Lalki w ogniu. Opowieści z Indii

Indie odarte z bollywoodzkich świecidełek, bardziej wciągające niż kiedykolwiek. "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii" to książkowy debiut Pauliny Wilk, która przez lata podróży na subkontynent nie tylko poznała Indie i jej mieszkańców, ale pokochała to miejsce z pełną świadomością jego piękna i ułomności.

Indie, o których pisze w swojej debiutanckiej książce Paulina Wilk, są dokładnie takie, jak w jej opowieściach serwowanych znajomym wybierającym się na wakacje do Bombaju czy Rajasthanu - odarte z blichtru, świecidełek i kolorowych korowodów.

Reklama

W książce doświadczymy innego, nieznanego dotychczas sposobu opowiadania o tym złożonym kraju. Jednych on zachwyci, niektórych zdziwi, a jeszcze inni wybiorą łatwiejsze kierunki podróży. Jedno jest pewne - Indie Pauliny Wilk nie są oczywiste.

Rozdziały symbole

Książka "Lalki w ogniu" wydaje się mieć bardzo prostą konstrukcję. W szesnastu rozdziałach zawarto wiedzę autorki o indyjskim kawałku świata. Rozdziały ułożone są tak, żeby prezentować najważniejsze zagadnienia: od spraw błahych jak jedzenie, spanie, podróże czy mycie, do najistotniejszych - modlitwy, narodzin i śmierci. W poszczególnych tekstach autorka odwołuje się zarówno do zaobserwowanych przez nią historii oraz rozmów z ludźmi spotkanymi podczas wielu pobytów w Indiach, a także przytacza mity, przedstawia bogów i codzienne wierzenia.

Lalki w ogniu

"Lalki w ogniu" to także symboliczny tytuł, nawiązujący wieloznacznie do zakorzenionych społecznie i kulturowo zwyczajów oraz praktyk determinujących życie narodu nad Gangesem. Jak wszystko w Indiach barwny i mocny, choć niekoniecznie wesoły. Ogień jest w indyjskiej tradycji siłą oczyszczającą, umożliwiającą odrodzenie, testem uczciwości. W Ramajanie - świętej księdze hinduizmu Sita, żona boga Ramy, posądzona o utratę czci i niewierność mężowi, rzuca się w ogień, by dowieść swej uczciwości. Agni - bóg ognia, ratuje ją, czym potwierdza, że Sita jest honorową kobietą. Tak rodzi się funkcjonujący i determinujący życie współczesnych indyjskich kobiet mit idealnej żony, oddanej i podporządkowanej do końca swemu mężowi. Mit ten sprawiał, że przez wiele lat w Indiach akceptowano zwyczaj "sati" - czyli palenie wciąż żyjących wdów na stosach pogrzebowych ich mężów (nie jest tajemnicą poliszynela, że pozostawiony przez wdowę posag trafiał do rąk krewnych). Lalka w ogniu to także ukochana, przywieziona z Anglii zabawka małej Indiry Gandhi, którą przyszła pani premier i narodowa bohaterka, jeszcze jako dziewczynka dobrowolnie spaliła na znak utożsamienia się z Indiami przeciwko sile Korony Brytyjskiej.

Dotrzeć do sedna sprawy

Wielu znanych i lubianych postawiło swą stopę na ghatach Gangesu lub zwiedziło najpiękniejsze pałace Rajasthanu, dotarło na Goa i do Bombaju, by móc później polecać atrakcje Indii.

Paulina Wilk podróżowała do Indii w latach 2003-2011. Dzięki pobytom w miejscach niedostępnych dla turystów, rozmowom z setkami mieszkańców, bywaniu w domach zaprzyjaźnionych osób, oglądaniu, wąchaniu, przeżywaniu Indii od kuchni, od wewnątrz, jej wiedza i doświadczenie stały się niewymierne i niepowtarzalne. To nimi dzieli się autorka w szesnastu rozdziałach Lalek w ogniu. Snute przez Wilk opowieści poparte są latami studiowania indyjskiej historii, mitologii, polityki, stosunków wewnętrznych, nastrojów społecznych, dobrą orientacją w skomplikowanej plątaninie zależności, którym podlega na co dzień społeczeństwo indyjskie.

Nie trafisz na Goa

Paulina Wilk nie wymienia nazw i adresów, nie pisze o tym jak dotrzeć czy trafić w opisywane miejsca. Wciela się w postać uważnego obserwatora, czasem współuczestnika wydarzeń. Przechadzając się po ulicach Bombaju, Bangalor, Czennaju, zapomnianych przez świat wiosek na Siundorbonach, czy plażach Kerali, a przede wszystkim mieszkając w ukochanej Kalkucie przygląda się życiu. To, co widzi opisuje przepięknym, poetyckim językiem.

Prezentuje codzienność i nadzwyczajność Indii, mówiąc o tym, co według niej w Indiach jest najciekawsze i najtrudniejsze zarazem. Swoją opowieść rozpoczyna od eseju Obyś była matką tysiąca synów - popularnego ślubnego życzenia dla panny młodej, który wyraża wszystko, co w Indiach najważniejsze: kult płodności, nieustanny kołowrotek istnienia oraz dominującą pozycję społeczną mężczyzny w świecie, której nie reguluje żadna narzucona struktura, poza tą wewnętrzną i niewidzialną - kastową. W poszczególnych rozdziałach o odrobinę tajemniczo brzmiących tytułach dowiadujemy się tego, jak wygląda codzienna higiena w kraju, gdzie miliony ludzie nie ma dostępu do bieżącej wody, a toaleta to luksus (Poranna kąpiel bogów oraz Republika latryn), dlaczego biedny hindus to bardzo kolorowo ubrany hindus (Tajemnica haftowanej lamówki).

Poznajemy skomplikowane relacje kulturowe i społeczne od kuchni (Tabu na talerzu) i z perspektywy salonu (Rodzinna partia szachów) oraz (Najpierw ślub, miłość rośnie z czasem), by wreszcie w niezwykle barwnych i poetyckich słowach móc przeczytać o tym, dlaczego to, że się ma coś do sprzedania jest sukcesem (Handluję, więc jestem), a prawdziwa bieda nie ma nawet kieszeni (Korowód nędzarzy). Wielobarwnego obrazu Indii dopełniają niezwykłe opowieści o (Cmentarzysku książek) wszechwładnej i wszechobecnej biurokracji (Czekam tu od wieków) oraz niezwykłej sile astrologii, która niejednokrotnie decyduje o losach tego wyjątkowego kraju (Nie czekaj na jutro, ono nie nadejdzie).

Czytając "Lalki w ogniu" odnosi się wrażenie, że fascynacja autorki Indiami to miłość wielce świadoma, ale i w swej bezwarunkowości - beznadziejna. Nią właśnie "zaraża" czytelnika, a ten, ulega pięknu tego niedoskonałego, a jakże fascynującego świata.

Paulina Wilk

Lalki w ogniu. Opowieści z Indii

Premiera: 19 października 2011 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje