Reklama

Reklama

Słowacja na rowerze: Rejon Liptowa

Słowacja to prawdziwy raj dla rowerzystów! Zapierające dech w piersiach widoki, świetna infrastruktura i setki kilometrów rowerowych szlaków. Od czego zacząć jej zwiedzanie na dwóch kółkach?

Polacy chętnie odwiedzają tętniący życiem Berlin, przyciągającą miłośników architektury Pragę, skąpany w złocie Petersburg czy budzący sentyment Lwów. Wiemy, że sąsiedzkie państwa mają wiele do zaoferowania, jednocześnie często zapominając o Litwie, Białorusi czy Słowacji. Tymczasem ta ostatnia rozwija się w błyskawicznym tempie i, pod względem infrastruktury turystycznej, wyprzedza inne, europejskie kraje.

Reklama

Wśród części polskich turystów pokutuje mit, że Słowacja to wyłącznie baseny termalne i stoki narciarskie. Oczywiście, to właśnie tutaj znajdziemy jedne z największych i najlepszych kompleksów termalnych (wspomnieć choćby Bešeňovą czy Tatralandię) oraz świetnie przygotowane trasy zjazdowe (np. największy na Słowacji ośrodek Jasná Chopok). Ale relaks w basenie można połączyć ze zdobywaniem szczytów, zwiedzaniem urokliwych kościołów i imponujących jaskiń, degustacją lokalnych specjałów (i doskonałego białego wina) oraz, przede wszystkim, jazdą na rowerze. Słowacja jest bowiem państwem, które kocha rowerzystów: znajdziemy tu ponad 600 km świetnie oznaczonych szlaków rowerowych o różnym stopniu trudności. Co więcej, przy popularnych trasach kursują specjalne cyklobusy, które umożliwiają bezproblemowy przewóz sprzętu.

Dowiedz się więcej na temat: Słowacja | rower | Czechy i Słowacja | termy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje