​Wenecja i jej europejskie siostry

Jest tylko jedna, ale wiele miast szczyci się porównaniami do niej. Kanały zamiast ulic, łodzie zamiast samochodów. Wysepki, mosty tworzą wyjątkową atmosferę. Do znalezienia nie tylko we Włoszech.

Wenecja: Szczęśliwe godziny

150 kanałów i około 400 mostów spina wyspy u wybrzeża Morza Adriatyckiego z lądem w jedno z najpiękniejszych miast świata. Najstarsza część Wenecji to okolice mostu Rialto, Kanału Grande z placem św. Marka, bazyliką i Pałacem Dożów. Potęga Republiki Weneckiej, państwa-miasta, które zbudowało swoją potęgę na handlu m.in. z Chinami, trwała dwa tysiące lat. A bajecznie bogaci kupcy przez wieki stawiali luksusowe rezydencje, świątynie, do których zamawiali dzieła takich mistrzów jak Tycjan czy Tintoretto. Wpływy bizantyjskie oraz arabskie w połączeniu z miejscową sztuką zaowocowały stworzeniem stylu wenecko-bizantyjskiego. Jego wspaniałym przykładem jest Bazylika św. Marka, patrona Wenecji. Można podziwiać bryłę i fasadę budynku, ale w środku czekają niesamowite mozaiki ze złotych i szklanych kostek.

Most westchnień

Reklama

Obok bazyliki znajduje się wejście do Pałacu Dożów, czyli najwyższych urzędników, którzy rządzili miastem, ale także sądów, administracji i policji. Zbudowany w stylu weneckiego gotyku, z licznymi koronkowymi łukami robi wrażenie budowli niezwykle lekkiej. A pełne przepychu wnętrza ścinają z nóg. Między pałacem a stojącym po drugiej stronie kanału budynkiem więzienia biegnie Most Westchnień. Wewnątrz są dwa oddzielne korytarze, którymi odprowadzano skazańców. Legenda głosi, że przechodząc, wzdychali do swoich ukochanych i wolnego świata, które oglądali z tego miejsca po raz ostatni. Przy placu stoi też dzwonnica, Campanille, charakterystyczna dla włoskich miast. Z jej szczytu można podziwiać fantastyczną panoramę miasta.

Na wodach kanału

W Wenecji nie ma ścisłego centrum, jest tu wiele wysp i wysepek, placów, nabrzeży i targowisk. Nie ma więc lepszego sposobu na zwiedzanie, jak leniwe włóczenie się po zaułkach. Oczywiście, najlepiej zobaczyć Wenecję z wód kanałów. Ponieważ tradycyjne gondole są dość drogie, dobrą opcją jest skorzystanie z tramwaju wodnego (vaporetto). Łaciński napis na weneckiej wieży zegarowej głosi, że odmierza się tu tylko godziny szczęśliwe. I będąc tutaj, faktycznie czujemy, że tak jest.

Amsterdam:Same przyjemności

Stolica Holandii nad rzeką Amstel przyciąga fantastyczną atmosferą. Mimo tłumów zwiedzających miasto nie straciło swojego ducha. Stare miasto otoczone jest pierścieniami kanałów, zwanych Grachtengordel. Odnogi ich tworzą pajęczą sieć i dzielą miasto na malutkie wysepki. Obok zabytków uderza fakt, jak zręcznie Holendrzy łączą zabytkową architekturę z nowoczesną. Przejażdżka tramwajem wodwodnym to świetny sposób na poznanie Amsterdamu (najlepiej zaczęć od przystanku przy Dworcu Głównym, bilet na jedną z trzech linii Canal Bus 17 euro i jest ważny do południa następnego dnia). Dobrze wiedzieć, że promy przewożące z jednej strony kanału na drugą zabiorą nas za darmo.

Dla ciała i ducha

Warto zwiedzić Muzeum Van Gogha, bo emocji, jakie wywołują jego obrazy, nie da się przeżyć, patrząc tylko na reprodukcje. Obok znajduje się Rijksmuseum, ze słynnymi dziełami Rembrandta, np. "Wymarsz strzelców". Przy tym samym placu znajdziemy także Stedelijk Museum, czyli miejskie muzeum z obrazami m.in.: Moneta, Cezanne’a i Picassa. Po takiej dawce sztuki możemy wybrać się do muzeum Heinekena, które mieści się w starym browarze w centrum miasta (bilet 10 euro). Ta przyjemność zastrzeżona jest tylko dla pełnoletnich, ale młodszym turystom można zafundować wizytę w bajkowym sklepie z cukierkami lub czekoladowymi przysmakami.

Magiczne miejsca

Na rynku, w piwnicach ratusza mieści się najstarsza restauracja w Europie, Piwnica Świdnicka. Powstała tu w XIII wieku piwiarnia, do której trunek sprowadzano ze Świdnicy właśnie. Gościli w niej królowie, książęta, Goethe, Chopin i Słowacki. Dziś w odrestaurowanym wnętrzu działa restauracja. Innym magicznym miejscem jest Art Cafe Kalambur, gdzie kiedyś mieścił się kultowy teatr i kabaret, w którym debiutowały m.in. Anna German i Pola Raksa. Dziś w kawiarni chętnie spotykają się artyści, bo jak głosi hasło lokalu: "za dnia jest tu słodko, a wieczorem wesoło". Ze względu na położenie miasta warto wybrać się na romantyczny rejs po Odrze statkiem, katamaranem lub gondolą. Rejsy ruszają z trzech przystani: Zoo, Przystani Zwierzynieckiej i Przystani Kardynalskiej.

Lublana: Kameralny luksus

Jest tu wszystko, co potrzebne, by spędzić miło kilka dni lub nawet dwa tygonie wakacji. Kameralne, europejskie w charakterze miasto, lazurowe morze, malownicze alpejskie szczyty i wspaniałe jedzenie. By móc powiedzieć, że zwiedziliśmy Lublanę, trzeba zobaczyć: główny plac Prešerna (Prešernov trg), Potrójny Most (Trimostovje), targ lubljański, katedrę św. Mikołaja, Smoczy Most (Zmajski most), zamek (Ljubljanjski grad), Starą Lublanę i park Tivoli.

Piękna jak...

Nawet jeśli zatrzymamy się tutaj w drodze do Włoch czy Chorwacji, wybierzmy się na spacer uliczkami starego miasta i pięknym nabrzeżem rzeki Lublanicy. Poza uroczymi kamieniczkami, barokowymi czy secesyjnymi, trafimy na mnóstwo knajpek, kawiarenek i kameralnych sklepików. W podcieniach jednej z najpiękniejszych ulic miasta Stari trg co sobota odbywa się targ, gdzie możemy kupić pachnące owoce i miejscowe specjały, np. sery. Odwiedzajacy stolicę Słowenii mówią, że to Praga bez turystów.

Dominika Frankowska

Informacje praktyczne

✓ Warto przepłynąć się kajakiem po rzece. Wypożyczalnie znajdziecie, kierując się wzdłuż rzeki od placu głównego do Zoicova Cesta ("cesta" to ulica).

✓ Słoweńcy produkują pyszne wina i jeśli zamówicie kieliszek domowego za euro lub dwa, na pewno będą smakować. Serwują też wspaniałą, aromatyczną kawę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje