Reklama

Szukasz mieszkania do wynajęcia? Tak padniesz ofiarą oszustów

Szukając mieszkania, którego chcemy stać się najemcami, bardzo łatwo stracić głowę i rozsądek. Dzieje się tak m.in. przez bardzo dużą liczbę zainteresowanych nieruchomościami, a to z kolei napędza lawinę „kto pierwszy, ten lepszy”. I właśnie presja czasu oraz przekonanie o znalezieniu „atrakcyjnej” oferty, sprawiają, że padamy ofiarami oszustów.

Październik coraz bliżej, a to oznacza, że oszuści zacierają ręce. Rozpoczęcie roku akademickiego, a co za tym idzie - wzmożony ruch na portalach z ogłoszeniami wynajmu mieszkań, to czas żniw dla przestępców.

Niestety proceder oszustw związanych z wynajmem nieruchomości od lat ma się bardzo dobrze, a apele policji i nagłaśnianie takich spraw przez media nadal nie zmieniają przykrej rzeczywistości. I choć metody przestępców nie zmieniają się od lat, to i tak każdego roku nie brakuje osób, które nabierają się na ich sztuczki. 

Oszuści bazują przede wszystkim na psychologii, a kiedy już zarzucą przynętę pod postacią "okazja", zawsze coś wpadnie im do przysłowiowej sieci.

Reklama

Czytaj także: Skala włamań do mieszkań rośnie lawinowo. Prostym trikiem zniechęcisz złodzieja

Metoda oszustwa "na rezerwację"

To jeden z najpopularniejszych sposobów wykorzystywanych przez oszustów. Zamieszczają oni ogłoszenie o wynajmie mieszkania w popularnych serwisach ogłoszeniowych, dodają zdjęcia i odpowiedni opis. W wielu przypadkach fotografie są skradzione z innych ogłoszeń, a opis mieszkania bywa niezwykle zachęcający. Duże znaczenie ma również atrakcyjna cena, choć nie jest to regułą.

Rozmowa z rzekomym właścicielem mieszkania przeznaczonego na wynajem zazwyczaj odbywa się przez telefon lub komunikator. Oszuści informują wówczas o dużym zainteresowaniu mieszkaniem, co na ofierze ma wywrzeć dodatkową presję czasu.

Przestępcy dają do zrozumienia, że niebawem dojdzie do podpisania umowy z jednym z chętnych, chyba że... wpłacimy mu niewielką kwotę na poczet rezerwacji lokum i wówczas mieszkanie będzie "zaklepane" już tylko dla nas. Niektórzy przestępcy "proponują" wpłatę w wysokości kilkuset złotych, ale zdarzają się również tacy, którzy żądają kaucji i czynszu za pierwszy miesiąc lub opłaty za kilka miesięcy najmu z góry.

Warto wiedzieć: Wielką willę zamieniła na coś takiego. "Nigdy nie czułam się szczęśliwsza"

Bardzo często przestępcy próbują się uwiarygodnić poprzez przesłanie skanu rzekomo swojego dowodu osobistego. Zazwyczaj jest to dokument skradziony lub fałszywy.

Gdy ofiara wpłaci pieniądze, a te zaksięgują się na koncie przestępcy, wówczas kontakt się urywa. Telefon zostaje wyłączony, a profil na komunikatorze usunięty. Przestępca niemal rozpływa się w powietrzu, a jego namierzenie i ściganie przez odpowiednie organa jest bardzo trudne.

O takiej metodzie oszustwa przypomina m.in. krakowska policja, która przytacza historie oszukanej kobiety z końca zeszłego roku.

Na jednym z popularnych portali internetowych opublikowane zostało ogłoszenie dotyczące wynajmu mieszkania w krakowskim Śródmieściu. Ofertą zainteresowała się 23-latka, która niezwłocznie napisała za pośrednictwem komunikatora internetowego do rzekomego wynajmującego. Następnie, poprzez wysyłane wiadomości ustaliła z tą osobą wszystkie szczegóły i zgodziła się na zaproponowane warunki najmu.

Następnie otrzymała zdjęcie dokumentu tożsamości z personaliami młodej kobiety. Przekonana, że wszystko jest w porządku, przelała na podany numer konta 1500 zł, jako zapłatę za czynsz i kaucję. Kolejnym etapem transakcji miało być przekazanie kluczy i odbiór mieszkania.

Niestety, zaraz po tym jak 23-latka dopełniła formalności finansowych rzekomy wynajmujący zerwał z nią kontakt. Kobieta została zablokowana na komunikatorze internetowym, a wszelkie próby nawiązania rozmowy telefonicznej kończyły się fiaskiem.

Za pomocą mediów społecznościowych 23-latka nawiązała natomiast kontakt z kobietą, której dane widniały na dokumencie tożsamości, którego zdjęcie otrzymała wcześniej. Jak się okazuje dokument został skradziony, a 23-latka nie była pierwszą osobą, która zwróciła się do właścicielki dowodu jako osoba pokrzywdzona przez oszustów - czytamy na malopolska.policja.gov.pl.

Metoda oszustwa "właściciel za granicą"

To bardzo podobny schemat działania, jak w przypadku oszustwa opisanego powyżej. Różnica jednak polega na tym, że rzekomy właściciel mieszkania przeznaczonego do wynajmu informuje zainteresowaną osobę, że przebywa poza krajem i nie jest w stanie pokazać mieszkania.

Jednak z uwagi na ogromne zainteresowanie mieszkaniem proponuje następujące "załatwienie sprawy": oszust prosi o wpłacenie pewnej kwoty, najczęściej jest to opłata za czynsz za pierwszy miesiąc oraz kaucja, a kiedy pieniądze trafią na jego konto, niezwłocznie wyśle kurierem podpisaną umowę oraz klucze do mieszkania.

Scenariusz jest następnie prosty do przewidzenia. Po otrzymaniu pieniędzy kontakt urywa się.

Metoda "opłata za wskazanie adresu"

Na portalu z ogłoszeniami pojawia się mieszkanie do wynajęcia w atrakcyjnej cenie. Po zatelefonowaniu pod wskazany numer telefonu dowiadujemy się, że mieszkanie znajduje się w ofercie niewielkiej agencji nieruchomości, a ta pobiera niewielką opłatę za podanie numeru kontaktowego do właściciela mieszkania oraz za wskazanie ulicy, na której ono się znajduje.

W wielu przypadkach oszuści tworzą nawet proste strony internetowe, gdzie zamieszczają ogłoszenia z nieistniejącymi mieszkaniami, co ma tylko zwiększyć w osobie zainteresowanej poczucie bezpieczeństwa.

Gdy przystajemy na warunki oszustów, wpłacamy im kilkaset złotych, wówczas otrzymujemy SMS z numerem telefonu do rzekomego właściciela mieszkania, ale przy próbie dodzwonienia się szybko się okazuje, że numer telefonu tak naprawdę nie istnieje.

Jak bronić się przed oszustami mieszkaniowymi?

Policja apeluje, by przy każdej próbie najmu mieszkania, zachować zimną krew i zdroworozsądkowe myślenie. Niestety tak zwane "okazje" na rynku nieruchomości zdarzają się nader rzadko, więc każda oferta z ceną odbiegającą od normy rynkowej powinna zwiększyć naszą czujność. Jak zatem bronić się przed oszustami mieszkaniowymi? Policja informuje, na co powinniśmy zwracać uwagę.

  • Poszukując mieszkania na wynajem korzystajmy z pomocy zaufanych pośredników nieruchomości, a jeśli szukamy na własną rękę ze sprawdzonych portali lub grup internetowych;
  • Zachowajmy ostrożność widząc wyjątkowo intratne ogłoszenia, w których cena za wynajem mieszkania/pokoju jest znacznie zaniżona, w porównaniu do obowiązujących cen rynkowych;
  • Nie podejmujmy decyzji o wynajmie lokalu tylko na podstawie przesłanych informacji lub zdjęć. Zawsze zobaczmy "na żywo" mieszkanie zanim dopełnimy formalności;
  • Nie ulegajmy presji czasu! Oszuści bardzo często tworzą presję czasu, wymuszają podejmowanie natychmiastowych decyzji lub ekspresowe wpłaty zaliczek, które mają być rzekomym gwarantem "zabukowania" mieszkania. Przestępcy doskonale wiedzą, że jeśli ich ofiara działa w pośpiechu i stresie łatwiej mogą nią manipulować;
  • Decyzję o wynajmie mieszkania, a także o warunkach tego wynajmu skonsultujmy z zaufanymi osobami, nie bójmy się zasięgnąć również porady prawnej w tym zakresie;
  • Pod żadnym pozorem nie wysyłajmy nieznajomym osobom zdjęć/skanów/kser naszych dokumentów tożsamości oraz danych wrażliwych (personalia, wiek, numer PESEL, itp.). Nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie ekranu i do czego wykorzysta informacje o nas;
  • Nie przelewajmy nieznajomym osobom pieniędzy, nie wykonujmy im wpłat BLIK oraz nie przekazujmy gotówki. Kwestie finansowe związane z wynajmem uregulujmy dopiero po dopełnieniu wszystkich formalności, za pisemnym pokwitowaniem i najlepiej w obecności świadków;
  • Jeśli padniemy ofiarą oszustów lub nieuczciwych wynajmujących niezwłocznie zgłośmy sprawę w najbliższej jednostce Policji. 
INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: oszuści | wynajem mieszkania | nieruchomości | mieszkanie | przestępcy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy