​Francja zaostrza prawo - wysokie kary za chamski podryw

Komentowanie ubioru, gwizdy, śledzenie, podglądanie, seksistowskie komentarze - Francja wprowadza nowe prawo, które pomoże walczyć z molestowaniem seksualnym kobiet w przestrzeni publicznej. Co ciekawe, kary pieniężne mają być egzekwowane od razu, na miejscu zdarzenia.

Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło wczoraj ustawę o przeciwdziałaniu przemocy seksualnej wobec kobiet. 

Reklama

Nowe przepisy, które zaczną obowiązywać już od początku września, poszerzają definicję tzw. zniewagi seksualnej. Od teraz pod tym pojęciem mieści się zaczepianie kobiet w miejscach publicznych, gwizdy, okrzyki, głośne komentowanie ich ubioru i wyglądu, seksistowskie komentarze, propozycje i pytania, śledzenie kobiety, która nie reaguje na wulgarny podryw.

Cytując ustawę, zniewaga seksualna polega na "kierowaniu seksualnych lub seksistowskich propozycji i zachowań, które podważają godność danej osoby z powodu ich poniżającego charakteru tworząc wrogie bądź obraźliwe sytuacje". Za wymienione zachowania będą groziły kary finansowe w wysokości od 90 euro do 3 tysięcy euro, które mają być egzekwowane natychmiast, na miejscu zdarzenia.

To jednak nie koniec zmian w prawie - ustawa zaostrza też kary za przestępstwa seksualne. Za podanie tabletki gwałtu będzie można trafić do więzienia na okres 5 do 7 lat i zostać obciążonym karą w wysokości od 75 do 100 euro. Przepisy wprowadzają też kary za tzw. "upskirting", czyli fotografowanie miejsc i sytuacji intymnych - na przykład w publicznych toaletach. Będzie za to groził rok więzienia i kara finansowa w wysokości 15 tysięcy euro.

Nowe prawo zakłada też wydłużenie okresu, w którym można zgłosić gwałt - z 20 do 30 lat. Przewiduje też bardziej stanowczą walkę z molestowaniem seksualnym w internecie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje