Reklama

Reklama

Najgorsze fryzury dla pań po 50-tce. Bezlitośnie postarzają

Nic tak nie dodaje lat, jak źle dobrana fryzura. Panie, które przekroczyły już 50-tkę często boją się eksperymentować i wiernie obstają przy uczesaniu, które wybrały lata temu. To błąd, ponieważ z wiekiem włosy robią się znacznie cieńsze, tracą połysk i blask. Dobrze dopasowane ufryzowanie może odciągnąć uwagę od niedoskonałości i drobnych zmarszczek. W jaki sposób nie powinny czesać się kobiety po pięćdziesiątce, jeśli chcą wyglądać korzystnie? Podpowiadamy.

W każdym wieku fryzura powinna zostać dobrana do kształtu twarzy,  stylu życia oraz typu kolorystycznego urody. Decydując się na radykalną zmianę uczesania po 50-tce, warto skonsultować się z doświadczonym stylistą. Odświeżenie wyglądu w tym wieku jest jak najbardziej wskazane.

Dojrzałe kobiety podczas doboru zmian powinny kierować się jednak kilkoma prostymi zasadami. Dzięki temu będą miały pewność, że fryzura, na którą się decydują, wypłynie pozytywnie na ich ogólny wygląd. Jakich uczesań powinny unikać panie 50+? Odpowiadamy.

Te zmiany wpływają na włosy. Na co powinny uważać panie 50+?

Kobiety po 50-tce zazwyczaj borykają się ze skutkami zmian, które towarzyszą menopauzie. Ilość i stan włosów zależą od właściwej gospodarki hormonalnej. Stąd częste przerzedzanie się włosów w czasie menopauzalnym. 

Reklama

Ponadto wraz z wiekiem włosy stają się łamliwe, słabe i tracą witalność. Bardzo ważna jest wówczas odpowiednia pielęgnacja i regularne wizyty u fryzjera. Systematyczne podcinanie włosów pomoże utrzymać je w dobrej kondycji. Ta z kolei jest podstawą zadbanej fryzury.

Szacuje się, że około 60 proc. kobiet w okresie menopauzalnym przybiera na wadze. Kilogramy najczęściej odkładają się w okolicy brzucha, bioder i ud. Zdarza się, że u pań 50+ pojawia się tzw. drugi podbródek. Gdy zaczynają doskwierać podobne problemy, warto zdecydować się na fryzurę, która optycznie wydłuży i wyszczupli twarz, a także przywróci rysom subtelność. 

Najgorsze fryzury dla pań po 50-tce: Bardzo długie włosy

Nie jest prawdą, że panie po 50-tce koniecznie muszą zrezygnować z długich fryzur i wybrać ekstremalnie krótkie cięcie. Jeśli włosy, mimo upływu lat są mocne, elastyczne i zdrowe, nic nie stoi na przeszkodzie, by je zachować. Jeśli jednak z wiekiem kosmyki stają się cieńsze i rzadsze, najlepszym sposobem jest skrócenie włosów.

Niektórzy styliści są zdania, że panie 50+ powinny decydować się na długość maksymalnie do łopatek. Dłuższe włosy u dojrzałych kobiet bywają problematyczne. To bardzo wymagająca fryzura, która potrafi skutecznie podkreślić upływający czas. Pozbawione objętości kosmyki wiszą smętnie, podkreślają zmarszczki i eksponują niedoskonałości. Przylegając do głowy, sprawiają, że ta wydaje się optycznie mniejsza, a to zaburza proporcje.  

Najgorsze fryzury dla pań po 50-tce: Zbyt intensywny kolor włosów

Chcąc zaszaleć, panie w średnim wieku często decydują się na mocny i zdecydowany kolor włosów. Tymczasem, czerwienie, rudości i czernie, które pod światło mienią się na fiolet, nie są dobrym wyborem. Twarz po 50-tce zazwyczaj pokrywają już zmarszczki. Skóra staje się mniej elastyczna. Jeśli nieco zwiotczały owal zostanie otoczony zbyt intensywnym kolorem, wszystkie mankamenty, które panie w średnim wieku zazwyczaj starają się zatuszować, zostaną wyeksponowane. Rysy wówczas staną się bardziej ostre, a w związku z tym kobieta będzie wiecznie wyglądać na niezadowoloną, smutną i zmęczoną.  

Pokrywanie włosów intensywnym kolorem nie jest dobrym pomysłem jeszcze z jednego względu. Panie po pięćdziesiątce zazwyczaj walczą z siwymi kosmykami. Nienaturalny odcień sprawia, że siwe pasemka rzucają się w oczy znacznie bardziej. 

Blondy i delikatne brązowe odcienie są znacznie lepszym rozwiązaniem. Współgrają z naturalnym kolorem i sprawiają, że odrosty nie są aż tak bardzo widoczne. Ponadto, słoneczne refleksy odmładzają i nadają skórze promiennego wyglądu.

Siwe włosy: Panie po 50-tce powinny unikać tej fryzury

Jeszcze kilka lat temu siwe włosy kojarzyły się z zaniedbaniem. Kobiety unikały siwizny jak ognia. Social  media sprawiły, że szare kosmyki stały się modne. Ten zaskakujący trend lansowały gwiazdy światowego formatu takie jak: Kim Kardashian czy Lady Gaga. Chociaż srebrne koloryzacje  podbijają Internet, warto zaznaczyć,  że naturalnie siwe włosy niekorzystnie wpływają na wygląd pań po pięćdziesiątce, dodając im lat.   

Siwy kolor nadal kojarzy się ze starością. Gdy wybiera go młoda osoba, efekt prezentuje się ciekawie i modnie. Obecnie jednak coraz więcej kobiet rezygnuje z maskowania siwizny, stawiając na naturalny wygląd. Dojrzałe kobiety podążając za tym trendem, powinny mieć jednak świadomość, że taka fryzura najprawdopodobniej je postarzy.

Najgorsze fryzury dla pań 50+. Za duża fryzura

Nie tylko farbowania i cięcia potrafią skutecznie dodać lat. Dojrzałe kobiety powinny szczególnie uważać na tapirowanie, lakierowanie, a także kręcenie włosów. Takie zabiegi dodają objętości kosmykom. Nie tylko postarzają, ale również sprawiają,  że  fryzura wygląda tanio i niemodnie.     

Tapirowanie święciło triumfy w latach 90. Obecnie uważa się je za relikt przeszłości i niechlubny symbol ubiegłego wieku. Nowoczesne fryzury są lekkie. Charakteryzują je proste cięcia. Jeśli uczesanie ma odjąć lat, nie może powodować efektu "kasku" na głowie. Włosy utrzymane w dobrej kondycji są naturalnie puszyste. 

Ponadto kosmyki, ze względu na upływający czas wymagają dodatkowej ochrony, codzienne modelowanie osłabia włosy i sprawia, że te stają się łamliwe.

Najgorsze fryzury dla pań 50+. Francuski kok

Francuski kok potocznie nazywany jest również "bananem". To elegancka i stosunkowo prosta w wykonaniu fryzura in­spi­ro­wa­na sty­lem vin­ta­ge. Jej historia sięga czasów antycznej Gre­cji. 

Francuskie koki modne były zwłaszcza w dwu­dzie­sto­le­ciu mię­dzy­wo­jen­nym. Na początku obecnego stulecia chętnie nosiły je starsze kobiety, które jeszcze pamiętały tamte czasy. Ten rodzaj ucięcia znów powraca do łask. Mimo to nie powinny decydować się na niego panie po 50-tce.

Fryzura ta kojarzy się przede wszystkim z dojrzałością. Francuski kok zawsze dodaje lat. Nawet młoda kobieta w tym upięciu będzie wyglądać poważnie. Jeśli to uczesanie wybierze dojrzała pani, najprawdopodobniej upodobni się do własnej babci. Efekt postarzenia niemal gwarantowany.


***
Przeczytaj również:


Skurczone ubrania. Jak je odratować?

Wraca moda na dzwony. Rozcięcie na nogawkach to hit sezonu!

Doda nie spocznie! Chce rozwodu kościelnego z Emilem!

Zobacz również: 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje