Reklama

Reklama

Siła z roślin

- Po kolejnej kontuzji z rzędu, zwątpiłam, czy uda mi się powrócić do wyczynowego sportu. Jednak kilka życiowych zmian połączonych z ciężkim treningiem pozwoliło mi wedrzeć się do światowej czołówki. Jedną z tych zmian było przejście na weganizm – tymi słowami nasza brązowa medalistka z Rio w pięcioboju nowoczesnym, Oktawia Nowacka, podsumowała swój sportowy sukces.

Gdy sportsmenka cieszyła się z okupionego ciężką pracą trofeum (z powodu kontuzji niektóre treningi, np. bieganie, rozpoczęła późną wiosną) na forach internetowych zawrzało:

"Weganka - a zjadłaby jajka na twardo przed biegiem i miałaby złoto"

"To teraz już wiadomo dlaczego podczas biegu ledwo dobiegła do mety"

"Weganizm to jest przedsionek anoreksji -wystarczy jej wygląd twarzy na mecie"

"Weganka, to już wiadomo czemu jakaś taka koślawa.."

Choć sportowcy pozostający na diecie wegańskiej stanowią wciąż maleńki odsetek i budzą kontrowersje, to trudno przejść obojętnie wobec faktu, że z każdym rokiem jest ich coraz więcej.

Reklama

Szybki jak Carl, Scott i Michael

Carl Lewis to amerykański lekkoatleta specjalizujący się w sprincie oraz skoku w dal. Jest jednym z najbardziej utalentowanych zawodników w historii sportu, 10 - krotnym medalistą mistrzostw świata, mistrzem olimpijskim. Carl jest również weganinem.

- Czy światowej klasy sportowiec jest w stanie uzyskać na diecie wegetariańskiej wystarczającą ilość białka, aby móc współzawodniczyć na najwyższym poziomie? Ja zdołałem się przekonać, że białko zawarte w mięsie nie jest potrzebne do tego, by być jednym z najlepszych sportowców na świecie. Prawdę mówiąc, mój najlepszy rok na bieżni to ten, gdy przeszedłem na dietę wegańską - pisze Carl we wprowadzeniu do książki Jannequin Bennett pt. "VeryVegetarian".

Carl pozostaje na diecie wegańskiej od 1990 roku. Jest zdrowy, pełen energii i nie wyobraża sobie powrotu do standardowego sposobu odżywiania.

Takiego powrotu nie wyobraża sobie również ultramaratończyk o polskich korzeniach, Scott Jurek. Scott specjalizuje się w biegach terenowych i szosowych, a jego koronnym dystansem jest piekielnie wymagający Western States 100 Mile Endurance Run, w którym wielokrotnie zwyciężał. Scott jest na diecie wegetariańskiej od 1997 roku, dwa lata później został weganinem.

Biegacz przyznaje, że energię do biegów czerpie ze starannie opracowanej diety roślinnej, której przypisuje zdrowie, siłę i zdolność do szybkiej regeneracji.

Na diecie roślinnej pozostaje również inny ultramaratończyk, Michael Arnstein. Choć trudno to sobie wyobrazić, biegacz pochłania codziennie prawie 14 kg owoców, po czym pokonuje dwukrotnie odległość 25 km. Jego koronnym dystansem jest, tak jak u Scotta, 161 km. Michael swoją karierę biegacza rozpoczął zanim przeszedł na dietę wegańską , przyznaje jednak, że kiedy zrezygnował z produktów zwierzęcych, jego wyniki gwałtownie się poprawiły.

Organizm biegacza, w szczególności zawodowca, potrzebuje sporych dawek białka, żelaza i wapnia. Musi również czerpać z posiłków niezbędną energię. Na pierwszy rzut oka dieta wegetariańska, o wegańskiej nie wspominając, jest zbyt uboga, by sprostać temu zadaniu. Lekarze i dietetycy coraz częściej przyznają jednak, że to tylko pozory.

Roślinne źródła białka, takie jak rośliny strączkowe czy niektóre warzywa, są w stanie sprostać zapotrzebowaniu biegacza na białko, które wynosi 1,4 g na kg masy ciała. Figi, sezam czy zielone warzywa (takie jak jarmuż i szpinak) to bogate źródło wapnia i żelaza.

O tym, że rośliny strączkowe to bardzo dobre źródło białka, przekonali się niedawno naukowcy z wydziału dietetyki Uniwersytetu Kopenhaskiego. Przeprowadzili oni eksperyment, polegający na tym, że mężczyzn biorących udział w badaniu podzielono na dwie grupy. Jedna spożywała produkty mięsne, druga paszteciki wegetariańskie na bazie roślin strączkowych. Wyniki zaskakują: mężczyźni, którzy spożyli posiłek wegetariański szybciej stali się syci, a podczas kolejnego posiłku zjedli zdecydowanie mniej niż mężczyźni z grupy "mięsnej".

Idąc o krok dalej i decydując się na dietę wegańską warto pamiętać, że nie zapobiega ona wszystkim niedoborom. Weganie muszą suplementować witaminę B12 (obecną naturalnie w produktach zwierzęcych i odzwierzęcych) oraz witaminę D (na jej niedobory cierpią jednak nie tylko weganie, ale większość społeczeństwa).

Silny jak Patrick, Mac i Amanda

Patrick Baboumian to ormiańsko - niemiecki strongman, psycholog i były kulturysta. Popularność w Polsce zdobył odwiedzając nasz kraj i lansując swój sposób na życie. Patrick jest wielokrotnym rekordzistą Guinessa i mistrzem Europy w trójboju siłowym. Podczas wizyty w Polsce powiedział:

- Wcześniej zajmowałem się kulturystyką. Nie myślałem wtedy o wegetarianizmie. Musiało minąć sporo czasu zanim pojawiła się ta refleksja. Po prostu pewnego dnia, z jakiegoś powodu naszła mnie myśl, że przecież ja od dziecka kocham zwierzęta. Zacząłem się zastanawiać, jak to jest, że nikt z nas nie chce i nie może patrzeć na ranne i cierpiące zwierzęta. Jeśli widzisz, że zwierzę cierpi, starasz się mu pomóc, poświęcasz mu swój czas i energię. Chwilę później idziesz do supermarketu i kupujesz produkt odzwierzęcy, zjadasz go, bo nie widzisz cierpienia, jakie się za nim kryje. Pomyślałem, że to rodzaj hipokryzji, oszukiwania samego siebie.

Mogłem więc zgodzić się na cierpienie zwierząt i nadal jeść mięso. Nie mogłem jednocześnie pomagać zwierzętom, a z drugiej strony ich jeść. Musiałem być konsekwentny. Tego dnia zapadła decyzja o moim przejściu na wegetarianizm - dodał.

Jadłospis strongmana nie zaskakuje. Na obiad je ryż np. z tofu, pije bardzo dużo koktajli owocowych, a poza tym... stara się po prostu dużo jeść.

Weganinem jest również Mac Danzig, zawodnik UFC wagi lekkiej i zwycięzca szóstego sezonu Ultimate Figher Competition. Lansuje on wprowadzenie do świata sztuk walki diety roślinnej przyznając, że za decyzją przejścia na weganizm stała nie tylko troska o własne zdrowie, ale również współczucie dla zwierząt.

Mac jest zdania, że za większością chorób cywilizacyjnych stoi bogata w produkty zwierzęce dieta.

Sporty siłowe od lat nie są już jedynie domeną mężczyzn. Bokserka i zawodniczka sportów sylwetkowych jest tego najlepszych przykładem. Amanda Reister jest weganką. Sportsmenka na dietę wegetariańską przeszła już w przedszkolu, dziś stara się lansować dietę roślinną, bada również psychologię zwierząt.

Piękna jak Meagan i Paula

Meagan Duhamel to olimpijska łyżwiarka figurowa, joginka, specjalistka od żywienia i oczywiście weganka. Mimo, że ma na koncie wiele sukcesów sportowych to właśnie przejście na weganizm w 2008 roku uważa za swoje największe osiągnięcie.

Równie piękna, wysportowana i silna jest Paula Lewczuk, zawodniczka bikini fitness, trener, dietetyk i wegetarianka. Paula przyznaje, że obok sportu jej największą miłością są zwierzęta i to właśnie ze względu na nie postanowiła przejść na dietę wegetariańską.

- Przekonanie krążące wokół wegetarianizmu mówiące o tym, że nie da się zbudować masy mięśniowej na diecie wegetariańskiej, to tylko mit. Jak widać się da. Dietę wegetariańską i wegańską można zbilansować w stu procentach, ale faktycznie musi zrobić to osoba, która się na tym dobrze zna - mówi Paula.

Odważny jak Akop i Czesław

- Długo musiałem dojrzewać do tej decyzji, lecz postanowiłem to w końcu zrobić! Nie będę jadł mięsa. Nie wynika to z faktu, że mięso jest złe (wręcz przeciwnie, jest dobre), po prostu jest mi przykro, że ludzie tak źle traktują zwierzęta ...

Może jestem hipokrytą, bo dalej będę jadł zarówno jajka jak i ryby (choć ryba też jest mięsem), lecz taka jest moja decyzja. Możliwe, że z czasem zrezygnuję nawet z ryb. Nie będę namawiał swoich podopiecznych do zmiany nawyków, nie będę przez to zmieniał sposobu rozpisywania diet (dalej będą zawierały wszelakie rodzaje mięsa). Jest to tylko i wyłącznie moja decyzja i zastosuje ją u siebie. Szczególnie, że podjęcie takich kroków bez odpowiedniej wiedzy może doprowadzić do mocnych niedoborów u osoby aktywnej - napisał Akop Szostak, trener, dietetyk, zawodnik MMA i kulturysta  na swoim koncie społecznościowym i rozpętał burzę. Mimo, że pojawiające się komentarze użytkowników były w większości pozytywne pojawiły się również takie:

"Ale mięso jest pyszne!"

"Na crossfit się jeszcze zapisz haha"

"Wodę też przestań pić. Przecież to dom dla ryb"

Co na to Akop? Z zapałem przekonuje użytkowników, że to może być najlepsza decyzja w jego życiu.

O słuszności decyzji o przejściu na weganizm przekonuje również legenda sportu - Czesław Lang, polski kolarz torowy i szosowy, wicemistrz olimpijski:

- Sam zastanawiałem się, czy będę miał siłę jeździć na rowerze, ale w tej chwili czuję się znakomicie, mam takiego Powera, jakbym miał dwadzieścia kilka lat. Jeździ mi się świetnie, przede wszystkim mam do tego chęć. Moja dieta tylko pomaga mi w mojej aktywności fizycznej, a na tej diecie jestem już trzeci rok - przyznał w wywiadzie udzielonym dwa lata temu.

Sportowcy coraz częściej przechodzą na dietę wegetariańska i wegańską udowadniając, że dobrze zbilansowana może pomóc w osiąganiu jak najlepszych wyników. Większość z nich przyznaje jednak, że wymaga to czasu, chęci oraz wiedzy. Siostry Williams, Mike Tyson, Kendrick Farriss, czy piękna Tia Blanco postanowili jednak zaryzykować..

Gabriela Kurcz

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje