Reklama

Reklama

Wraz z końcem lata szturmują domy. Czy złotooki są groźne?

Zielonkawe owady wraz z końcem lata coraz chętniej odwiedzają nasze domy, garaże i poddasza. Złotooki są drapieżne i przy okazji bardzo pożyteczne. Mało kto wie, że ich pokarm stanowią szkodniki roślinne, a jedna larwa potrafi zjeść nawet 450 mszyc w ciągu dwóch tygodni. Co jeszcze wiadomo o tych owadach?


Jak wyglądają złotooki?

Jak sama nazwa wskazuje, owady te odznaczają się złotym kolorem oczu. Jest to ogólne określenie, którego używa się w stosunku do każdego przedstawiciela rodziny złotookowatych. Najczęściej można jednak spotkać złotooka pospolitego, który charakteryzuje się zieloną barwą, a także beżowego złotooka opalowego i złotooka siedmiokropka.   

Te drapieżne owady są niewielkich rozmiarów i przy tym charakteryzują się niezwykle smukłym ciałem. Mierzą mniej więcej 1,5 cm, a ich ubarwienie sprawia, że na tle roślinności ciężko je dostrzec. Skrzydła złotooków są przezroczyste z charakterystyczną siatką żyłek, a ich rozpiętość waha się od dwóch do pięciu centymetrów. Poza tym na ich głowach można zauważyć cienkie czułki. 

Reklama

Głównie można je spotkać w ogrodach, sadach, łąkach, lasach i szklarniach. Złotooki nie radzą sobie jednak z niskimi temperaturami, dlatego też pojawiają się w naszych domach wraz z końcem lata i początkiem jesieni. Wszystko przez to, że szukają schronienia.

Zobacz także: Porozkładaj w kilku miejscach w ogrodzie. Pozbędziesz się poważnych problemów

Złotooki w ogrodzie

Złotooki dla wielu to istna zmora. Wystarczy otworzyć wieczorem okno, zapalić światło w pokoju, a pojawi się mnóstwo zielonkawych owadów. Zwłaszcza wraz z końcem lata dają o sobie przypomnieć. W tym czasie wlatują do mieszkań, by znaleźć schronienie. Wielu domownikom nie jest to na rękę, bo osiadają na ścianach oraz firankach i momentami nawet zakłócają spokojny sen. 

Warto jednak podkreślić, że złotooków nie należy się pozbywać. Przez niektórych są mylone z molami, ale te zielonkawe owady nie są dla nas żadnym zagrożeniem. Zdecydowanie nie atakują i nie kąsają. 

Wbrew pozorom są pożyteczne i chronią ogród przed szkodnikami. W szczególności upodobały sobie mszyce. Szacuje się, że jedna larwa w ciągu dwóch tygodni może zjeść nawet 450 sztuk. Poza tym podobnie jak dorosłe złotooki zjadają czerwce, miodówki, przędziorki oraz zwójki. Pozwalając im się zadomowić w domu, można mieć pewność, że uchronią również rośliny doniczkowe przed szkodnikami. 

To wiosną i latem samice dorosłych osobników składają jaja. Okazuje się, że mogą ich złożyć nawet 400. Zazwyczaj w tym celu wybierają liście i łodygi. Po sześciu dniach wylęgają się z nich larwy, które chętnie przeszukują zakamarki rośliny, by znaleźć pożywienie. Występują u nich trzy etapy rozwojowe. Przede wszystkim linieją i następnie zwiększają swój rozmiar. Gdy dojrzeją, tworzą biały oprzęd wśród liści. To właśnie wtedy dochodzi do przepoczwarzenia się i po upływie dwóch tygodni z kokonu wychodzi dorosły osobnik. 

Chcąc, by w ogrodzie pojawiło się znacznie więcej złotooków, warto posadzić rośliny, które je przyciągną. Oprócz szkodników nie odmawiają również pyłku i nektaru roślinnego, dlatego też dobrą decyzją będzie powiększenie ogrodu m.in. o grykę, macierzanki, krwawniki i wilczomlecze. Poza tym spodoba się im jarzębina, wierzba oraz lipa. 

Zobacz także: Kiedy i jak przycinać drzewa owocowe? To bardzo ważne

Jak dbać o złotooki?

Jak już wspomniano, złotooki są pożytecznymi owadami. Chcąc o nie zadbać, warto więc nie pozbywać się ich z mieszkań. Chłodniejsze dni są dla nich wyzwaniem, a dzięki pomocy człowieka są w stanie im sprostać.

Pozwolenie na przezimowanie w domu to tylko jedna z form pomocy, której można udzielić tym owadom. Poza tym dobrym rozwiązaniem jest zamontowanie w ogrodzie specjalnych, drewnianych budek. 

Należy wywiercić w nich dziury a wnętrze wypełnić słomą bądź suchymi liśćmi. Najlepiej pomalować je na brązowo lub czerwono, ponieważ te kolory zwabiają złotooki do środka. Zaleca się, by późną jesienią przenieść budki do garażu lub komórki i wynieść na zewnątrz wiosną. Oszacowano, że w ten sposób może przetrwać zimę nawet kilkaset osobników. 

Zobacz także: Jak zwalczyć ślimaki w ogrodzie? Zmieszaj z wodą te dwa składniki!

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy