Reklama

Reklama

Sinice w Bałtyku. Naukowcy ostrzegają przed plagą

Sinice w Bałtyku to zjawisko, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Coraz częściej psują nam wakacje nad polskim morzem, uniemożliwiają kąpiele i zagrażają zdrowiu. Niestety, naukowcy przekonują, że i w tym roku nie będzie inaczej - sinice pojawiły się już w Bałtyku i powoli opanowują trójmiejskie kąpieliska. Rok 2021 może przynieść nam prawdziwą inwazję sinic!

Sinice w Bałtyku nie dziwią już nikogo, pojawiają się one rokrocznie, a co trzy lata obserwujemy wzmożone zakwity - tak było w 2012, 2015 i 2018 roku. Według statystyk organizacji WWF, w 2018 roku zamkniętych było z tego powodu aż 45 proc. wszystkich kąpielisk nadmorskich, w 2019 roku było ich już 57 proc. Trzyletnia cykliczność wskazuje na to, że rok 2021 może być pod tym względem rekordowy i sinice ze wzmożoną siłą zaatakują Bałtyk. Czym są sinice i co warto o nich wiedzieć?

Sinice: Z czego powstają

Sinice to samożywne organizmy, należące do królestwa bakterii. Część z nich jest niegroźna, część zawiera niebezpieczne toksyny, mogące prowadzić do zatrucia. Sinice są wyjątkowo odporne, potrafią przetrwać w bardzo wysokich temperaturach, niegroźne są im nawet susze. Za ich obecność w morzu odpowiada zjawisko eutrofizacji, czyli przeżyźnienia. Czym ono jest?

Reklama

Czym jest eutrofizacja?

Eutrofizacja, czyli przeżyźnienie to skutek zbyt dużych ilości związków azotu i fosforu w wodzie. Skąd się tam wzięły? Morze Bałtyckie z każdej strony otoczone jest lądem, a od kilkudziesięciu lat we wszystkich krajach nadbałtyckich obserwujemy szybki rozwój rolnictwa. Jeśli rolnictwo, to również nawozy, zarówno sztuczne jak i naturalne, które zwierają związki azotu i fosforu. Nadwyżki tych nawozów oraz odchody zwierząt hodowlanych spływają do rzek i wód gruntowych, a stąd trafiają już prosto do morza. Duża ilość związków odżywczych i utrzymująca się dłuższy czas wysoka temperatura wody przyczyniają się do powstania zakwitów glonów oraz sinic, a te powodują zmętnienie wody i w efekcie zamknięcie kąpielisk. 

Eutrofizacja ma fatalny wpływ na ekosystem Bałtyku - zmętnienie wody uniemożliwia słońcu dotarcie do głębszych jej warstw, a jest ono przecież niezbędne do procesu fotosyntezy. Gdy zakwit dobiega końca, martwe glony i sinice obumierają i opadają na dno morza, tworząc tzw. martwą materię. Martwa materia rozkładana zostaje następnie przez bakterie tlenowe, a potrzebny do tego procesu tlen kradziony jest wszystkim morskim stworzeniom. Gdy brakuje tlenu, rozkład kontynuowany jest przez bakterie beztlenowe, uwalniające do środowiska groźny siarkowodór. Tak powstają martwe strefy, tak umiera Bałtyk i jego mieszkańcy. 

Jak donosi WWF, to właśnie w Morzu Bałtyckim znajduje się największy obszar deficytu tlenu w Europie, a powierzchnia martwych stref wzrosła w nim dziesięciokrotnie w ciągu ostatnich 115 lat i zajmuje już ok. 18 proc. powierzchni dna morza. Sinice zagrażają człowiekowi, ale w przeciwieństwie do Bałtyku, jesteśmy w stanie się przed nimi chronić. W starciu z zanieczyszczeniami i nawozami spływającymi do polskiego morza, jest ono bez szans. 

Sinice: Skutki dla człowieka

Sinice wytwarzają kilka rodzajów toksyn, z których część jest groźna dla człowieka. Warto pamiętać o tym, że nie tylko kontakt fizyczny może mieć fatalne skutki dla zdrowia! Wystarczy nawdychać się toksycznego powietrza znad wody, by w krótkim czasie zauważyć u siebie objawy zatrucia sinicami. Do najpopularniejszych z nich należą nudności i wymioty, ból brzucha, głowy oraz mięśni. U pacjentów, u których doszło do kontaktu fizycznego z sinicami, pojawia się również rumień skórny, podrażnienie oczu i wysoka gorączka. W skrajnych przypadkach może nawet dojść do uszkodzenia wątroby, nerek i problemów neurologicznych. 

Nie wszystkie sinice są aż tak groźne. Toksycznych właściwości nie mają np. algi niebieskie oraz glony, które często mylone są przez wczasowiczów z groźnymi sinicami.

Sinice: Jak je rozpoznać

Mętna woda, występująca na powierzchni piana, unoszący się nad taflą nieprzyjemny zapach i charakterystyczny zielony kożuch to znak, że w morzu rozgościły się już sinice. W takim wypadku należy unikać kontaktu z wodą, a nawet zrezygnować ze spacerów plażą. Pocieszającym jest fakt, że wzmożony zakwit toksycznych sinic trwa nad polskim morzem stosunkowo krótko - z obserwacji badaczy wynika, że nasze kąpieliska zamykane były w ostatnich latach zazwyczaj na góra kilka dni. Jeśli nieświadomie zażyliśmy już kąpieli z sinicami, jedynym rozwiązaniem jest szybka kąpiel i dokładne wyszorowanie całego ciała. 

Sinice: Które plaże zamknięte

W tym momencie zamkniętych jest kilkanaście plaż, zlokalizowanych głównie w Sopocie oraz Gdyni. Można po nich spacerować, woda w morzu jest jednak niezdatna do kąpieli. Wszystkie aktualne informacje dotyczące stanu wody można znaleźć na stronie sk.gis.gov.pl. 29 czerwca europejski program obserwacji Ziemi Copernicus udostępnił zdjęcie satelitarne, które jest dowodem na to, że sinice w Bałtyku widać już z kosmosu! Zdjęcie przedstawia duże skupiska sinic, rozprzestrzeniających się po polskim morzu - to dowód na to, że skala problemu jest już ogromna! 

Sinice a klimat:

Niesłusznie wydaje się nam, że sinice to głównie zagrożenie dla człowieka. Ich obecność w morzu potrafi odebrać dobry humor, zepsuć wakacje, a ostatecznie nawet zagrozić zdrowiu. Powstające na skutek procesu eutrofizacji sinice zagrażają jednak nie tylko nam - w wyniku tego zjawiska powoli dusi się i umiera Bałtyk. Martwych stref jest w nim coraz więcej i bez radykalnych rozwiązań nie uda się ocalić naszego morza. Każdy z nas może dołożyć cegiełkę do ochrony Morza Bałtyckiego, stosując się do kilku prostych zasad:

- ogranicz plastik i segreguj śmieci - pływające w morzu odpady i mikroplastik są ogromnym zagrożeniem dla jego mieszkańców

- wspieraj ekologiczne rolnictwo, a jeśli jesteś rolnikiem precyzyjnie dobieraj nawozowe dawki i prowadź działalność z poszanowaniem środowiska i Bałtyku

- korzystaj z ekologicznych detergentów

- rozsądnie podchodź do kupowania ryb z Bałtyku - jest ich coraz mniej!

- ogranicz spożycie mięsa - hodowla przemysłowa zwierząt to jedno z największych współczesnych zagrożeń dla środowiska i Morza Bałtyckiego. 

***
Zobacz również:

Robert Górski z żoną na plaży w Sopocie

Odpady, które możesz kompostować, ale o tym nie wiesz!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje