Reklama

Reklama

Najlepiej zachowany rzymski amfiteatr. Nie w Rzymie, a w Tunezji

Egzotyczna, piękna, gorąca, od lat popularna wśród turystów – Tunezja. Opisy i zdjęcia to za mało - żeby poczuć klimat tego kraju, trzeba tam po prostu być.

Niektórzy zakochują się w niej bez pamięci, przez co ciągle wracają lub na stałe się tam osiedlają. Inni zaś uważają, że kraje arabskie to nie ich bajka, ale mimo to, ciekawość nie daje za wygraną. 

Reklama

Podróż do Tunezji niewątpliwie wzbogaci twoją wiedzę. Jest idealnym miejscem dla osób, dla których samo leżenie na plaży, to zdecydowanie za mało. Poza wyśmienitą pogodą, bajecznymi, szerokimi plażami i pysznym jedzeniem, jest to kraj z niezwykłą historią i wyjątkowymi zabytkami. Jednym z nim jest Amfiteatr w Al-Dżamm. 

Potocznie zwany koloseum – Amfiteatr w Al-Dżamm mieści się na wschodzie Tunezji i jest trzecią na świecie co do wielkości budowlą rzymską (po Rzymie i Kapui). Obiekt został wzniesiony za czasów cesarza Gordiana, w latach 230 – 238 n.e. Monumentalna budowla była niegdyś areną cyrku i rzymskich zawodów. 

Jest to niewątpliwie najbardziej spektakularna i najchętniej odwiedzana przez turystów atrakcja Afryki Północnej. Jej powierzchnia ma kształt elipsy o obwodzie 427 m, ma 149 m długości i 129 m szerokości. Mieściło się w niej nawet 30-35 tys. spragnionych rozrywki widzów. 

W V w. po pokonaniu Rzymu przez Wandalów, Al-Dżamm zostało częściowo zniszczone. Między innymi zdewastowano akwedukty i zbiorniki wodne, co zadecydowało o upadku rolnictwa w tym regionie oraz wyludnieniu miasta. Wyjątkowa budowla w Al Jem przetrwała w niezmienionym stanie aż do roku 1695, kiedy to ówczesny władca Tunezji wydał nakaz wysadzenia części murów, aby pokonać ukrywających się tam buntowników. Zabytek ten, w 1979 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.

Budulec amfiteatru sprowadzono z kamieniołomów z Sulectum – miasta oddalonego o 30 km. Wodę do budowy natomiast sprowadzano podziemnym akweduktem, ze wzgórz położnych na północny zachód od miasta. Koloseum stanowiło również funkcję obronną – to właśnie w tych murach pod koniec VII w. księżniczka berberyjska Al-Kahina broniła się przed Arabami. 

Główna część amfiteatru zachowana jest w lepszym stanie niż dużo popularniejsze koloseum w Rzymie. W dobrej kondycji są również dwa długie korytarze, które w czasach Rzymskiego Imperium stanowiły pomieszczenie dla zwierząt oraz gladiatorów.

Miłośników muzyki klasycznej z pewnością zaciekawi fakt, że współcześnie, w lipcu i sierpniu odbywa się tam Międzynarodowy Festiwal Muzyki Symfonicznej. Koncerty to fantastyczne przeżycie, zwłaszcza, że w akustyka panująca w koloseum nie wymaga użycia dodatkowego nagłośnienia. Wyobraźmy sobie zatem, że siedzimy w ciemnościach, na wysokich trybunach, pod nami palą się światła, a wokół rozbrzmiewa się przepiękny dźwięk instrumentów. Aż chce się tam być!

Przechadzając się po podziemnych korytarzach amfiteatru, można poczuć na własnej skórze atmosferę starożytności, kiedy to gladiatorzy słyszeli dochodzące z trybun okrzyki widzów. Zwiedzanie budowli dostarcza niesamowitych emocji, których warto doświadczyć osobiście. 

Jeśli planujesz wybrać się do Tunezji, Amfiteatr w Al-Dżamm to miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć. Historyczny zabytek zrobi ogromne wrażenie - nawet na miłośnikach plażowania, dla których wakacyjne zwiedzanie mogłoby nie istnieć.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje