Reklama

"Moja córka chce zostać zakonnicą","Dla mnie jest to absurdalne, Bóg nie istnieje" LIST

Jestem samotną matką, a moja córka niedawno skończyła 18 lat i oznajmiła mi, że chce zostać zakonnicą. Nie mam pojęcia, skąd w jej głowie pojawił się taki pomysł, ponieważ jesteśmy rodziną ateistyczną i nigdy nie zabierałam córki do kościoła. Dlatego było to dla mnie szokiem, gdyż pewnego dnia córka postanowiła ze mną porozmawiać i wyjawić, że jest osobą wierzącą - pisze nasza czytelniczka.

Moja córka chce zostać zakonnicą. Czuję się, jakbym była złą matką!

Pewnego wieczora poprosiła mnie o rozmowę. Zaczęła opowiadać o tym, że od jakiegoś czasu wierzy w Boga. Z tego co mówiła, wynika, że od dawna chodziła na msze święte i modliła się każdego wieczoru. Z początku nie było to dla mnie problematyczne, gdyż doszłam do wniosku, że nie mogę zabraniać jej czegoś, w co wierzy. 

Mimo wszystko dla mnie jest to absurdalne, Bóg nie istnieje. Jednak najgorsze przyszło potem, gdy powiedziała, że po ukończeniu liceum chce iść na uczelnię religijną, a następnie wstąpić do zakonu. Z początku na tę informację zareagowałam krzykiem, ale córka próbowała mnie uspokajać. Przekonywała mnie, że ta decyzja nie jest impulsywna i, że przed pójściem do klasztoru musi najpierw przejść okres szkolenia i wtedy dopiero podjąć decyzję, czy życie zakonne jest jej powołaniem. 

Reklama

Dla mnie jest to totalną bzdurą, gdyż jest za młoda na to, aby podjąć tak ważną decyzję. Zastanawiam się, jaki błąd wychowawczy popełniłam. Jak mogłam nie wiedzieć, że córka tyle się modli? Czuję się, jakbym była złą matką.

Zobacz również: Ksiądz nie pozwolił jej przyjąć komunii. "Wymusił na mnie drugi ślub" 

Nigdy nie chce wyjść za mąż i mieć dzieci!

Rzeczywiście córka nie przyprowadzała do domu chłopaków i też nie wspominała o nich zbyt często, ale myślałam, że woli skupić się na nauce. Jednak bardzo się pomyliłam, gdyż moja córka twierdzi, że nigdy nie była zainteresowana randkowaniem. Twierdzi nawet, że nigdy nie chce wyjść za mąż i mieć dzieci! 

Mam nadzieję, że jest to jej chwilowy wymysł i że pozbędzie się tych myśli. Starałam się jej wytłumaczyć, że jeszcze kiedyś zapragnie mieć dzieci i wieść normalne życie, ale to do niej nie dociera. Zaczynam się zastanawiać, czy powodem tego wszystkiego, jest to, że córka wychowywała się bez ojca, a ja się z nikim w tym czasie nie spotykałam. 

Jednak nie byłam samotna dlatego, że tego chciałam, a dlatego, bo wychowywanie dziecka i praca zajmowały mi większość czasu. Może jeśli zobaczy mnie z jakimś facetem, to zobaczy, że jest to normalne i zmieni swoje podejście do życia. Muszę coś zrobić, ponieważ nie chcę, aby moja córka była zakonnicą

Zobacz również: 

"Pracuję w domu weselnym. Rodzice organizują komunie jak wesela, z tortem i alkoholem. To kompletna przesada" LIST
Jan Paweł II i przestępcy seksualni. Co Karol Wojtyła musiał zrobić zgodnie z prawem

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: list do redakcji | zakonnica
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy