Czy rodzina odwiedza papieża?

Kiedy papież obejmuje urząd, jego bliscy są wzruszeni. Ale jednocześnie martwią się, czy z dala od domu, za murami Watykanu, nie będzie czuł się po prostu samotny.

Choć w momencie wyboru na Stolicę Piotrową stają się najważniejszymi osobami chrześcijańskiego świata i zwierzchnikami Kościoła, to przecież przed konklawe są synami, braćmi, wujkami. Co się  dzieje z rodziną papieża, gdy ten zaczyna urzędować w Watykanie? 

Reklama

Na spotkanie z Ojcem Świętym niełatwo się dostać. Podczas audiencji generalnych obowiązują specjalne zaproszenia, na prywatne trzeba mieć odpowiedni powód i przejść szczegółową weryfikację. Także krewni od chwili jego wyboru nie mogą tak po prostu wpaść na kawę i ciasto. Czasem nawet wcale, przez całe lata, nie odwiedzają swojego bliskiego w Watykanie.

Tak jak Maria Elena, młodsza o 12 lat siostra papieża Franciszka. Kiedy powołano go na Tron Piotrowy, nie była zachwycona. - Liczyłam, że wybiorą kogoś innego, bo bardzo chciałam, żeby Jorge wrócił do domu - wyznała krótko po elekcji.

To właśnie do Marii Eleny Franciszek zadzwonił tego wieczora. I wciąż pamięta o tym, żeby telefonować do niej przynajmniej raz-dwa razy w tygodniu. Siostra mieszka na przedmieściach Buenos Aires i jest jedyną żyjącą bliską krewną spośród pięciorga rodzeństwa Bergoglio.

Choć od wyboru Franciszka minęło już ponad pięć lat, nie odwiedziła go na drugiej półkuli, w Watykanie. Ma kłopoty ze zdrowiem i dlatego czeka, aż brat przyjedzie na pielgrzymkę do ich rodzinnej Argentyny. - Chcę mieć wtedy choć dwie minuty, żeby móc go uściskać - mówi.

Zawsze wiozę piwo dla papieża 

Dużo bliżej miał do swojego młodszego brata, Benedykta XVI, mieszkający na południu Niemiec Georg Ratzinger. Również jest duchownym. Pozostawali w bliskim kontakcie przez cały czas pontyfikatu, a teraz, gdy papież jest na emeryturze, spotykają się jeszcze częściej.

Georg odwiedza Watykan przy okazji wszystkich świąt i ważnych rocznic. Zatrzymuje się  w pokoju gościnnym w apartamentach papieża-seniora. Spędzają czas na rozmowach w bibliotece, muzykowaniu lub na spacerach w ogrodach watykańskich. Z Ratyzbony, w której mieszka Georg, zawsze przywozi bratu buteleczkę ulubionego bawarskiego piwa.

- Nikt nie zna papieża Benedykta tak dobrze jak jego brat - wyznaje współautor biografii "Mój Brat Papież". - Georg zdradził, że Joseph marzył o pracy nauczyciela teologii. Nie miał ambicji zostania biskupem, a już na pewno nie papieżem - dodaje Michael Hesemann.

Letnie wieczory pod kapliczką

Jan Paweł II nie posiadał  bliskiej rodziny. Jego mama zmarła, gdy miał 9 lat. Brat i tata odeszli, kiedy był młody. Jednak miał dalszych krewnych. U kuzyna Bronisława Wojtyły we wsi Czaniec spędzał wakacje w czasach studenckich. Kiedy krewny odwiedził Jana Pawła II, podarował mu miniaturkę kapliczki, przy której się modlili. Wspominali młodość.

- Ja pasałem krowy, a on pomagał przy sianie. Jak tylko zapadał wieczór, biegliśmy pod kapliczkę przy głównej drodze - opowiadał kuzyn. Potem korespondowali. Papież przysyłał mu nawet leki. Ostatni raz widzieli się w 2002 roku w Krakowie.

W Watykanie była również córka Wojtyły, Bronisława Byrdziak. - Kiedyś popatrzył mi prosto w oczy i poprosił, by mu mówić: "wujku". Ale nigdy się nie ośmieliłam - wyznaje pani Bronisława. Jej rodzina żegnała papieża w Watykanie podczas drogi.                                                         

MP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje