Reklama

Reklama

Jej ciało w całości pokrywają tatuaże. "Nie bądź idiotą” - radzi innym

​Na ulicy każdy się za nią ogląda - jedni z ciekawością, inni z obrzydzeniem, a jeszcze inni z podziwem. Ciało Brytyjki Nadine Anderson jest praktycznie w całości pokryte charakterystycznym czarnymi tatuażami. Dla wszystkich którzy rozważają pójście jej drogą, modelka ma jedną radę: "nie bądź idiotą".

Inspiracją dla pierwszych tatuaży Nadine był jej ojciec, który sam posiadał ich wiele - między innymi dwa w pełni wykończone “rękawy". Gdy dziewczyna skończyła 18 lat i mogła zgodnie z prawem wytatuować sobie pierwszy wzór, nie czekała nawet chwili. Później poszło już z górki - od 2015 roku do dnia dzisiejszego jej ciało zostało pokryte tatuażami w 95%!

Ile ich w sumie ma - tego nie wie sama. Ma to w dużym stopniu związek z estetycznym stylem tatuowania, jaki wybrała Anderson. Są to wzory zwane blackout, które z założenia mają zakrywać duży obszar ciała wyłącznie czarnym tuszem i zwracać uwagę małymi prześwitami “czystej" skóry.

Reklama

Modelka nie unika także innych technik modyfikacji ciała - piercingu, a przede wszystkim ozdobnych blizn, czyli skaryfikacji.

"Miałam skaryfikację na głowie i twarzy, mój język został rozdzielony na dwie części, usunięto mi chirurgicznie górną część chrząstki uszu. Myślę, że moją następną modyfikacją ciała będzie ozdobna blizna na przedramieniu" - mówiła w jednym z wywiadów.

Znajomi, rodzina i chłopak Nadine akceptują jej wygląd i z ich strony nigdy nie spotkała się z żadnym ostracyzmem. Sprawy wyglądają czasem inaczej w przypadku obcych osób, spotykanych w pracy, na ulicy, a zwłaszcza tych, którzy komentują jej wygląd w internecie. Jej instagramowe konto obserwuje 180 tys. i nie brakuje wśród nich takich, którzy piszą jej wprost, że zmarnowała swoje życie. Dziewczyna nie bierze do siebie tych komentarzy.

Anderson ma także radę dla wszystkich, którzy rozważają zrobienie sobie tatuażu - zwłaszcza na własnej twarzy.

"Po prostu nie bądź idiotą. Spodziewaj się, że będziesz traktowany inaczej, oczekuj negatywnego odbioru, ale nie obrażaj się na ludzi, którzy są k***sami, po prostu to zaakceptuj. Dodam, że musisz być pewny swojego wyboru - to przecież twoja twarz. Ale to nie jest tak, że wszystkie reakcje są negatywne - ja miałam wiele wspaniałych doświadczeń związanych z moją sztuką" - radzi modelka.

***
Zobacz więcej!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje