Reklama

Reklama

Suszenie prania w domu może powodować groźne choroby. Tego błędu unikaj!

Jak najczęściej suszymy pranie? Mokre ubrania wieszamy na stojącej suszarce rozłożonej w jednym z pomieszczeń lub na ciepłym kaloryferze. Tymczasem, suszenie prania w domu może mieć poważne konsekwencje. Ten popularny w Polsce sposób zwiększa ryzyko wielu chorób. O czym musimy pamiętać susząc pranie w domu? Jak zminimalizować zagrożenie?

Wiosną i latem, gdy temperatura za oknem jest wystarczająco wysoka, chętnie suszymy pranie w ogródkach, na tarasach i balkonach. Problem zaczyna się jesienią i zimą. Wówczas wiele osób, chcąc przyśpieszyć proces suszenia, rozwiesza mokre ubrania w mieszkaniu. Niestety jest to błąd, który może skutkować poważnymi problemami zdrowotnymi. Suszenie prania w domu lub mieszkaniu jest niebezpieczne, zwłaszcza jeśli robimy to często i nie przestrzegamy kilku ważnych zasad.

Dlaczego suszenie prania w domu jest groźne dla zdrowia?

Suszenie prania w zamkniętym pomieszczeniu wydaje się niegroźne. Jednak wiele osób nie ma w domu odpowiednich warunków i w związku z tym nie jest w stanie w bezpieczny sposób wysuszyć mokrej odzieży. 

Reklama

Kiedy ubrania schną, oddają wilgoć, która w naturalny sposób przedostaje się do powietrza. Jeśli czynność tę powtarzamy regularnie, poziom wilgotności w domu systematycznie wzrasta - nawet o jedną trzecią. Dotyczy to szczególnie małych mieszkań pozbawionych balkonu lub tych, w których wentylacja nie działa efektywnie.


Wilgoć w pomieszczeniu sprzyja rozwijaniu się pleśni, grzybów i roztoczy. Szczególnie narażone na szkodliwe działanie wilgoci są miejsca, do których świeże powietrze nie dociera, a więc fragmenty ścian osłonięte przez szafy, komody, fotele, sofy czy nawet obrazy. To właśnie tam najczęściej dochodzi do kondensacji pleśni.

Suszenie prania w domu może powodować problemy zdrowotne. Narażone są szczególnie dzieci, osoby starsze i te cierpiące z choroby autoimmunologiczne. Zły nawyk suszenia prania może dać o sobie znać dopiero po latach. Eksperci ostrzegają,  że najgroźniejsze dla organizmu są grzyby aspergillus fumigatus, które należą do tzw. grzybów wewnątrzdomowych. Ciepłe i wilgotne pomieszczenia to dla nich idealne warunki, w których zarodniki mogą utrzymywać się w powietrzu przez cały rok. 

Specjaliści z Naukowego Centrum Aspergilozy w Manchesterze twierdzą, że suszenie prania w domu to jedna z głównych przyczyn występowania aspergilozy, a więc ciężkiej grzybicy kropidlakowej płuc. 

Ten popularny błąd pogarsza również stan zdrowia osób cierpiących na alergie, astmę i katar sienny. Ponadto, aktywność drobnoustrojów może negatywnie wpływać na produktywność, znacznie obniżając jakość snu oraz codzienne samopoczucie.

Suszenie prania w domu: jak zminimalizować ryzyko?

W miarę możliwości najzdrowiej jest suszyć pranie za zewnętrz również jesienią i zimą. Nawet jeśli temperatura jest niska, odzież wyschnie. Co prawda potrwa to nieco dłużej, jednak w tym wypadku warto poczekać. Ponadto, ubranie suszone na mrozie będzie pachniało szczególnie świeżo. Jeżeli z jakiejś przyczyny nie możemy wysuszyć prania na zewnątrz, powinniśmy stosować kilka zasad,  które pomogą nam zminimalizować zagrożenie. 

Przede wszystkim, ubrania na stojącej suszarce do prania rozwieszajmy, zachowując pomiędzy nimi odpowiedni, kilkucentymetrowy odstęp. W ten sposób zapewnimy swobodny przepływ powietrza, a pranie wyschnie znacznie szybciej. Pod żadnym pozorem nie suszmy ubrań na ciepłych kaloryferach i grzejnikach. W ten sposób wilgoć jeszcze szybciej przedostaje się do powietrza, a niektóre materiały tracą na jakości.

Po wysuszeniu prania na suszarce stojącej warto przewietrzyć pomieszczenie - zarówno zimą,  jak i latem. Dobrze jest również raz na jakiś czas sprawdzić poziom wilgoci w mieszaniu. Wskaźnik wyższy niż 60 proc. może być przyczyną kłopotów ze zdrowiem. Do pomiaru warto zastosować profesjonalne narzędzie zwane higrometrem. 

Warto pamiętać, że bloki i kamienice mieszkalne często wyposażone są w specjalne suszarnie,  które najczęściej znajdują się na strychach. Chociaż  regularnie korzystanie z nich wielu osobom może wydawać się uciążliwe, to dobry sposób, aby zabezpieczyć mieszkanie przed wilgocią.

Jak pozbyć się zapachu wilgoci ubrań?

Świeżo wyprana odzież powinna pachnieć płynem do płukania lub proszkiem do  prania, czasem ubranie może jednak wydzielać zapach stęchlizny. Przyczyny są różne, między innymi: schowanie do szafy lekko wilgotnej odzieży czy wyciągnięcie prania z pralki zbyt późno. Jeśli suszymy pranie w mieszkaniu z niewystarczającą wentylacją, również możemy spotkać się z tym problemem. Jak sobie z nim poradzić? Jeśli nieprzyjemny zapach nie jest wyjątkowo uciążliwy, wystarczy, że wyprasujemy odzież. Zazwyczaj wysoka temperatura zabija zapach pleśni.

Jeśli zapach stęchlizny jest bardziej odczuwalny należy, spryskać ubranie  spirytusem salicylowym i pozostawić je na kilka godzin. Alkohol zniweluje nieprzyjemną woń i po chwili się ulotni. Równie skutecznym sposobem na wyzbycie się smrodu pleśni jest włożenie ubrań na  do zamrażarki. Niska temperatura zabija bakterie i sprawia, że odzież pachnie neutralnie.

Bywa, że powodem stęchlizny jest zaniedbana pralka. W takim przypadku trzeba jak najszybciej zadbać o jej oczyszczenie. Do prania  można wówczas dodać olejek sosnowy, który skutecznie wywabia nieprzyjemny zapach. Pomocna możne okazać się również soda oczyszczona, która zmienia poziom pH prania na zasadowy.


***

Przeczytaj również:

Tego nie wyrzucaj do toalety. To skończy się tragicznie!

Do czego służy dziurka w klapie marynarki?

Bożena Dykiel nie jest już ambasadorką fundacji "Twarzy depresji"! Powodem skandaliczne wystąpienie w TVN

Zobacz również:  

 

 

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje