się na zdrowiu.

Zwłaszcza że gdy jesteśmy przemęczone (co zdarza się po świątecznych przygotowaniach), z większym niepokojem reagujemy na sygnały płynące z ciała. Mniej groźne dolegliwości możemy wtedy odczytać jako zagrażające życiu choroby serca. 

Reklama

Tym bardziej że symptomy jednych i drugich bywają podobne. Zwróćmy wtedy uwagę na objawy dodatkowe. Np. jeśli mamy typowe symptomy refluksu, zażyłyśmy lek przeciwrefluksowy i poczułyśmy się lepiej, prawdopodobnie mamy refluks, a nie chore serce.

Choroba refluksowa

Kłopoty z sercem mogą sugerować  typowe dla refluksu palenie i ból za mostkiem (niekiedy bardzo silny). Zaostrzeniu refluksu sprzyja przejedzenie i ciężkostrawne świąteczne potrawy. Objawy łagodnieją zazwyczaj po 15-20 minutach od zażycia leku zobojętniającego kwas żołądkowy.

Pozostałe objawy

Nerwica

- zarzucanie treści pokarmowej do przełyku (kwaśny smak w ustach)

- częste odbijanie albo zgaga 

- bóle w nadbrzuszu 

- męczący, suchy kaszel

- chrypka lub chrząkanie 

- niepokój 

Myśli o zawale podsuwa pojawiające się w nerwicy drętwienie ręki (czasami obu rąk, a  nawet nóg). Dokuczliwe symptomy nasila podenerwowanie (np. z powodu długo wyczekiwanego spotkania z  bliskimi). 

Charakterystyczny dla choroby jest niepokój, który może również występować zupełnie bez powodu. Chorzy miewają duszności oraz przyspieszone bicie serca.  


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje