Reklama

Reklama

Osiwiała jako... 12-latka! Latami wyrywała sobie włosy

W jej rodzinie wszystkie kobiety siwiały bardzo szybko - jednak Lauren Midgley długo nie mogła się z tym pogodzić. Dziś siwe włosy są dla niej największym atutem!

Lauren Midgley, 26-latka z Alberty w Kanadzie, zaczęła siwieć jako dwunastolatka. Kobieta od zawsze wiedziała, że siwienie w młodym wieku jest możliwe - taka przypadłość jest normalna w rodzinie jej matki, a jednak kiedy odkryła pierwsze siwe włosy, była w szoku. Dziewczyna długo nie mogła ich zaakceptować - nieustannie je farbowała, niszcząc je i narażając się na wysokie koszty. Jako nastolatka, załamana swoim wyglądem, zaczęła nawet wyrywać sobie włosy.

Kiedy dwa lata temu Lauren opowiedziała swojemu fryzjerowi o swoim problemie, on doradził jej, żeby przestała je farbować, ale zaakceptowała siwiznę i uczyniła z tego atut. Kobieta nie była przekonana, ale postanowiła spróbować - zwłaszcza, że nieznajomi myśleli, że jej siwe włosy nie są naturalne, ale to po prostu metamorfoza.

Z czasem Lauren polubiła swoje włosy. Na Instagramie odkryła profile kobiet, które siwieją i nie farbują włosów. Lauren odkryła, że właściwie nie ma tam osób w jej wieku - postanowiła również założyć konto i podzielić się ze światem swoim naturalnym kolorem włosów i opowiedzieć swoją historię odkrycia miłości do siebie. 

Reklama

* * *

Zobacz więcej:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje