Reklama

Reklama

​Wybrano ptasiego króla Instagrama. Zwycięzcą został paszczak australijski

Naukowcy z Niemiec przejrzeli ponad 27 000 zdjęć, aby ustalić, który ptak jest "najbardziej instagramowy" na świecie. Okazało się, że ornitologiczną gwiazdą Instagrama jest mało znany paszczak australijski. O jego popularności w mediach społecznościowych nie zdecydowało barwne upierzenie, smukła sylwetka czy urzekający śpiew, bo tych ów gatunek nie posiada. Wygrał dzięki swojemu osobliwemu wyglądowi.

Paszczaki australijskie jeszcze do niedawna triumfowały na liście najdziwniej wyglądających ptaków świata, a byli tacy, którzy uznawali je wręcz za najbrzydsze. Dziś uznawane są za najbardziej "instagramowy" gatunek. Ten tytuł zawdzięczają swojej nieoczywistej urodzie, niepowtarzalności i badaniom przeprowadzonym przez psycholog dr Katję Thommes i Gregora Hayna-Leichsenringa, miłośnika ptasiej fotografii. To właśnie on podsunął pomysł, aby wyłonić najbardziej "instagramowego" ptaka na świecie.

W badaniu przeanalizowano ponad 27 tys. zdjęć ptaków umieszczonych na dziewięciu instagramowych kontach prowadzonych przez miłośników ornitologii, które łącznie obserwowało prawie 3,5 miliona użytkowników. Motywacja badaczy była prosta - chcieli się dowiedzieć, co decyduje o popularności i atrakcyjności zdjęcia z upierzonym bohaterem w roli głównej.

Reklama

Okazało się, że klasyczne pojęcie piękna nie było głównym wyznacznikiem. Zdjęcia ptaków pięknie upierzonych, barwnych, zbierają oczywiście sporo lajków, ale to nie kolory najbardziej urzekają użytkowników Instagrama. "Często im bardziej osobliwe lub niezwykłe jest zwierzę, tym więcej ludzi na nie reaguje" - powiedziała w rozmowie z "The New York Times" dr Katja Thommes, psycholog i pasjonatka fotografii.

Mówiąc wprost, największe zainteresowanie budzą gatunki osobliwe, dziwaczne, pokraczne. A w tej materii paszczaki australijskie nie mają sobie równych. Są krępe, mają upierzenie zlewające się z otoczeniem i wielki, szeroki dziób, od którego wzięła się nazwa tego gatunku. Patrząc na zdjęcia paszczaków, można odnieść wrażenie, że są wkurzone albo wiecznie niezadowolone.

Dr Thommes przyznała, że była zdziwiona faktem, że to właśnie ten gatunek okazał się królem Instagrama. Zaskoczenie jest tym większe, że paszczak pojawił się na zaledwie 65 spośród ponad 27 000 przeanalizowanych zdjęć. 

- Zaskakujący triumf paszczaka można uznać za zwycięstwo sprawiedliwości, ponieważ ten nocny ptak o bardzo wyraźnych rysach twarzy został kiedyś uznany 'najbardziej niefortunnie wyglądającym ptakiem na świecie'. Ze swoimi niemal antropomorficznymi rysami rzeczywiście nie przypomina żadnego innego ptaka - stwierdziła psycholożka. I dodała, że paszczak w pokonanym polu pozostawił takie słynące z urody gatunki jak ozdobne gołębie i kury, barwne turaki z charakterystycznym irokezem na głowie czy dudki, które są posiadaczami nie mniej imponującej fryzury.

Narzędziem, z którego korzystali naukowcy, była opracowana przez dr Thommes metoda, którą nazywa Image Aesthetic Appeal lub I.A.A. IAA bazuje na liczbie "polubień" posta, a następnie uwzględnia rozmiar konta, zasięg i czas publikacji posta, co pozwala wygenerować wskaźnik mówiący o spodziewanej liczbie polubień, które post powinien otrzymać. Obrazy, które otrzymywały wyższą liczbę polubień niż się spodziewano, były oceniane najwyżej.

- Załóżmy, że zdjęcie polubiono 12425 razy na Instagramie. Sama liczba nie ma dla mnie większego znaczenia, zwłaszcza jeśli chcemy porównać je z innym zdjęciem. Ale poprzez kontrolowanie zasięgu i czasu możemy na przykład stwierdzić, że zdjęcie X otrzymało o 25 procent więcej polubień, niż może na to wskazywać sama liczba lajków - wyjaśniła badaczka.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy