Reklama

Reklama

Van Gogh, drony i rekord świata

Animacje z udziałem dronów cieszą się coraz większą popularnością. Drony tworzą trójwymiarowe obrazy w powietrzu, przy czym nie są głośne i szkodliwe dla środowiska. Czy w przyszłości zastąpią pokazy sztucznych ogni?

W hołdzie wybitnemu malarzowi

W mroźny wieczór 18 grudnia 2020,  EFYI Group, firma produkująca drony oraz Tianjin University z Chin, podjęły próbę pobicia rekordu świata. Poderwały do lotu 600 bezzałogowców, by stworzyć niezwykłe widowisko ze światła i ruchu.

Powietrzny spektakl opowiadał o życiu i twórczości wybitnego holenderskiego malarza postimpresjonisty Vincenta van Gogha (1853-1890). Van Gogh sprzedał tylko jeden obraz w ciągu całego swojego życia. Jego brat Theo, który był marszandem, za "Czerwone winnice w Arles" zapłacił jedynie 400 franków.

Reklama

Artysta, który całe życie zmagał się z problemami natury psychicznej, zaczął malować, kiedy miał trzydzieści lat, a swoje najbardziej znane obrazy stworzył dwa lat przed śmiercią. Zmarł w wieku 37 lat w wyniku postrzału z broni palnej.

Van Gogh jest autorem ponad 2000 obrazów, a jego portrety, autoportrety i pejzaże należą do najbardziej rozpoznawalnych i najdroższych dzieł sztuki na świecie. Martwa natura "Słoneczniki" jest wyceniana na prawie 40 mln dolarów.

Inspiracją dla informatyków i projektantów z Chin stały się obrazy mistrza, takie jak "Gwieździsta noc", "Pole pszenicy z cyprysami", "Słoneczniki", "Drzewo morwowe jesienią" czy "Kwitnący migdałowiec". Wyjątkowy spektakl trwał 29 minut i 19 sekund, i brało w nim udział 600 dronów modelu Agile Bee II. Pokaz został wpisany do księgi rekordów Guinnessa, jako najdłuższa animacja stworzona przez bezzałogowe maszyny latające.


Do księgi rekordów Guinnessa została dodana udana próba bicia rekordu na największą ilość dronów unoszących się jednocześnie w powietrzu. 20 września 2020 roku, firma Shenzhen Damoda Intellingent Control Technology Co., Ltd. z Chin zorganizowała pokaz, z udziałem 3051 bezzałogowców.

Szerokie zastosowanie dronów

Drony, czyli bezzałogowe statki powietrzne (BSP), są wykorzystywane w wielu różnych dziedzinach życia. Coraz częściej wyposażone w kamery robią zdjęcia i kręcą filmy na ślubach, weselach i podczas rozgrywek sportowych. Przy ich pomocy leśnicy monitorują liczebność zwierząt i ich drogi przemieszczania się oraz stan drzew i zieleni.

Bezzałogowce są używane do kontroli granic, czyszczenia turbin wiatrowych i wysokich budynków oraz szacowania strat po klęskach żywiołowych. Dostarczają wodę pitną, krew i zestawy pierwszej pomocy w miejsca wypadku.

W dobie epidemii koronawirusa kontrolują ilość ludzi w parkach i miejscach publicznych oraz odtwarzają komunikaty głosowe. W chińskich metropoliach drony przypominają mieszkańcom o konieczności częstego mycia rąk, dystansu społecznego i noszenia maseczki. W rolnictwie z powodzeniem nadają się oprysków, w miastach dezynfekują ulice (Chiny i Hiszpania).

W czerwcu 2020 roku, przed ponownym otwarciem parku rozrywki Energylandia w Zatorze, dezynfekcję 30 ha obszaru wykonano z drona. Farmerzy w Nowej Zelandii chwalą sobie nowe rozwiązanie, gdyż zwierzęta z góry nadzoruje bezzałogowiec, który pracuje bez przerwy przez 14 godzin i potrafi tak dobrze szczekać, jak pies. 

***

Zobacz również:

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: van Gogh | dron | drony | animacja | animacje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy