Reklama

Reklama

Chorwacja nieodkryta: rejon Kutiny-Moslaviny

„Wino mówi we wszystkich językach” - usłyszałam od Tomislava Trdenicia, właściciela winnicy położonej na wzgórzach chorwackiego regionu Moslavina. W trakcie kilkudniowego pobytu przekonałam się, że tutejsi winiarze robią wszystko, by ich gościom rozmawiało się jak najlepiej.

Porośnięte winoroślą, nasłonecznione wzgórza mogłyby z kolei opowiedzieć historie sięgające czasów Imperium Rzymskiego. Tradycja winiarska w tej części Chorwacji została bowiem zapoczątkowana przez Rzymian, którzy przed wiekami zasadzili tu pierwsze winogrona.

Dziś okolice Moslaviny pełne są niewielkich, prywatnych i rodzinnych winnic. W większości z nich możemy degustować wino w pięknych okolicznościach przyrody, a do tego zjemy tradycyjny, pięciodaniowy obiad (przebojem jest karp pieczony na drewnianych widełkach). Niektóre zaś pełnią rolę gospodarstw agroturystycznych, w których warto zatrzymać się na dłużej. Vinarija August oferuje noclegi w, liczącym ponad 150 lat, tradycyjnym domu z drewnianymi okiennicami. Działa tu również restauracja słynąca z dań przygotowywanych według klasycznych przepisów i pieczonych w ceglanym piecu. By jeszcze lepiej poczuć sielski klimat, na wycieczkę po okolicy warto wybrać się tradycyjną bryczką.

Reklama

Winnym specjałem regionu jest Škrlet - białe wino o złotym odcieniu i słodko-kwaśnym posmaku. Jego nazwa pochodzi od purpurowych kropek pojawiających się na bardzo dojrzałych winogronach. Dobry Škrlet powinien być niskoprocentowy, orzeźwiający, z wyraźnymi owocowo-waniliowymi nutami. Świetnie smakuje z półtwardym, delikatnym serwem owczym, chętnie serwowanym przez gospodarzy.


Dowiedz się więcej na temat: Chorwacja | turystyka | wino | winnica | podróże

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje