Reklama

Najlepsze systemy edukacyjne świata - Finlandia

​Wybór szkoły dla dziecka spędza sen z powiek wielu rodzicom. Nie dotyczy to Finów. Jak to możliwe, że mały, skandynawski kraj wypracował sobie system szkolnictwa, którego zazdrości mu cały świat? Sprawdźmy.

Szkoła

W latach 80. w Finlandii została przeprowadzona reforma szkolnictwa, która opierała się na indywidualnym podejściu i wykorzystaniu potencjału ucznia. Szybko okazało się, że choć rok szkolny jest krótszy i uczniowie spędzają w szkole mniej czasu niż ich rówieśnicy z innych krajów, osiągają wyższe wyniki w nauce. Co więcej, prawie nie dostają zadań domowych, najwyżej spędzają nad nimi do pół godziny dziennie, a do ukończenia szkoły średniej mają tylko jeden egzamin, który nie jest obowiązkowy. 

Jak potwierdzają badania naukowe, wczesne wstawanie jest szkodliwe dla zdrowia, rozwoju i dojrzewania młodych ludzi, dlatego lekcje zaczynają się o godzinie  9.00 lub 9.45, a kończą się około 15. Szkoły zazwyczaj mają stół do ping ponga, bilard, salę z pufami do relaksacji, a nawet PlayStation. Podczas przerw uczniowie wychodzą na zewnątrz, gdzie mogą się pobawić z kolegami lub pojeździć na przyszkolnym lodowisku. 

Reklama

Do szkoły podstawowej dzieci idą w wieku 7 lat i na zajęciach spędzają tylko 20 godzin tygodniowo. Na początku uczą się głównie przez zabawę, ponieważ mózg małego dziecka nie może być przeładowany, gdyż przestaje przyswajać wiedzę. Jak mówi była minister edukacji, nie wolno dzieciom zabierać dzieciństwa. Chłopcy i dziewczęta mają wiele różnych zajęć, na które powinni mieć czas po szkole takich, jak spotkania z rówieśnikami, rodziną, uprawianie sportu czy granie na instrumencie. 

Młodzi Finowie kończący szkołę średnią posługują się kilkoma językami obcymi. Fiński i szwedzki są językami urzędowymi, angielskiego zaczynają się uczyć w szkole podstawowej, a w szkole średniej często dobierają jeszcze jeden, najczęściej hiszpański, niemiecki lub rosyjski. Aż 43 proc. uczniów decyduje się na naukę w szkole zawodowej, która umożliwia szybką naukę wybranego fachu. W Finlandii, obywatele Unii Europejskiej nie płacą za studia, co więcej, dostają co miesiąc stypendium w wysokości ok. 500 euro na życie i naukę.

Uczniowie

Jedna z nauczycielek wspomina, że kiedy planowali budowę  placu zabaw, zapytali uczniów o zdanie, a dopiero potem zatrudnili projektanta, który uwzględnił sugestie dzieci. Szkoła nie tylko uczy, ale i wychowuje. Już małe dzieci same jeżdżą do szkoły. Nauczyciel matematyki mówi, że jego zadaniem nie jest wychowanie geniusza, ale młodego człowieka, który jest produktywny, szczęśliwy i zaradny życiowo. 

Szkoła używa praktyk opartych na zdrowym rozsądku i stawia równość ponad doskonałością oraz współpracę ponad rywalizacją, w myśl powiedzenia, że "prawdziwy zwycięzca nie musi rywalizować." Minister edukacji zapytana, jaka szkoła jest najlepsza, odpowiada, że najbliższa, bo w Finlandii wszystkie szkoły są takie same. 

Prawie nie ma prywatnych placówek, gdyż pobieranie czesnego za naukę jest niezgodne z prawem. Szkoły utrzymywane są z podatków  i nie wolno im przyjmować żadnych darowizn od osób prywatnych i instytucji. W szkole najważniejszy jest uczeń, nie nauczyciele, nie wyniki i nie profity, jaki czerpie organ prowadzący, jak ma to miejsce w wielu krajach w Europie i USA.

Nauczyciele

W Finlandii nie jest łatwo zostać nauczycielem. Wymagania stawiane pedagogom są bardzo wysokie. Tylko na 8 uniwersytetach w kraju, gdzie dostaje się 1 na 10 osób, można zdobyć kwalifikacje zawodowe. Nauczyciele mają taki sam status zaufania publicznego, jak lekarze i prawnicy. Prowadzą zajęcia tylko 4 godziny dziennie i 2 tygodniowo mają przeznaczyć na rozwój zawodowy. 

Rodzice szanują nauczycieli i ufają im wiedząc, że ich dziecko jest w dobrych rękach.  Szczególnie w młodszych klasach zdarza się, że ten sam nauczyciel prowadzi klasę nawet przez 6 lat, stając się dla dzieci mentorem i przyjacielem. Uczniowie zwracają się do wychowawców po imieniu, co jest wyrazem szacunku i przyjaźni. Na przerwach razem spożywają posiłki, żartują i grają w gry. Szczególnie w młodszych klasach, dzieci dodają swoich nauczycieli do listy znajomych na Facebooku. 

Uczniowie nie mają, bo nie potrzebują, korepetytorów. Uczą ich nauczyciele, którzy lubią swoją pracę i są świetnymi dydaktykami. Nauczyciele robią bardzo niewiele sprawdzianów i testów. Testy nie są zapowiadane, żeby uczniowie się przed nimi nie stresowali. Wychowawcy bardzo doceniają  potrzebę zajęć ruchowych i artystycznych, które stymulują mózg do efektywnej pracy. Szkoła uczy krytycznego myślenia, znajdowania pasji oraz poszukiwania szczęścia w życiu. 

Uczenie się przez doświadczenie i umiejętność rozwiązywania problemów są ważniejsze niż wkuwanie na pamięć regułek, dat i wydarzeń, które i tak się zapomni. Jak mówi stare fińskie przysłowie - "szybko zapominamy rzeczy, których uczymy się bez przyjemności."


Olga Konik

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: edukacja | szkoła | uczniowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy