Reklama

Reklama

Wpływ koloru włosów na ocenę atrakcyjności

Zosia od lat, od kiedy tylko pamięta farbuje włosy. Jest naturalnie ciemną szatynką, więc uzyskanie ładnego koloru blond nie jest najprostszą sprawą. Musi pamiętać o odrostach, dobrych odżywkach.

Mimo stosowania dobrych farb i dbania o włosy i tak są już one dość zniszczone. Nie wyobraża sobie jednak siebie w innym kolorze. Czy rzeczywiście warto ponosić tyle kosztów i wkładać tak dużo wysiłku, żeby być blondynką?  

Wyniki badań dotyczące koloru włosów pokazują, że u kobiet preferowano zazwyczaj jasny kolor włosów. Natomiast u mężczyzn - ciemny. Przypatrzmy się jednak sytuacjom, jakich te badania dotyczyły. Otóż blondynki-kelnerki były określane jako bardziej atrakcyjne, ponieważ otrzymywały wyższe napiwki niż kobiety o ciemniejszych włosach.

Mężczyźni prowadzący samochody, nieznacznie częściej zatrzymywali się, gdy autostopowiczka miała jasne włosy, niż gdy jest szatynką lub brunetką.   Badania z komputerowo zmienianym kolorem włosów pokazały, że kobiece twarze wyglądają na młodsze, gdy ich włosy są koloru blond. Natomiast włosy siwe, jako oznaka zaawansowania wiekowego, obniżają atrakcyjność twarzy, ale tylko u kobiet.  

Zauważmy jednak, że sytuacje te dotyczą krótkotrwałych relacji, gdy wygląd zewnętrzny jest ważniejszy niż zasoby np. intelektualne, czy emocjonalne. Przy doborze partnera życiowego analizowane są także wewnętrzne cechy. Tak więc aby przyciągnąć mężczyznę, blond włosy mogą być wabikiem, ale nie wystarczy to, aby przytrzymać go na dłużej.

Ogólnie atrakcyjność fizyczna może być najważniejszym czynnikiem decydującym o umawianiu się na pierwszą, czy kolejną randkę, ale traci znaczenie, w momencie, gdy osoby lepiej się poznają. Trzeba też pamiętać, że uroda przemija i nie powinna być decydującym kryterium przy wyborze partnera życiowego. 

Wracając do kobiet o włosach koloru blond. Trzeba też pamiętać, że z drugiej strony istnieje w społeczeństwie negatywny stereotyp blondynki, mówiący w dużym uproszeniu, że kobiety te inteligencją nie grzeszą (na tym stereotypie opiera się zresztą mnóstwo dowcipów). 

Badania wykazały na przykład, że jeśli aplikujemy do pracy w firmie, w której ważne są kwalifikacje, lepiej dodać zdjęcie w ciemnych włosach (najlepiej bez makijażu). Zwiększa to szansę na otrzymanie pracy zarówno księgowej, jak i prezesa zarządu (CEO).

Margaret Takeda wraz z zespołem badała 500 największych spółek notowanych na Londyńskiej giełdzie. Na 500 spółek tylko w dwóch CEO były kobiety, obie brązowowłose. W rezultacie okazało się, że badanie dotyczyło stereotypu włosów, ale u mężczyzn. Otóż z 500 wszystkich prezesów tylko 5 proc. miało jasne włosy, 4 proc. rude, 23 proc. czarne oraz 68 proc. brązowe. Porównując do ogółu populacji, widzimy, że rzeczywiście blondynów jest na tych najwyższych stanowiskach mniej - według normalnego rozkładu powinno ich być 20 proc. a jest jedynie 5 proc.  

Natomiast jeśli chcemy pracować w restauracji jako kelnerka, nasz zarobek z napiwków będzie zwiększać się razem z rozmiarem piersi oraz blond fryzurą. Analiza danych ze Stanów Zjednoczonych pokazała, że kobietom o włosach w kolorze blond płaci się za pracę więcej oraz, że ich partnerzy życiowi są bardziej zamożni. Również w szwedzkim sądzie lepiej być kobietą z jasnymi włosami oraz z makijażem - można wówczas dostać mniejszy wymiar kary.  

Tak więc czy być blondynką, czy nie - to zależy. Zdecydować musicie same. Może najważniejsze jest, jak w danym kolorze włosów się czujecie i jaki efekt chcecie wywrzeć na otoczeniu?    

***
Źródła: Lynn 2009, Guéguen & Lamy 2009, Sorokowski 2008, Takeda, M., Helms, M., & Romanova, N. (2006). Feinman i Gill 1978, von Fauss 1988, Rich i Cash 1993, Jones 1996b

Dowiedz się więcej na temat: dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje