Reklama

Reklama

Pół godziny na miłość - czy można się zakochać w 30 min?

Czy na pierwszej randce wypada iść do łóżka? Uczestnicy programu "Undressed Polska: randka w łóżku" nie mają wyjścia. Jednak, jak może wskazywać tytuł, w programie nie chodzi o nagość i seks, a intymność i odpowiedź na pytanie czy można się zakochać w 30 minut?

W pomieszczeniu, na środku którego stoi łóżko, spotykają się ze sobą dwie nieznane sobie osoby. Choć się nie znają, ich wybór nie jest przypadkowy - poprzedziły go bowiem castingi, rozmowy z psychologami. Uczestnicy mają chwilę na przedstawienie się, pierwsze zapoznanie, po czym słyszą komunikat: rozbierzcie się (do bielizny). Za chwilę wchodzą do łóżka, gdzie mają pół godziny na poznanie się i zdecydowanie czy ich spotkanie może przerodzić się w coś więcej.

Reklama

Stwierdzenie "iść z kimś do łóżka na pierwszej randce" wciąż budzi sprzeciw, nie jest dobrze widziane, bo wciąż kojarzy nam się z rozwiązłością. Jednak tu nie chodzi o przelotny seks. W tym wypadku łóżko to przestrzeń pełnej intymności, która odziera nas z masek. W końcu dla każdego z nas łóżko to miejsce relaksu, przyjemności, a w przypadku dwóch osób bliskości i intymności. Skąd taka sceneria i tak odważny pomysł na program, a w zasadzie społeczny eksperyment?
W Wielkiej Brytanii, stacja TLC przeprowadziła badanie dotyczące zasad współczesnego randkowania. Połowa Brytyjczyków przyznała, że ważna jest dla nich miłość od pierwszego wejrzenia, pierwsze spotkanie z daną osobą. Z badań wynika, że większość osób oczekuje natychmiastowej reakcji np. szybkiej wiadomości po randce. Inspiracją formatu "Undressed: randka w łóżku" była seria naukowych testów sprawdzających, czy można zakochać się w sobie szybciej niż w godzinę. Tak powstał format, który nie tylko odziera randkę z wszelkich konwenansów, ale również zdziera z uczestników wszystkie maski. Od 25 października program ma również swoją polską wersję "Undressed Polska: randka w łóżku". To program, który nie tylko daje szansę na miłość, ale również skłania do refleksji. Czy w czasach tak wielu szans i narzędzi jak aplikacje i serwisy randkowe, jesteśmy coraz bardziej samotni i tak bardzo brakuje nam miłości, że jesteśmy skłonni szukać jej na oczach widzów?


"Wielu ludzi jest dzisiaj samotnych. Coraz trudniej jest nam wchodzić w relacje i są one dużo mniej trwałe. Istnieje całe pokolenie osób, które są rozczarowane związkami. Z małą wiarą na znalezienie odpowiedniej osoby, co często prowadzi do wypalenia. Dlatego też nie powinno dziwić, że w dzisiejszych czasach intymność jest budowana w tak specyficznych warunkach, jakie daje, m.in. program telewizyjny. Bohaterowie programu "Undressed: randka w łóżku" znajdują się w komfortowej sytuacji, w której mogą dotknąć i poczuć zapach drugiej osoby. Z jednej strony zostają odarci z pewnych autoprezentacji i zrzucają maski, z drugiej natomiast jest to prawdziwy przywilej" - przyznaje Małgorzata Ohme, psycholożka oraz szef programowy obszaru lifestyle w Grupie Wirtualna Polska.
W rozmowie z PAP Life, Karolina, jedna z uczestniczek programu, przyznała, że zaciekawiła ją idea programu i teza, że można się zakochać w 30 minut. Choć jak sama przyznaje, zauroczenie może wystąpić nawet w pierwszych minutach, o zakochaniu decyduje coś więcej niż ta pierwsza iskra.


"Żyjemy w zupełnie innych czasach, możliwości poznania partnera jest wiele i może to nastąpić wszędzie. Natomiast przez to, że jest takie duże pole manewru i tak wiele potencjalnych możliwości poznania kogoś, nie koncentrujemy się na jednej osobie. +Klikając+ na kilka czy kilkanaście osób, chodząc często na randki, zwiększamy szansę na poznanie kogoś, ale również się rozpraszamy, w końcu zawsze można poznać kogoś innego, lepszego" - przyznaje Karolina.
Dr Andrzej Depko program "Undressed: randka w łóżku" postrzega jako miłosny eksperyment. "Sama chęć wzięcia udziału w programie świadczy z jednej strony o odwadze jego uczestników, z drugiej natomiast pokazuje, że nasze społeczeństwo się zmienia. Jesteśmy bardziej otwarci i udało się nam przepracować pewne uwarunkowania społeczno-kulturowe, które do tej pory ograniczały naszą ekspresję uczuciową i erotyczną. Sądzę, że pomysł zrealizowania programu będzie dobrym przykładem dla innych. Warto być otwartym i brać udział w nowych wyzwaniach" - podkreśla Depko.
Program został z sukcesem wprowadzony w Wielkiej Brytanii, Holandii i we Włoszech - teraz doczekał się również polskiej edycji. Program "Undressed: randka w łóżku" emitowany jest na kanale TLC. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje