Reklama

Reklama

Roślina o zapachu gnijących zwłok. Zakwitła 10 lat od wysiania

Pewien ogród botaniczny w Australii w ubiegły weekend cieszył się rekordową popularnością. Wszystko za sprawą nietypowej rośliny, która zakwitła na jego terenie. To, czego odwiedzający są najbardziej ciekawi to jej zapach – przypomina ponoć ten charakterystyczny dla rozkładających się zwłok.

Australijski gród botaniczny w mieście Adelaide w miniony weekend przechodził prawdziwe oblężeni. Miejsce to odwiedziła rekordowa ilość osób, a wszystko to z powodu nadzwyczajnej rośliny o nazwie dziwidło olbrzymie. Niektórzy odwiedzający byli w stanie czekać w długiej kolejce, by zobaczyć i poczuć to niezwykłe zjawisko przyrody.

Dziwidło olbrzymie zakwitło w Australii

Dziwidło olbrzymie zasadzono w terenie miasta Adelaide właśnie 10 lat temu. Wiele osób niecierpliwie czekało, gdy w kwiat w końcu zacznie się otwierać, a nastąpiło to w sobotę 7 stycznia około godz. 14:00. Trzy godziny później dziwidło wydzielało już nietypowy zapach. Potem pracownicy ogrodu botanicznego musieli przygotować się na tłumy odwiedzających.

Reklama

Już pierwszego dnia roślina przyciągnęła na miejsce aż 1500 osób, dlatego też postanowiono przedłużyć godziny otwarcia obiektu.

Dlaczego australijskie dziwidło olbrzymie jest tak wyjątkowe?

Co ciekawe, ten konkretny okaz, który wyrósł na terenie australijskiego miasta jest o tyle niezwykły, że pochodzi nie z sadzonki, a z nasion.

Kwiat wyglądał najlepiej i najintensywniej wydzielał zapach przez pierwszą dobę od otwarcia. Po 48 godzinach smród stopniowo zaczął znikać. Wygląd tego okazu był na tyle nadzwyczajny, że niektórzy odwiedzjący mieli wątpliwości, czy faktycznie jest tworem natury. 

Zapach jaki wydobywa się z kwiatu dziwidła olbrzymiego każdy interpretuje na swój sposób. Dla wszystkich natomiast kojarzy się z czymś zgniłym.

Po kilku dniach od tego wielkiego wydarzenia roślina nadal wygląda dobrze, jednak jej przykry zapach zdecydowanie osłabł. Jedynie nieliczni spośród zainteresowanych mieli okazję zobaczyć i poczuć go w najlepszym momencie. Kolejny dopiero za kilka lat. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dziwidło

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy