Reklama

Reklama

Najczęściej słuchamy o dzieciobójstwach. Polki zakochały się w true crime

Moda na podcasty rozgościła się na dobre. Słuchaczki szczególnie chętnie wybierają historie true crime, prawdziwych zbrodni. - Tak mierzymy się z ciemną stroną ludzkiej natury - z agresją i popędem destrukcji - podkreśla Angelika Szelągowska-Mironiuk, psycholożka i psychoterapeutka. - Najchętniej wybierane są odcinki o zbrodniach, w których ofiarami są dzieci - zdradza Monika Prześlakowska, autorka podcastu "Kryminalne Historie".

Rekordy popularności na platformach jak YouTube i Spotify biją "Piąte: Nie zabijaj" Justyny Mazur czy "Kryminatorium" Marcina Myszki, ale to dopiero początek: "Kryminalne Historie", "Zagadki Kryminalne", "Sylwetka mordercy", "Dorwać bestię", "Śledztwo Pisma"... Lista jest długa.

Twórcy i twórczynie różnie podchodzą do tematu. Opisują zbrodnie, którymi żyła cała Polska i sprawy, które długo nie schodziły z nagłówków gazet, morderstwa sprzed kilkudziesięciu lat i te zamknięte całkiem niedawno, tajemnicze zaginięcia, zbrodnie seryjnych morderców, ale także sprawy znane tylko lokalnie.

Reklama

Skąd w nas taka chęć słuchania o zbrodniach non-fiction?

- Oglądanie true crime nie wyklucza się z unikaniem lęku. Gdy oglądamy seriale tego typu, w pewnym sensie kontrolujemy strach. W dowolnej chwili możemy wyłączyć program, który oczywiście oglądamy również w bezpiecznych warunkach - wyjaśnia Agnieszka Szelągowska-Mironiuk, psycholożka i psychoterapeutka. - To my decydujemy, jak długo jesteśmy w stanie oglądać program, jak dużą brutalność jesteśmy w stanie znieść, kiedy chcemy możemy zamknąć oczy. Nad sytuacją prawdziwego zagrożenia życia nie możemy zapanować - tłumaczy.

Skąd bierze się fascynacja historiami o prawdziwych zbrodniach? Zdaniem Szelągowskiej-Mironiuk, ma to kilka wymiarów.

- Słuchając o prawdziwych zbrodniach w kontrolowanych warunkach, mierzymy się z ciemną stroną ludzkiej natury - z agresją i popędem destrukcji - i możemy w pewien sposób cieszyć się, że nas to nie spotkało. Czasami zyskujemy również poczucie, że dzięki takim historiom będziemy wiedzieć, jak chronić się przed napaścią - co rzecz jasna nie jest prawdą. Losy prawdziwych ludzi, którzy mogą mieszkać za ścianą, budzą również większą ciekawość niż te stanowiące fikcję. Lubimy moment napięcia i poczucie kontroli, a umysły zbrodniarzy budzą w nas fascynację - zauważmy, że cieszące się największą popularnością true crime są zwykle poświęcone "geniuszom zbrodni", których się obawiamy, ale którzy wydają się wyjątkowi i tajemniczy - mówi psycholożka.

Najczęściej słuchamy o dzieciobójstwach

Monika Prześlakowska, autorka podcastu "Kryminalne Historie", podkreśla, że jej słuchacze najchętniej wybierają sprawy, w których ofiarami są dzieci.

- Myślę, że po prostu najtrudniej nam zrozumieć jak można dokonać zbrodni na dziecku, jest to dla nas tak niezrozumiałe, że chcemy poznać te historie i motywacje owych zbrodniarzy. Może chcemy też ochronić nasze dzieci przed niebezpieczeństwem, sprawdzić, czy w ogóle jest to możliwe? - zastanawia się.

Autorka "Kryminalnych Historii" wskazuje, że inną sprawą bardzo popularną na jej kanale, jest historia Ani, która jechała sama w pociągu na egzaminy na studia. - Została zaatakowana przez dwóch mężczyzn, którzy po prostu losowo wybrali ją na ofiarę. Terroryzowali ją bardzo długo, do tego stopnia, że aż bała się poprosić kogokolwiek o pomoc, a na koniec wyrzucili ją z jadącego pociągu. To była bardzo poruszająca historia i wywołała ogromną dyskusję przepełnioną emocjami. Wydaje mi się, że w tej historii również tym, co porusza, jest właśnie niewinność Ani, zupełny przypadek, może nawet pech. Myślę, że też wiele kobiet było w stanie wczuć się w tę sytuację, do tego wyciągnąć z niej wnioski, jak zadbać o swoje bezpieczeństwo, gdy jesteśmy same - podsumowuje.

Podobnie wybierają również słuchacze jednego z najpopularniejszych polskich podcastów true crime "Piąte: nie zabijaj", tworzonego przez Justynę Mazur. Obok zaginięcia Iwony Wieczorek i śmierci Małgorzaty Śnieguły, najczęściej słuchanymi odcinkami na kanale YouTube są dwie głośne sprawy zabójstw dzieci: Szymona z Będzina - znanego też jako Szymonek lub Chłopiec z Cieszyna - oraz Madzi z Sosnowca.

"Planowałam zostać profilerem"

Autorka "Kryminalnych Historii", subskrybowanych dziś na YouTube przez ponad 49,2 tys. odbiorców, wspomina, że zainteresowała się tematyką prawdziwych zbrodni już jako dwunasto-trzynastolatka, sięgając po książki i seriale kryminalne.

- Od zawsze lubiłam zagadki i pasjonowałam się psychologią. W pewnym momencie planowałam nawet zostać profilerem, ale ostatecznie odrzuciłam ten pomysł i skupiłam na innych tematach. Jednak trzy lata temu trafiłam przypadkowo na sprawy kryminalne omawiane na YouTube - opisuje Monika Prześlakowska.



- Początkowo podcasty, czyli sam dźwięk bez obrazu, nie przemawiały do mnie. Wybierałam raczej odcinki, w których widać było autora. Do samego dźwięku przekonałam się dopiero później, zwłaszcza, że mógł mi towarzyszyć przy innych czynnościach. Był to jednak czas, gdy tych kanałów było mało, na Spotify tylko jeden, więc szybko mi się skończyły. Pomyślałam, że skoro ja na nie czekam, to może inni też? - opowiada. - Powoli przekonywałam się do formy podcastu, szukałam sprawy, o której mogłabym opowiedzieć, aż spróbowałam - mówi.

"Zabójców i ofiary buduje całe życie"

Co pociąga autorki podcastów w ich pracy? Justyna Mazur w webinarze "True crime, morderstwa, podcasty kryminalne. Dlaczego nas kręcą?" zaznacza, że sam przebieg zbrodni interesuje ją najmniej.

- Nie jestem fanką tego, żeby opowiedzieć taką historię wyciętą z kontekstu: ktoś się urodził, studiował, potem był lekarzem, potem zabił żonę - tutaj opisujemy zabicie żony, ukrycie ciała, proces i tak dalej - a potem koniec historii. Wydaje mi się, że tak, jak człowieka budują wszystkie doświadczenia, tak tych zabójców i ofiary też buduje całe życie. To jest dla mnie najciekawsze, żeby prześledzić tę drogę - mówi w rozmowie z Małgorzatą Zmaczyńską. W innym wywiadzie dodaje też, że w zbrodni najbardziej ciekawi ją moment między "normalnym" człowiekiem a takim, który nagle staje się mordercą.

- Próbuję zrozumieć, dlaczego do niektórych zbrodni doszło, czy można było tego jakoś uniknąć, czy były jakieś czynniki, które zdecydowanie wpłynęły na sprawcę, kim są ludzie, którzy dokonują takich zbrodni, dlaczego wybierają te konkretne ofiary - podkreśla z kolei Monika Prześlakowska. - Dużo analizuję, interesują mnie szczegóły więc tworzenie podcastu daje mi dodatkową motywację, aby się w nie wgłębić. Przy tym jednocześnie sama uczę się wielu rzeczy, przede wszystkim jak zadbać o swoje bezpieczeństwo. Moją misją jest szerzenie tej wiedzy.

Podkreśla też, że w każdej historii, którą opowiada jest coś, co sprawia, że chciałaby ją przekazać dalej.

- Mam jednak kilka takich spraw, które nie dają mi spokoju i przeważnie po prostu utknęły w martwym punkcie. Jest to sprawa Lindsay Buziak, agentki nieruchomości, która została znienacka zaatakowana podczas prezentacji domu przez potencjalnych kupujących. Nikomu nie wadziła, rozwijała swoją karierę, miała narzeczonego, wszystko jej się układało i nagle taka tragedia - opisuje autorka "Kryminalnych Historii". - Kolejną sprawą, o której często myślę, jest morderstwo studentów na Narożniku. Zmierzali oni do swoich kolegów, którzy czekali na nich w pobliskim schronisku. W trakcie wędrówki ktoś ich zaatakował, postrzelił. Zupełnie bez powodu, motywu - a przynajmniej nie jest on znany opinii publicznej.

O prawdziwych zbrodniach chętniej słuchają kobiety

Zarówno Justyna Mazur, jak i Monika Prześlakowska podkreślają, że częściej słuchają ich kobiety niż mężczyźni. Według ekspertów to ogólna tendencja - podcastów o prawdziwych zbrodniach dużo chętniej słuchają kobiety. Autorka "New York Timesa", Kate Tuttle, w tekście pt. "Why Do Women Love True Crime?" ("Dlaczego kobiety kochają prawdziwe zbrodnie?") powołuje się na badania z 2010 roku, według których na Amazonie 70 proc. recenzji książek z zakresu prawdziwych zbrodni zostało napisanych właśnie przez kobiety.

Skąd taka popularność? Tuttle jako podstawową przyczynę popularności takich historii wśród kobiet wymienia chęć nauki zachowania się w takich sytuacjach. "Być może nasza fascynacja tymi historiami częściowo wynika z chęci uczenia się z nich. Myślimy, że skoro ta kobieta w ten konkretny sposób uciekła napastnikowi, być może ja też bym tak mogła" - pisze.

Inny powód wskazuje Justyna Mazur w webinarze Strefy Kultur Uniwersytetu SWPS. Autorka "Piąte: nie zabijaj" zauważa, że podcasty na temat prawdziwych zbrodni są związane z opisywaniem emocji, "mięsa emocjonalnego", co bardziej interesuje kobiety. - Kobiety lubią to sobie przepracowywać, analizować - mówi.

Na kolejny aspekt zwraca uwagę Angelika Szelągowska-Mironiuk:

- Zdarza się, że zbrodnie bywają w takich produkcjach romantyzowane - np. mężczyzna zabija byłą partnerkę i mówi, że zrobił to "z miłości". Jest to związane w maczystowską kulturą dominacji, ale ponieważ kobiety w patriarchalnym społeczeństwie często otrzymują komunikat, że zniewalanie, zaborczość, a nawet przemoc seksualna mogą oznaczać miłość, czasami ulegają rodzajowi szczególnej fascynacji "romantycznych" zbrodni i interesują się tematyką true crime - komentuje psycholożka.

Najpopularniejsze polskie podcasty true crime

Piąte: nie zabijaj

Kryminalne historie

Kryminatorium

Zagadki kryminalne

Śledztwo Pisma

* * *

Zobacz więcej:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje