Reklama

Reklama

Noblistka ze Śląska: Cebulowa Madonna

Co najsłynniejsi światowi nobliści mają wspólnego z Polską? O wiele więcej, niż moglibyśmy się spodziewać! Okazuje się, że wielu z nich urodziło się w naszym kraju lub na Kresach Wschodnich, bądź ma polskie korzenie. Przeczytaj fragment książki Marii i Przemysława Pilchów "Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna", który przybliża postać śląskiej noblistki - Marii Göppert-Mayer.

Maria Göppert-Mayer to jedna z trzech laureatek Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Jakże adekwatne do tego faktu są słowa ojca noblistki: "nigdy nie bądź kobietą, gdy dorośniesz". Nagrodę Nobla za prace z dziedziny fizyki teoretycznej otrzymała w 1963 roku, a więc 60 lat po swojej znakomitej poprzedniczce Marii Skłodowskiej-Curie. W Polsce jest mało znana.

Reklama

"Dziennik Zachodni" w 2013 roku informował, że 85 proc. ankietowanych mieszkańców Katowic, zapytanych: kim była Maria Göppert-Mayer, nie znało odpowiedzi, a część twierdziła, że... śpiewaczką operową.

Maria Göppert urodziła się 28 czerwca 1906 roku w Katowicach, w domu przy ul. Młyńskiej 5 (wówczas Muechlstrasse). Pochodziła z rodziny o dużych tradycjach naukowych. Jej pradziadek był wybitnym botanikiem, dyrektorem Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu, dziadek - profesorem prawa. Ojciec przyszłej noblistki, Fryderyk, był lekarzem. Pracował w inspektoracie sanitarnym na powiat katowicki, odpowiadał za szkolne gabinety lekarskie. Ponadto prowadził prywatną praktykę jako pediatra. Matka - Maria z domu Wolff, pochodziła z rodziny nauczycielskiej i sama udzielała lekcji francuskiego oraz gry na fortepianie. Rodzice przyszłej noblistki byli ewangelikami i ich jedyne dziecko - Maria Gertruda zostało ochrzczone w kościele ewangelicko-augsburskim w Katowicach przy ul. Warszawskiej.

W 1995 roku (w 89. rocznicę urodzin uczonej) w Katowicach, na kamienicy przy ul. Młyńskiej 5, uroczyście odsłonięto pamiątkową tablicę, ufundowaną przez "Dziennik Zachodni". Obecna tablica (dwujęzyczna) jest trzecia w tym miejscu.

Fryderyk Göppert poza obowiązkami zawodowymi prowadził badania naukowe, zasłużył się w zwalczaniu epidemii zapalenia opon mózgowych wśród dzieci, opublikował pracę naukową o nowej metodzie leczenia tej choroby. Następstwem tego było powierzenie mu stanowiska profesora w Katedrze Pediatrii Uniwersytetu w Getyndze. Tak więc we wrześniu 1909 roku, gdy przyszła uczona miała 3 lata, rodzina przeniosła się z Katowic do Getyngi.

Ojciec rozbudzał w jedynaczce wciąż nowe zainteresowania naukowe, po matce zaś odziedziczyła zdolności językowe i muzykalność. Jej edukacja szkolna była dość zawiła z powodu ówczesnego systemu nauczania w Niemczech, wyraźnie dyskryminującego dziewczęta - nie było tam żadnej publicznej średniej szkoły żeńskiej. Po skończeniu czterech klas szkoły ludowej rozpoczęła w 1916 roku naukę w prywatnej żeńskiej szkole "półśredniej" (uczyły się tam głównie córki wykładowców uniwersytetu) i po jej zakończeniu w 1921 roku wstąpiła do kolejnej 3-letniej szkoły prywatnej przygotowującej dziewczęta do egzaminów maturalnych. Ta ostatnia szkoła, prowadzona przez sufrażystki, zbankrutowała i Maria Göppert nie zdążyła zaliczyć całego wymaganego materiału nauczania. Mino to przystąpiła do eksternistycznego egzaminu maturalnego w 1924 roku w gimnazjum realnym w Hanowerze. Spośród 34 zdających (z trzech języków, matematyki, fizyki, chemii i historii) tylko 5 osób uzyskało maturę - wśród nich była Maria z oceną celującą.

W październiku 1924 roku przyszła noblistka wstąpiła jako wolny słuchacz na Wydział Przyrodniczy Uniwersytetu w Getyndze jako jedna z nielicznych kobiet studiujących na tym wydziale. Na wybór kierunku studiów wpłynął nie tylko dom rodzinny, ale także znajomości z wieloma matematykami i fizykami zawarte za pośrednic­twem przyjaciela rodziny, doskonałego matematyka, profesora Davida Hilberta. On to w 1922 roku zaprosił Marię na swój wykład poświęcony najnowszym odkryciom fizyki atomowej i za jego namową zdecydowała się na studia matematyczne. Początkowo myślała o pójściu w ślady ojca, ale ten stanowczo odradzał jej zawód lekarza jako zbyt ciężki dla kobiety.

W pierwszych latach studiów Maria nie przykładała się zbytnio do nauki, bardziej ceniła sobie życie towarzyskie. Wyróżniała się urodą (była szczupłą blondynką), chęcią do zabaw, śmiechu i żartów. Miała powodzenie u mężczyzn. Studia matematyczne dały jej jednak solidne przygotowanie teoretyczne do późniejszych studiów fizycznych. Po śmierci ojca w lutym 1927 roku opieką otoczył ją bliski przyjaciel rodziny Max Born. Zaczęła uczęszczać na jego seminarium z mechaniki kwantowej. Dzięki niemu uzyskała stypendium i w semestrze letnim 1927 roku słuchała wykładów na uniwersytecie w Cambridge w Anglii.

Instytut Fizyki Uniwersytetu w Getyndze był wtedy jednym z wiodących ośrodków naukowych w dziedzinie mechaniki kwantowej. Na zajęcia prowadzone przez najwybitniejszych naukowców europejskich uczęszczali młodzi fizycy z całej Europy i Stanów Zjednoczonych. Jednym z amerykańskich stypendystów był Joseph Mayer, absolwent Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, który zamieszkał na stancji u Göppertów. W styczniu 1930 roku Maria Göppert i Joseph Mayer wzięli ślub w ratuszu w Getyndze. 1 marca tegoż roku Maria zdała egzamin doktorski, a już 4 marca 1930 roku odbyła się publiczna obrona jej pracy doktorskiej, dotyczącej teoretycznych problemów mechaniki kwantowej. Promotorem był Max Born.

W połowie marca 1930 roku Mayerowie wyjechali do Ameryki i osiedlili się w Baltimore w stanie Wirginia. Maria zmieniła wtedy pisownię nazwiska na angielską. Myślała o karierze uniwersyteckiej, na którą nie miała szans w Niemczech. Jej sprawy zawodowe nie ułożyły się jednak dobrze. Mąż otrzymał posadę asystenta na miejscowym Johns Hopkins University, ale dla niej, mimo wysokich kwalifikacji, nie było stanowiska naukowego. Świat profesorów był bowiem światem mężczyzn. Jako emigrantkę z Europy szczególnie dotknęły ją miejscowe nastroje antyfeministyczne. Podczas całego, prawie 10-letniego pobytu w Baltimore nie uzyskała stałego zatrudnienia na uczelni. Otrzymane "z łaski" prace wykonywała zwykle jako wolontariuszka.

Zwrot nastąpił po nawiązaniu współpracy z Karlem Herzfeldem (kierownikiem Instytutu Fizyki Teoretycznej uniwersytetu w Baltimore), który poszukiwał młodego naukowca - znawcy najnowszych osiągnięć mechaniki kwantowej. Nie mógł on jednak zatrudnić przyszłej noblistki na etacie naukowym. Uzyskał dla niej stanowisko pomocnicze do prowadzenia korespondencji, przede wszystkim z uczonymi niemieckimi, za co otrzymywała niewielkie wynagrodzenie. Najważniejsza była jednak możliwość udziału w pracach naukowych, nawiązywania licznych naukowych kontaktów i przez to własnego rozwoju intelektualnego. Miała za sobą duże wsparcie ze strony męża. Ich życie prywatne i towarzyskie było przesiąknięte dyskusjami naukowymi. Wspólnie opublikowali w 1933 roku dwa artykuły z chemii fizycznej.

Współpraca z Herzfeldem, trwająca do jego odejścia z uniwersytetu w 1936 roku, okazała się bardzo owocna, opublikowali razem pięć artykułów. Uczona brała udział w pionierskich badaniach m.in. nad strukturami związków organicznych, ale równocześnie wiele uwagi poświęcała własnym dalszym studiom z różnych dziedzin fizyki i matematyki.

W 1933 roku Maria Goeppert-Mayer uzyskała obywatelstwo amerykańskie, urodziła córkę Mariannę i z tego powodu porzuciła na rok wszystkie prace badawcze. Wówczas po raz pierwszy zaangażowała się w działalność społeczną. Wraz z mężem włączyła się do akcji pomocy represjonowanym ze względów rasowych kolegom ze środowiska naukowego. W gościnnym domu Mayerów przebywało wielu niemieckich uchodźców.

* Więcej o książce "Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna" przeczytasz TUTAJ.

Dowiedz się więcej na temat: nobliści

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje