Reklama

Reklama

Polska licealistka opracowała szyfr, który pomaga walczyć z przemocą domową

Pandemia i związana z nią przymusowa izolacja wywołała znaczący wzrost przypadków przemocy domowej. Ofiarom, zamkniętych w jednym lokalu z oprawcę, trudno szukać wsparcia. Z pomocą przyszła im pewna licealistka.

Na pierwszy rzut oka, nie sposób się domyślić się, o co tu chodzi. Modna nazwa, minimalistyczne opakowania, szeroka oferta: kremy do rąk, do wrażliwej cery, pod oczy oraz produkty dla panów. Są też przychylne komentarze klientów. Tyle, że nigdzie nie widać cen, a zamówienia można składać wyłącznie w wiadomości prywatnej. Internetowe naciągactwo? W żadnym razie. Raczej sprytny kamuflaż.

Reklama

Sklepik (nie podajemy nazwy, by, jak proszą zaangażowani w akcję, "szyfr pozostał szyfrem". Zainteresowani mogą łatwo odnaleźć go na Facebooku), służy bowiem nie sprzedaży kosmetyków, a zgłaszaniu przypadków przemocy domowej. Tak, by ofiary które z powodu epidemii zostały uwięzione z oprawcą w jednym mieszkaniu, mogły bezpiecznie poprosić o pomoc.

Krem na obrzęki proszę

Za inicjatywą stoi licealistka, Krystyna Paszko. Jak przyznaje w wywiadach, na pomysł tajnego szyfru wpadła, zainspirowana rozwiązaniami stosowanymi we Francji. Tam, ofiary przemocy domowej po pomoc mogą zgłaszać się do farmaceutów, prosząc w aptekach o "maseczkę numer 19".

A w jaki sposób działa polski kamuflaż? - Ofiara przemocy kontaktuje się z naszym fikcyjnym sklepem. Może to zrobić mailowo lub za pośrednictwem profilu na Facebooku. Taka osoba udaje - to jest taki szyfr - że składa zamówienie. My z naszej strony również używamy tego szyfru i pytamy na przykład, czy możemy jakoś pomóc w doborze kosmetyków lub coś doradzić - tłumaczyła Krystyna reporterom radia TOK FM.

"Pracownicy sklepu" cały czas starają się utrzymywać kontakt z "klientką", pytają np. o kondycję cery, albo o to, czy na skórze pojawiły się jakieś nowe przebarwienia. Gdy rozmówczyni decyduje się na podanie adresu, przez twórców inicjatywy odczytywane jest to, jako prośba o natychmiastową pomoc.

Mimo, że akcja działa dopiero od tygodnia, odzew jest całkiem spory.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje