Podano najwyższe emerytury w Polsce. Rzecznik ZUS tłumaczy fenomen

Zakład Ubezpieczeń Społecznych podał niedawno najświeższe dane dotyczące wysokości polskich emerytur. Choć średnie świadczenie nie przekracza czterech tysięcy złotych, to nie brakuje seniorów, którzy pobierają zdecydowanie wyższe emerytury. Ile wynosi ta rekordowa?

Każdy dodatkowy rok pracy to wyższa emerytura
Każdy dodatkowy rok pracy to wyższa emerytura123RF/PICSEL

3516,95 to przeciętna polska emerytura, ale nie brakuje w naszym kraju emerytów, którzy pobierają zdecydowanie wyższe świadczenia. Ile wynoszą rekordowe emerytury?

Podano najwyższe emerytury w Polsce. Rzecznik ZUS wyjaśnia fenomen

Z danych opublikowanych przez ZUS wynika, że po tegorocznej waloryzacji świadczeń znacząco wzrosła liczba osób pobierających emerytury powyżej 7 tys. zł brutto. W marcu 2023 roku wynosiła ona 258,8 tysięcy, a w marcu tego roku już 473 tysięcy! Oznacza to, że jest ona wyższa o 82,7 proc.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnia, że osoby otrzymujące tak wysokie emerytury to seniorzy, którzy mogą się pochwalić bardzo dużym stażem pracy. Nie bez znaczenia były także ich zarobki.

Jak poinformował rzecznik ZUS Paweł Żebrowski, najwyższa emerytura wypłacana jest na Śląsku. Mężczyzna co miesiąc otrzymuje ponad 48 tys. zł, a jego staż pracy wynosi 62 lata. Wśród kobiet najwyższe świadczenie - ponad 37 tys. zł pobiera mieszkanka woj. kujawsko-pomorskiego.

- Mężczyzna co miesiąc otrzymuje świadczenie w wysokości ponad 48 tys. zł. Jego staż pracy to 62 lata. Przeszedł na emeryturę w wieku 86 lat. Nieco mniejsze świadczenie otrzymuje mężczyzna z Warszawy. Może on liczyć na emeryturę w wysokości około 40 tys. Karierę zawodową zakończył w wieku 85 lat. Może pochwalić się stażem pracy, który wynosi 59 lat - poinformował rzecznik ZUS.

W tym miejscu warto przypomnieć, że nie ma przepisów regulujących obowiązek przejścia na emeryturę po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.

- Emerytura to prawo, przywilej, a nie przymus. Jest to indywidualna decyzja każdej osoby, kiedy po osiągnięciu odpowiedniego wieku sama zdecyduje, w którym momencie swojego życia chce skorzystać z przysługujących uprawnień emerytalnych - przypomniał rzecznik.

Prof. Getruda Uścińska z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wskazała, że każdy dodatkowy rok pracy może zwiększyć emeryturę od 8 do nawet 15 proc. Według niej dodatkowe siedem lat pracy może ją nawet podwoić!

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas