Reklama

Reklama

Takich połączeń nigdy nie odbieraj. Jak nie dać się oszukać?

Mimo że nie cichną ostrzeżenia przed potencjalnymi oszustami, którzy mogą nas wykorzystać wyłączanie za pomocą telefonu, to i tak zdarzają się przypadki wyłudzeń. O takim zdarzeniu opowiedział niedawno Adam Zdrójkowski. Przyjrzyjmy się zatem ich metodom. Jak nie paść ofiarą oszustów?

Adam Zdrójkowski opowiedział o próbie oszustwa

Na szczere wyznanie zdecydował się Adam Zdrójkowski. Aktor za pośrednictwem mediów społecznościowych udostępnił emocjonalne nagranie, na którym opowiedział, co spotkało jego dziadków. 

Jak się okazuje babcia i dziadek Adama Zdrójkowskiego odebrali niepokojący telefon i niemal padli ofiarą oszustów. Dzwoniąca kobieta podała się za ich córkę. Wyznała, że potrąciła ciężarną kobietę, a to doprowadziło do śmierci dziecka. 

Do rozmowy dołączył również mężczyzna, który podał się za policjanta. Stwierdził, że kobieta może uniknąć więzienia, jeśli zapłaci odszkodowanie w wysokości 75 tysięcy złotych. 

Do przekazania gotówki nie doszło, ale aktor podkreślił, że wyłudzanie pieniędzy od starszych osób kończy się nie tylko utratą oszczędności, ale także negatywnym wpływem na ich zdrowie. 

Reklama

Telefoniczni oszuści znów atakują

O metodzie na wnuczka słyszał już niemal każdy. Pojawiają się jednak coraz to nowe sposoby, dzięki którym oszuści próbują zdobyć nasze zaufanie, by osiągnąć cel. 

Proponują zaproszenia na prezentacje garnków lub pościeli, a następnie proszą o nasze dane, PESEL lub nr dowodu w celu dalszej weryfikacji. Należy pamiętać, by pod żadnym pozorem nie wyrażać na to zgody. 

Ponadto bardzo częstym zjawiskiem jest podszywanie się pod pracowników banków i urzędów lub przedstawicieli handlowych. Dość często chcą wyłudzić kod BLIK, numer karty płatniczej lub login i hasło do aplikacji bankowej. 

Pamiętajmy, że pracownik banku podczas rozmowy telefonicznej nigdy nie prosi o podanie hasła do aplikacji mobilnej. Zatem jeśli usłyszymy takie pytanie, to zachowajmy czujność i nie zdradzajmy żadnych danych, gdyż najprawdopodobniej po drugiej stronie jest oszust.

Tych telefonów nie odbieraj

Telefoniczni oszuści wykorzystują nowe metody. Częstym zjawiskiem są zagraniczne połączenia. Odebranie takiego głuchego telefonu może wiązać się z naliczeniem sporej kwoty do zapłaty. 

Ich alternatywnym sposobem jest dzwonienie o późnych porach, licząc, że jednak nikt nie odbierze. Wszystko przez to, że wiele osób ma w zwyczaju oddzwaniać, widząc powiadomienie o nieodebranym połączeniu. Wbrew pozorom można za to słono zapłacić. 

Mimo że ktoś odbiera, to nie słychać zupełnie nic. Czekając, aż ktoś się odezwie, narażamy się na ogromne koszty, bo każda rozpoczęta minuta wiąże się z wysoką opłatą. Za brak uwagi możemy zapłacić nawet kilkadziesiąt złotych za 60 sekund. 

Zamiast ciszy można także usłyszeć dźwięk zakończenia rozmowy. W ten sposób oszuści próbują zmylić ofiarę i doprowadzić do tego, by nie przycisnęła czerwonej słuchawki. Taka osoba odkłada telefon na bok, a połączenie trwa nadal i naraża ją na zapłatę sporej sumy pieniędzy. 

By się przed tym uchronić, warto sprawdzać, skąd dzwoni do nas nieznany numer. Jeśli widzimy, że pochodzi on z egzotycznego kraju, może to oznaczać, że mamy do czynienia z oszustem. Rozwiązaniem może być ignorowanie takich telefonów lub kontakt z operatorem sieci w celu zablokowania zagranicznych połączeń. 

Warto również uważać, gdy po przyciśnięciu zielonej słuchawki zgłasza się automat informujący o długu. W ten sposób oszuści sprawdzają, czy rozmówca jest zainteresowany pomocą w spłacie zadłużenia. Jeśli tak, to do rozmowy dołącza konsultant. W tym przypadku niedokładne przeczytanie warunków i pochopne podpisanie umowy może skutkować stratami finansowymi.    

Czytaj więcej:

Obecne ocieplenie klimatu jest najszybsze i największe w ciągu 24 tysięcy lat

Malala Yousafzai wyszła za mąż. "Proszę o wasze modlitwy"

Przestrzeń artystycznej równości

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje